W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Stary Browar

Aktualności


Zakończył się proces w sprawie wyburzenia szkoły talmudycznej. Dzisiaj mowy końcowe

2019-02-21 16:45:46
Zakończył się proces w sprawie wyburzenia szkoły talmudycznej. Dzisiaj mowy końcowe

O uznanie Janusza T., byłego konserwatora zabytków w Koninie za winnego przekroczenia uprawnień przy wydawaniu zgody na wyburzenie szkoły talmudycznej oraz wymierzenie mu za to kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, grzywny oraz wydanie zakazu zajmowania stanowiska kierowniczego w organach administracji państwowej związanych z ochroną zabytków na 5 lat, wniosła dzisiaj przed Sądem Rejonowym w Koninie prokurator Joanna Dopierała. Zarówno obrońca, jak i oskarżony, wnioskowali natomiast o uniewinnienie. Wyrok zapadnie 7 marca.

Dom talmudyczny został zrównany z ziemią w lipcu 2016 roku. Pozwolenie na wyburzenie obiektu wydał Janusz T., ówczesny konserwator zabytków w Koninie. Wszczęte zostało w tej sprawie śledztwo. Prokurator zarzucił kierownikowi konińskiej delegatury przekroczenie uprawnień, co oznacza, że nie miał kompetencji na wydanie decyzji o rozbiórce. Wcześniej postępowanie administracyjne w tej sprawie prowadził Departament Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie. Ocenił, że decyzja Janusza T. o wyburzeniu szkoły talmudycznej była niezgodna z prawem. Ostatecznie do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko konserwatorowi z Konina.

W ciągu dwóch lat przed sądem zeznawało wielu świadków, przeanalizowano dziesiątki dokumentów, zaczerpnięto opinii biegłych.

Dzisiaj sąd wysłuchał mów końcowych. – Zebrany materiał dowodowy, zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i sądowego dał podstawę do przyjęcia, że oskarżony dopuścił się zarzucanego przestępstwa – mówiła prokurator Joanna Dopierała. – Podzielając stanowisko Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, głównym celem zarówno kierownika, jak i każdej osoby sprawującej nadzór jest zabytek chronić, dbać o niego, a dopiero wtedy, kiedy faktycznie jego stan zostanie uznany za „opłakany” można wydać decyzję o rozbiórce. Dzisiaj możemy dyskutować, czy to był stan „opłakany”, czy to była ruina (bo takie słowa padły na sali), ale nie da się tego stwierdzić, albowiem przed wydaniem decyzji nie został powołany żaden biegły, czy zespół, który oceniłby stan budynku. Ustalono ponadto, że decyzja została wydana w bardzo szybkim czasie. Gdyby faktycznie, jak mówią przepisy – skonsultowano ją z Poznaniem, być może wówczas rozstrzygnięcie byłoby inne. Wobec powyższego wnoszę o uznanie oskarżonego za winnego i wymierzenie mu kary jednego roku pozbawienia wolności z zawieszeniem na okres próby trzech lat, karę grzywny 50 stawek po 100 złotych oraz zakaz zajmowania stanowiska kierowniczego w organach administracji państwowej związanych z ochroną zabytków na okres 5 lat.

Zdaniem obrońcy Janusza T. – jego zachowanie w świetle przyjętych przepisów prawa i postawionego mu zarzutu – nie wyczerpuje znamion przestępstwa z kilku powodów. Oskarżony musiałby działać umyślnie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, a w chwili wydania decyzji o rozbiórce szkoła nie była zabytkiem. Obrońca podkreślił także, że Janusz T. miał uprawnienia do wydania takiej decyzji, a już kilka lat wcześniej inspektor nadzoru budowlanego uznał, że budynek zagraża bezpieczeństwu, co więcej – poprzednik Janusza T. wydał zezwolenie na wyburzenie znajdujących się na terenie kompleksu synagogi budynków gospodarczych. – Rozumiem, że nastąpił protest, że były elementy społecznego nacisku, i być może dlatego zareagowały również organy kontroli, natomiast wysoką niesprawiedliwością (abstrahując od kwestii związanych z zastosowaniem przepisów prawa) jest obciążanie tą kwestią oskarżonego. Abstrahując zarówno od ustaleń faktycznych, jak i przepisów prawnych, to co się stało, to było uznaniem mojego klienta za kozła ofiarnego. Jeśli jego działanie nie było zgodne z prawem, to powinien być ukarany dyscyplinarnie, a nie został. Został jedynie przeniesiony do delegatury w Kaliszu – mówił adwokat Janusza T.

Wyrok zostanie ogłoszony 7 marca.

Zakończył się proces w sprawie wyburzenia szkoły talmudycznej. Dzisiaj mowy końcowe
Zakończył się proces w sprawie wyburzenia szkoły talmudycznej. Dzisiaj mowy końcowe
Anna Chadaj

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Obserwator nadwarciański
Ale ten budynek lada chwila i tak by się zawalił... więc po co robić z igły widły..stan był opłakany, tym bardziej ktoś musiał taką decyzję podjąć...a nie było żadnych perspektyw na dofinansowanie, łącznie ze stroną żydowską ,o zadłużonym na miliony złotych Koninie nie wspomnę...i na koniec pytanie .. ktoś ostatnio we własnym naszym polskim domu napluł nam w twarz.... ktoś pluje nam w twarz a my mamy udawać że deszcz pada..i może jeszcze ładować miliony w zabytki, które lada chwila się zawalą!?!?!?!
s23
bezkarnosc. samowola.
biegłyrewident
Naprawdę? Zawiasy i 5000 zł to jest odpowiednia kara za coś takiego?


Jesteśmy na: