W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od  09.09

Artykuły

Ruch to najcudowniejsza rzecz, której nie kupi się w aptece

2022-03-01 06:14:40
Ruch to najcudowniejsza rzecz, której nie kupi się w aptece

– Ruch jest najcudowniejszą rzeczą, której nie kupi się w aptece – mówią fizjoterapeuci z gabinetu rehabilitacyjnego „Chiron” w Koninie. – My naszych pacjentów uczymy, jak się ruszać, jak poprawnie ćwiczyć, ale reszta zależy już tylko od nich. Czy wyjdą z domu na spacer, porozciągają taśmy, gdy im się nudzi, albo zrobią cokolwiek dobrego dla swojego ciała i… umysłu.

Starsi, młodsi, po urazach, ze zwyrodnieniami, bólami, a ostatnio po przechorowaniu COVID-19. Właśnie tacy pacjenci najczęściej trafiają pod opiekę fizjoterapeutów z gabinetu rehabilitacyjnego „Chiron” przy ulicy Goździkowej w Koninie. – Bardzo wiele osób po przejściu zakażenia zgłasza problemy z wchodzeniem po schodach, a konkretnie z zadyszką – mówi Ewa Prażanowska. – Staramy się odpowiednimi ćwiczeniami poprawić drożność oddechową pacjenta. Pracujemy nad zwiększeniem pojemności płuc, nad mięśniami brzucha, żeby prawidłowo był wykonywany wdech i wydech. Niektóre osoby zgłaszają nam, że podczas choroby mieli problemy z podstawowymi czynnościami dnia codziennego. Nie mogli się podnieść z łóżka, żeby zrobić kanapkę. Ich siła mięśniowa bardzo się zmniejszyła. Tu świetnie sprawdzają się ćwiczenia z taśmami, laskami gimnastycznymi, piłkami. Wielu pacjentów mówi też o obniżeniu nastroju. Sprzyjał temu brak kontaktów społecznych w lockdownie. Tutaj, pracując w grupach, nawiązują kontakty z innymi. Mogą porozmawiać, nie są już tak wycofani. Proponujemy im ćwiczenia poprawiające nastrój i – oprócz fizycznej – także kondycję psychiczną.

Fizjoterapeuci przyznają, że COVID-19 spowodował prawdziwe spustoszenie nie tylko u osób starszych i schorowanych, ale także młodych. – Naszą uwagę zwróciła 35-letnia matka 3-letniego chłopca – mówi Ewa Prażanowska. – Skarżyła się na problemy z utrzymaniem równowagi i pamięcią. Musiała opiekować się dzieckiem, a o wielu sprawach zapominała. Ćwiczyliśmy z nią koncentrację i pracowaliśmy nad koordynacją organizmu.

Rehabilitacja w „Chironie” to jednak nie tylko COVID-19. To także pomoc w powrocie do sprawności po urazach, przy stanach zwyrodnieniowych, bólach kręgosłupa, itd. – Mamy lasery, ultradźwięki, pole magnetyczne, hydromasaże – mówi Włodzimierz Polanowski, który przez 43 lata pracował jako fizjoterapeuta w konińskim szpitalu. – Urządzenia są nowoczesne i dostosowane do potrzeb pacjentów. Za pomocą aplikatorów do dużych obwodów np. bioder czy klatki piersiowej dawkujemy pole magnetyczne przy stanach zwyrodnieniowych i pourazowych. Przynosi to bardzo dobre efekty. Można też stosować pole magnetyczne o niskiej częstotliwości. Uśmierza to ból, poprawia przewodnictwo błon komórkowych, regeneruje.

Pan Włodzimierz z dumą prezentuje nowoczesne łóżko do masażu – wygodne zarówno dla pacjenta, jak i… masażysty. – Wysokość jest regulowana elektrycznie – mówi.

– Obniżam i pacjent nie męczy się kładąc, potem ustawiam wysokość pod względem ergonomii, żebym nie wyszedł z pracy w gorszym stanie niż pacjent. Mamy też dobrze wyposażoną salę ćwiczeń, czyli uniwersalny gabinet usprawniania leczniczego do ćwiczeń w odciążeniu. Taśmy świetnie sprawdzają się w przypadku zwiotczenia mięśni. Każda osoba 65 plus powinna mieć takie przybory w domu. Kolory odpowiadają sile oporu. Oczywiście, nie mamy czarnych taśm, bo nie jesteśmy siłownią.

Żeby się dostać na rehabilitację, trzeba mieć wskazania medyczne oraz skierowanie od lekarza. Zabiegi finansowane są przez NFZ. – Zainteresowanie ze strony pacjentów jest bardzo duże – przyznaje Marta Czerniejewska. – Wiele osób do nas wraca. Przeważają panie, chociaż w ostatnim czasie jest coraz więcej panów. Mam pacjenta, który nie wierzył w żadną rehabilitację, ale żona go namówiła. Stwierdził, że przyjdzie zobaczyć, a teraz jest bardzo zadowolony.

– Początki zawsze są najtrudniejsze – przyznaje pan Włodzimierz. – Pierwszy dzień po gimnastyce to tylko zmęczenie, ale potem organizm zaczyna odczuwać przyjemność, szybciej się regeneruje. Chcę oczywiście podkreślić, że nie jesteśmy klubem fitness, a zajęcia dobieramy do wieku i schorzeń. Do każdego pacjenta mamy indywidualne podejście, ale jedno jest wspólne – nie można prowadzić rehabilitacji w nieskończoność, czego niektórzy się wręcz domagają.

– Ruch powinien nam towarzyszyć na co dzień, poza rehabilitacją, w domu, na spacerze. Przed użyciem taśm gumowych trzeba pamiętać o rozgrzewce. Poruszać palcami, pozdrowić słoneczko. Teraz są takie możliwości, także jeśli chodzi o sprzęty, że wystarczy tylko chcieć – dodaje Marta Czerniejewska.



Ruch to najcudowniejsza rzecz, której nie kupi się w aptece
Ruch to najcudowniejsza rzecz, której nie kupi się w aptece
Ruch to najcudowniejsza rzecz, której nie kupi się w aptece

Śledź nas na