Miastoodstąpiło od umowy z wykonawcą rozbudowy i przebudowy zabytkowego Domu Zemełki wKoninie. Będzie ogłoszony kolejny przetarg, jednak nim to się stanie, jestsporo do zrobienia w kwestiach formalnych. A jeszcze w połowie październikawiceprezydent Paweł Adamów twierdził, że w interesieobu stron jest dalsze prowadzenie prac.
Od umowy miastoodstąpiło 31 października, jak wyjaśnia Rafał Duchniewski, kierownik biuraprezydenta Konina, z przyczyn leżących po stronie wykonawcy. Jakie one są? –Brak przedłożenia przez wykonawcę zabezpieczenia należytego wykonania warunkówumowy oraz dowodu zawarcia ważnego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnejz tytułu prowadzonej działalności gospodarczej – to jeden z podawanych powodów.Poza tym Rafał Duchniewski wymienia opóźnienia wykonawcy w realizacjiprzedmiotu umowy, co sprawia, że nie jest on w stanie wykonać tych prac w ustalonymterminie, czyli do 30 czerwca 2023 roku. – Dotychczasowy sposób prowadzeniaprac oraz wykonywania pozostałych obowiązków umownych (w tym przygotowaniadokumentów rozliczeniowych) pokazuje, że wykonawca nie jest w stanie nadrobićzaistniałych opóźnień i nie generować kolejnych – wymienia kierownik biuraprezydenta. Mówi też o nieprawidłowym zabezpieczeniu Domu Zemełki przezwykonawcę na czas trwania budowy, tj. zabezpieczeniu instalacji, urządzeń iobiektów na terenie robót i w jego bezpośrednim otoczeniu przed zniszczeniemlub uszkodzeniem.
Co dalej z tąinwestycją? Miasto przystąpi do przygotowania procedury wyboru nowego wykonawcyrobot budowlanych. W tym celu konieczne jest jednak przeprowadzenie szczegółowejinwentaryzacji dotychczasowych robót oraz przygotowanie terenu budowy dla nowejfirmy. – Następnie konieczna będzie aktualizacja dokumentacji projektowej,która obejmie roboty zaniechane, zamienne i dodatkowe, uzgodnione podczasrealizacji inwestycji m in. z konserwatorem zabytków. Po wykonaniu powyższychdziałań będzie możliwe ogłoszenie postepowania przetargowego na dokończenierozbudowy i przebudowy Domu Zemełki – wyjaśnia Rafał Duchniewski.
Remontzabytkowego Domu Zemełki ma już swoją burzliwą historię. W poprzednim miesiącuznów było gorąco na linii miasto i wykonawca. – Trwały intensywne rozmowy wzakresie uzgodnienia kosztorysów, bo to był taki główny punkt rozbieżny.Uważaliśmy, że kosztorysy, które przedkłada nam wykonawca, nie są poprawne – wyjaśniałnam w poprzednim miesiącu wiceprezydent Konina. – Udało się w miarę dojść w tymzakresie do porozumienia i wykonawca stwierdził, że w jego interesie też jestskończyć kolejne etapy inwestycji. Tym bardziej, że zbliża się zima i maobowiązek zabezpieczyć obiekt przed zimą. To jest jego odpowiedzialność.
Paweł Adamówstwierdził również wtedy, że inwestycja zaczyna chyba wychodzić z fazykryzysowej, ale wszystko może się zdarzyć. – Jesteśmy przygotowani, że zachwilę może się coś stać i znowu na bieżąco trzeba będzie reagować – dodawał wiceprezydentKonina. I jak widać, stało się. Wtedy mówiono, że przebudowa DomuZemełki będzie kosztować 17 milionów złotych, czyli już o 5 milionów więcej niżpoczątkowo. Czy teraz ta kwota będzie jeszcze wyższa? Pokaże to przetarg.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz