W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od  27.11

Artykuły

Nieleczona próchnica może doprowadzić do poważnych powikłań

2022-11-08 11:21:15
Nieleczona próchnica może doprowadzić do poważnych powikłań

Statystyki są dość ponure, aż 20 proc. Polaków odwiedza gabinet stomatologiczny raz na kilka lat, a przychodzą najczęściej z dokuczliwym bólem zęba. O tym jak często powinno się korzystać z porady stomatologa, zgodnie z hasłem „lepiej zapobiegać, niż leczyć” rozmawiamy z Katarzyną Piotrowską, lekarzem stomatologiem z Konina.

– Właśnie, jak często powinniśmy pojawiać się w gabinecie stomatologicznym na tzw. wizyty kontrolne, nawet jeśli nic nam nie dokucza?

– Wizyty kontrolne zalecane są co pół roku.


– Jakie korzyści wynikają z wczesnego wykrycia próchnicy i podjęcia leczenia we wczesnym stadium choroby?

– Wczesne wykrycie to proste, szybkie leczenie, które pozwala uniknąć groźnych powikłań, jednak najlepszym wyborem jest profilaktyka, a przede wszystkim codzienna, właściwa higiena jamy ustnej.

– Na jakie powikłania narażamy się, unikając wizyt kontrolnych u stomatologa?

– Nieleczona próchnica może prowadzić do licznych powikłań. Najpoważniejsze z nich to: utrata zębów, sepsa, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, cukrzyca, u kobiet w ciąży może zwiększać ryzyko niskiej wagi urodzeniowej dziecka, problemy ze stawami, zapalenie zatok, wzrost ryzyka choroby wrzodowej żołądka, choroby serca, zapalenie migdałków i gardła, parodontoza, choroby nerek, nieświeży oddech, depresja, obniżenie samooceny i pewności siebie.

– Wizyta u stomatologa to nie tylko dbanie o zęby, ale także o całą jamę ustną. Jakie jeszcze choroby można wykryć?

– Przede wszystkim nowotwory głowy i szyi. Rocznie w Polsce rozpoznaje się je u około 11 tysięcy osób i niestety, ta liczba rośnie.

– Jak ocenia Pani stan uzębienia Polaków i świadomość dbania o zęby? Jak to wygląda w przypadku dzieci? Jakie są największe czynniki ryzyka?

– Świadomość na szczęście rośnie, jednak pandemia doprowadziła do szeregu zaniedbań, co obserwujemy w codziennej praktyce. Część gabinetów była zamknięta, pacjenci z obawy o zakażenie również obawiali się przychodzić do stomatologa. Niestety, dotyczy to również dzieci. W ich przypadku dodatkowym czynnikiem ryzyka jest brak odpowiedniej higieny, spożywanie słodyczy, picie słodkich napojów gazowanych, no i niestety, wiele z nich jest niedopilnowanych przez dorosłych, jeśli chodzi o wizyty kontrolne.

– Dziękuję za rozmowę.


Śledź nas na