W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 15.06

Artykuły

Ból ostry jest ostrzeżeniem, a szybka reakcja może uratować życie

2022-02-21 14:46:36
Ból ostry jest ostrzeżeniem,  a szybka reakcja może uratować życie

Ból przewlekły kręgosłupa, towarzyszący choremu na co dzień, może prowadzić i doprowadzić do całkowitej rezygnacji z życia osobistego i społecznego! Powinien być ostrzeżeniem! – alarmuje neurochirurg Maciej Bierwagen.


– Panie doktorze, co może oznaczać przewlekły ból kręgosłupa i, czy wielu pacjentów z tego powodu zgłasza się do gabinetu?

– Ból pleców, w szerokim rozumieniu dotyczący okolicy kręgosłupa jest objawem populacyjnym i w pewnym sensie znakiem obecnych czasów. Jest wielu chorych, którzy zgłaszają się do mnie mówiąc, że plecy bolą ich od góry do dołu. Plecy są dla chorego całością, jednak lokalizacyjnie przyjęło się mówić o bólach kręgosłupa szyjnego, piersiowego, lędźwiowego i bólach krzyżowych. Skoro jest to objaw populacyjny, to znaczy, że nie ma osoby, która w swoim życiu tego nie doświadczy.

– Czy każdy ból jest groźny?

– Nie każdy ból jest szczególnie groźny i każe udać się do lekarza. W uproszczeniu, kilkudniowy ból (niewielki, dyskomfort) bez promieniowania do kończyn, ustępujący bez leków lub przy okazjonalnym stosowaniu leków przeciwbólowych nie wymaga wizyty u lekarza. Gdy ból trwa dłużej, zaburza komfort dnia (jest z nami przez większą jego część i znacznie utrudnia wykonywanie obowiązków) trzeba do lekarza się udać. Warto pamiętać o tym, że pomimo rozwoju badań obrazowych (RTG, tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny) są to badania dodatkowe. Pierwszoplanowym w ocenie staniu zdrowia było, jest i będzie badanie lekarskie. Szczególnie ważny jest wywiad, czyli opowiedzenie o swoich dolegliwościach. Warto przed przyjściem do lekarza zastanowić się i zaplanować, co chcemy lekarzowi powiedzieć. Zawsze zaczynamy od obecnych dolegliwości. Opowiadamy o umiejscowieniu dolegliwości i jego charakterze, promieniowaniu. Nie ma obiektywnej oceny bólu, dlatego w porozumiewaniu pacjenta z lekarzem ważna jest skala oceny bólu.

– Co oznacza skala bólu i jakie są jej stopnie?

– Dobrą i prostą skalą jest analogowa skala oceny bólu (VAS, Visual Analog Skale). Zakłada ona, że chory na odcinku pokazuje, gdzie jest jego ból. Początkiem odcinka jest stan bez bólu, końcem największy ból jaki może sobie chory u siebie wyobrazić. Pomocne są linijki z suwakiem, ale też można to zrobić za pomocą kawałka sznurka czy prostym fragmentem rurek stetoskopu. Gdy początek odcinka oznaczymy zerem, a koniec 10, to mamy skalę numeryczną (numeryczna skala oceny bólu, NRS, Numeric Rating Scale) bardzo przydatną również. Zawsze proponuję, aby opieka lekarska w przypadków bólu pleców miała strukturę piramidy. Pierwszy powinien udzielić porady medycznej lekarz pierwszego kontaktu, gdyż przyczyn bólu pleców może być wiele (np. charakterystyczny ból w przypadku kamicy nerkowej). Gdy choroba dotyczy narządu ruchu, kolejnym jest specjalista rehabilitant. Dopiero następni w kolejności są neurolog i może nawet bardziej w przypadku bólów pleców, neurochirurg.

– Kiedy, biorąc obecny stan opieki zdrowotnej, należałoby przyspieszyć ten wyjściowy rytm postępowania?

– Objawami niepokojącymi są utrzymujące się bóle promieniujące od miejsca głównego do kończyn lub opasujące, osłabienia kończyn, zaburzenia zwieraczy pęcherza moczowego i odbytnicy. W takim przypadku pomoc lekarska powinna być natychmiastowa. Leczenie bólów pleców (z wyjątkiem wymienionych sytuacji alarmowych, gdy wymagane jest często leczenie o zwiększonym natężeniu i skojarzone) powinno kolejno obejmować farmakoterapię, leczenie fizjoterapeutyczne (w tym szczególnie kinezyterapia, pływanie), leczenie zabiegowe. Leczenie zabiegowe dla uproszczenia można podzielić na zabiegi wykonywane w znieczuleniu miejscowym oraz operacje, do których wykonania konieczne jest znieczulenie ogólne. Obecnie bardzo rozwijane są metody związane z małą ingerencją w ciało chorego (iniekcje, zabiegi przezskórne). Zabiegi iniekcyjne (blokady, iniekcje preparatów osoczowych (np. Orthokine), krioablacje, termolezje, implantacje dodyskowe (np. Discogel) często umożliwiają opanowanie dolegliwości bólowych bez operacji związanych z większą urazowością śródoperacyjną. Niestety, czasami zabiegi małoinwazyjne są niewystarczające.

– Na co w takiej sytuacji może liczyć pacjent?

– Wtedy konieczne są operacje odbarczające (np discektomia, foraminotomia itp.), operacje stabilizacyjne (z zastosowaniem coraz bardziej nowoczesnych i doskonalonych implantów kręgosłupowych) i implantacje stymulatorów przeciwbólowych. Jako specjalista neurochirurg i neurotraumatolog z 27-letnim stażem wykonuję osobiście te zabiegi i operacje (będą one dostępne dla chorych w nowo otwartym szpitalu). Są one bardzo pomocne jednak nie zastąpią sposobów, które mogą doprowadzić, że dolegliwości bólowych nie będzie lub będą mniejsze.

– O czym na co dzień nie powinien zapominać człowiek, chcący jak najdłużej cieszyć się sprawnością?

– Ruchliwy, sportowo-rekreacyjny tryb życia, to podstawa w unikaniu bólu pleców. Właściwa masa ciała, codzienna gimnastyka, sporty rekreacyjne to dla unikania dolegliwości, ale też zdrowego życia ogólnie jest to bezwzględną koniecznością. Ciało człowieka lubi sport rekreacyjny. To jest minimum. Oczywiście dalsze podnoszenie obciążeń jest bardzo wskazane, ale też powinno być dostosowane do możliwości każdego z nas. Warto też pamiętać, by dostosowywać naszą aktywność fizyczną do kalendarza naszego życia. Mówiąc w uproszczeniu – im jesteśmy starsi tym wysiłek powinien być łagodniejszy, ale za to może i powinien dłużej trwać. Na koniec chciałbym przedstawić listę sportów i aktywności do których regularnie zachęcam swoich pacjentów. Pływanie, sporty marszowe (marsz amerykański, marsz norweski), ćwiczenia na orbitreku, joga, jazda na rowerze, ćwiczenia gimnastyczne i taneczne. Jest tego sporo i myślę, że każdy jest w stanie wybrać coś dla siebie, i co najważniejsze, robić regularnie. Codziennie lub kilka razy w tygodniu i oczywiście, by się nie zanudzić zachęcam, by dyscypliny ruchowe uprawiać zamiennie.



Śledź nas na