W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 5 czerwca 24

Zdrowie Uroda Styl

Dlaczego nasze dzieci tyją?

2023-08-16 10:27:15
Dlaczego nasze dzieci tyją?


Rozmowa z mgr inż. Agnieszką Witucką-Sobkowiak, dietetykiem i psychodietetykiem

Otyłość wśród dzieci to coraz częstszy problem. Przyczyn dopatruje się m.in. w siedzącym trybie życia oraz złych nawykach żywieniowych. Jednak nadwaga dotyczy nie tylko dzieci jedzących dużo i ciągle.

– W poradniach dietetycznych zostały przeprowadzone badania, które wskazywały wcześniej jednoznacznie, że dzienna kaloryczność posiłków przyjmowanych przez dzieci pokrywa ich zapotrzebowanie jedynie w 60-70 procentach. Teraz jest zupełnie inaczej, ponieważ już wiemy, że przekracza sugerowane normy. Wynika z tego, iż przyczyn należy szukać w różnych obszarach i holistycznie przyjrzeć się ich źródłom – informuje dietetyk Agnieszka Witucka-Sobkowiak.

Według niej predyspozycje do nadwagi dziecko nabywa już w łonie matki. A co konkretnie to oznacza? Otóż jeśli kobieta w ciąży spożywa zbyt mało np. białka, witamin czy żelaza, ryzyko, że w przyszłości będzie miało kłopoty z wagą, niestety, realnie wzrasta. Dodaje także, iż każda z przyszłych mam, musi mieć świadomość faktu, że rodzaj i jakość przyjmowanych posiłków ma ogromny wpływ nie tylko na rozwój płodu w łonie, ale również na kształtowanie się wielu ,,szlaków” także metabolicznych. To właśnie one ukierunkują przyszłe preferencje smakowe pociechy. Poza tym dieta niezrównoważona i niezbilansowana tj. z niedoborem lub nadmiarem kalorii może grozić w późniejszych latach brakiem stabilizacji wagowej oraz pojawieniem się chorób metabolicznych jak cukrzyca, nadciśnienie czy choroby serca. Zatem prawidłowe nawyki żywieniowe powinni dziecku przekazać rodzice. Niestety często popełniają błędy i nie są konsekwentni w tym, co mówią i robią.

– W takiej sytuacji trudno oczekiwać od dziecka, że będzie postępować inaczej. Kiedy rodzice odżywiają się chaotycznie, bez kontroli ono również przyjmie podobne przyzwyczajenia. Gdy do rodziców z kolei dotrze, że ich dziecko ma problem z nadwagą, działają często niespójnie: ograniczają jedzenie, a chcąc za coś nagrodzić podsuwają frytki, chipsy albo słodycze – tłumaczy dietetyk.

– Czy zdrowa dieta łączy się z wprowadzeniem wielu zakazów?

– Spożywanie posiłków o każdej porze i w dużej ilości jest złe. Terminologię zakazów najlepiej zacząć od siebie i skupić na racjonalnym odżywianiu. Swoim pacjentom – tym małym i dużym – zwracam uwagą na istotę pierwszego śniadania, unikania jedzenia w pośpiechu, przed telewizorem czy komputerem. Wyjaśniam, że posiłek ,,kontrolowany”, jak w przypadku dziecka, jest czymś dobrym. Przekonuję ich również, aby tłumaczyli swoim dzieciom o zaletach wartościowego posiłku, racjonalnych zakupach, planowaniu menu itp. – odpowiada Agnieszka Witucka-Sobkowiak.

Zasady żywieniowe:

1. Regularność posiłków. Najważniejszym z nich jest pierwsze śniadanie. Musi być odżywcze i wartościowe. Jego brak powoduje problemy z koncentracją, a z czasem także zdrowotne. Ponadto brak śniadania oraz zbyt mała liczba posiłków w ciągu dnia skutkują u dzieci bardzo szybkim wzrostem liczby komórek tłuszczowych – a raz wykształcone nigdy nie znikają! Jeśli w okresie intensywnego wzrostu dziecka jego organizm będzie niedożywiony zacznie wypracowywać sobie różne mechanizmy nerwowe, hormonalne i metaboliczne, które pozwalają mu oszczędzać energię i z tak utrwalaną predyspozycją do tycia wchodzi w życie dorosłe.

2. Drugie śniadanie. Kiedy dziecko poczuje głód i nie znajdzie kanapki bądź owocu w tornistrze uda się do szkolnego sklepiku. Łaknienie zaspokoi chipsami, batonem i colą.

3. Od najmłodszych lat do dziecięcego menu wprowadzamy owoce i warzywa. W ten sposób wyrabiamy nawyk ich zjadania. Poza tym nie ma czegoś takiego, że coś lubimy lub nie lubimy. Taką świadomość nabywamy podczas życia.

4. Każdą nietolerancję/alergię pokarmową należy konsultować z lekarzem i prowadzącym dietetykiem.

5. Na stół serwujemy produkty dobre i wartościowe i jedynie od czasu do czasu słodycze.

Rodzice najczęściej jako problem w kontroli diety dziecka podają fakt, że nie są w stanie kontrolować jej poza domem. I co wtedy?

– To rzeczywiście nie jest łatwe. Ale jak wspomniałam, praca nad edukacją dziecka w zakresie racjonalnego odżywiania ma swój początek już w łonie matki. Później naukę należy kontynuować i być konsekwentnym w tym co trafia najpierw do koszyka w sklepie, a potem do rondla w domu. Rolą zaś dorosłych jest korzystać z każdej okazji, aby móc wpajać dzieciom wiedzę dotyczącą szkodliwości na przykład słodkich przekąsek, bo dostarczają sporą dawkę energii, ale nic więcej. Z kolei niezużyta energia zostaje wykorzystana do budowania masy ciała, stąd szybko odkłada się w postaci nadmiernej tkanki tłuszczowej – ostrzega dietetyk Agnieszka Witucka-Sobkowiak.

Nadmienia również, iż bardzo ważnym elementem w diecie dziecka jest wypracowanie nawyku właściwego nawadniania organizmu. Czyli nauka tego, że nie nawadniamy go za pomocą napojów kolorowych i gazowanych, soków czy wód smakowych, kompotów (wchodzą one w bilans kaloryczny), a jedynie wodą, która jest neutralna i pełni wiele, ważnych funkcji. – Kolejnym elementem jest ruch. Kiedyś dzieci więcej się ruszały, dzisiaj bywa z tym różnie, choć rodzice zwykle wkładają dużo energii, aby to dziecko zachęcić nawet do jakiejkolwiek aktywności fizycznej lub jest zupełnie na odwrót – jest przebodźcowane. Dzieje się tak z powodu, iż zapominany często, że nasze dziecko potrzebuje też regeneracji i wypoczynku i tzw. nierobienia NIC – wyjaśnia dietetyk.


Dlaczego nasze dzieci tyją?
Dlaczego nasze dzieci tyją?
Dlaczego nasze dzieci tyją?

Śledź nas na