W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
PLUS

Artykuły

Przyjmowanie jodku potasu „profilaktycznie” może przynieść dużo szkody

2022-10-15 08:36:45
Przyjmowanie jodku potasu „profilaktycznie” może przynieść dużo szkody

Napięta sytuacja w Ukrainie sprawia, że nie można wykluczyć zagrożenia radiacyjnego nad Polską. Tabletki z jodkiem potasu trafiły do komend Państwowej Straży Pożarnej w całej Polsce, także – jak się dowiedzieliśmy – do Konina. Mimo iż MSWiA uspokaja, że sytuacja w kraju jest na bieżąco monitorowana przez Państwową Agencję Atomistyki, wiele osób już teraz robi zapasy preparatów zawierających jodek potasu. Nie można też wykluczyć, że niektórzy przyjmują je w myśl źle rozumianej „profilaktyki”. Tymczasem lekarze ostrzegają: zażywanie jodu pod jakąkolwiek postacią na własną rękę może przynieść więcej szkody niż pożytku! Rozmowa z dr hab. n. med. Maciejem Bączykiem, endokrynologiem, specjalistą medycyny nuklearnej.

– Panie doktorze, w związku ze specjalizacją ma Pan w tej dziedzinie zarówno ogromną wiedzę, jak i doświadczenie. Po awarii czarnobylskiej elektrowni uczestniczył Pan w programach Czarnobyl 1 i Czarnobyl 2. Jak to jest z tym jodkiem potasu? Czy można go przyjmować przed ogłoszeniem alarmu o skażeniu?

– Jest wiele czynników, które decydują o szkodliwym działaniu izotopów jodu na tarczycę oraz skuteczności ochronnej blokady tarczycy jodkiem potasu. Jodek potasu optymalnie powinien być przyjęty na kilkanaście godzin przed dotarciem radioaktywnej chmury nad nasz region, co znacznie ograniczy gromadzenie izotopów w tarczycy, a tym samym znacznie zredukuje w przyszłości ryzyko wystąpienie raka tarczycy. Należy pamiętać, że najbardziej narażone na promieniowanie jonizujące są osoby najmłodsze: noworodki i dzieci. U osób starszych wrażliwość tarczycy na promieniowanie znacznie spada. Ale tak naprawdę wszystko zależy od tzw. dawki pochłoniętej, a ta zależy przede wszystkim od poziomu skażenia promieniotwórczego. Jeśli jest on niewielki, to należałoby się zastanowić, czy jodek potasu w ogóle mają przyjmować np. osoby dorosłe, zwłaszcza po 60. roku życia. Ważne jest śledzenie komunikatów Polskiej Agencji Atomistyki i służb oraz urzędów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.


– A jakie mogą być efekty niepożądane w przypadku niekontrolowanego przyjmowania jodku potasu?

– Zacznijmy od tego, że jednorazowa blokada funkcji tarczycy jodkiem potasu, w zależności od stosowanej dawki, może być dość krótkotrwała (w przypadku skażenia osoba powyżej 12. roku życia powinna otrzymać jednorazowo 130 mg jodku potasu; dzieci i noworodki proporcjonalnie mniej). Czasem, żeby tę blokadę utrzymać, trzeba dawki powtórzyć. Ale tu, jak już mówiłem, potrzebne są konkretne zalecenia. Pamiętajmy, że mówimy o dużych dawkach jodku potasu i ryzyko wystąpienia efektów niepożądanych będzie rosło proporcjonalnie do ilości i czasu stosowania tych preparatów. Przyjmowanie ich, zwłaszcza u osób podatnych, może doprowadzić początkowo do krótkotrwałego pogorszenia funkcji tarczycy, wywołać ostre stany zapalne tarczycy, przechodzące z czasem w stan przewlekły i trwałą niedoczynność. U osób cierpiących na zapalenie tarczycy, podanie wysokiej dawki jodu w sposób nieuzasadniony, może powodować zaostrzenie tego stanu i dalsze pogorszenie funkcji tarczycy. U części osób pod wpływem dużych dawek może dochodzić także do rozwoju nadczynności tarczycy, której często towarzyszą poważne zaburzenia rytmu serca i podwyższone ryzyko powikłań zatorowych. Na szczęście rzadkim powikłaniem są uogólnione reakcje alergiczne.

– Jak widać temat jest ogromnie złożony i bardzo poważny…

– I dlatego podstawą jest szybkie rozpoznanie skażenia promieniotwórczego i określenie jego poziomu. Radioaktywny izotop jodu 131 ma bardzo krótką żywotność, rozkłada się bardzo szybko i dlatego przy niewielkiej jego ilości, zwłaszcza daleko od naszych granic, może w ogóle nie zapaść decyzja o stosowaniu powszechnej profilaktyki jodkiem potasu. W „czarnym scenariuszu”, gdyby izotop napływał do nas dużymi falami w dłuższym przedziale czasowym, mogą natomiast zapaść decyzje o modyfikacji i intensyfikacji dotychczasowych zaleceń. Na razie nie mamy żadnych podstaw do rozpoczynania profilaktycznego podawania jodku potasu i dlatego wykupowanie w dużych ilościach preparatów zawierających ten związek nie ma w tej chwili żadnego uzasadnienia. To nie czasy Czarnobyla. Informacje pewnie pojawią się w ciągu kilku godzin od potencjalnego zagrożenia i dopiero wtedy należy podejmować działania. Według wiarygodnych zapewnień w Polsce od wielu lat stale utrzymujemy odpowiedni zapas jodku potasu, który w postaci tabletek dystrybuowany jest obecnie przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych. W sytuacji potwierdzonego skażenia również wszystkie apteki będą placówkami uprawnionymi do dystrybucji jodku potasu w postaci płynu Lugola. Dzisiaj jednak niekontrolowane profilaktyczne stosowanie jodku potasu jako zabezpieczenie przed skutkami potencjalnej katastrofy jądrowej jest nieuzasadnione i absolutnie niedopuszczalne, dodatkowo może stanowić duże ryzyko dla naszego zdrowia.

– Dziękuję za rozmowę.

Przyjmowanie jodku potasu „profilaktycznie” może przynieść dużo szkody
Przyjmowanie jodku potasu „profilaktycznie” może przynieść dużo szkody

Śledź nas na