W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 4 stycznia 24

Aktualności

Rozmawialiśmy z mistrzynią Polski w skokach przez przeszkody

2024-05-05 15:00:27
Hubert Graczyk
Napisz do autora
Rozmawialiśmy z mistrzynią Polski w skokach przez przeszkody

Ma szesnaście lat a na swoim koncie ma już mistrzostwo Polski oraz powołanie do kadry narodowej. - Teraz jest dla mnie przełomowy okres – mówi Antonina Kucharska, zawodniczka Klubu Jeździeckiego Jolly Jumper.

Jej pierwszym wypowiedzianym słowem był ,,koń”. Śmieje się, że już od dziecka była na nie skazana. Mając 3-4 lata już wsiadała na konia. Regularnie zaczęła jeździć w wieku 6 lat. Pierwsze kroki w jeździectwie stawiała pod okiem trenera Mateusza Michalaka, z którym ćwiczy do dzisiaj. Należy do Klubu Jeździeckiego Jolly Jumper. - Na początku najtrudniejsze było wyrobienie w sobie takie wytrwałości podczas ćwiczeń – wspominała. Zaznaczyła, że ważna jest motywacja, dzięki której mimo wielu niepowodzeń, nie poddała się.

Podczas Halowych Mistrzostw Polski w Sopocie zdobyła złoty medal w kategorii junior (przedział wiekowy 16-18 lat) w skokach przez przeszkody. To obecnie jej największe sportowe osiągnięcie. W swoim dorobku ma również drużynowy brąz. Brała także z sukcesami udział w turniejach międzynarodowych rozgrywanych w Polsce.

W tym roku została powołana do kadry narodowej. - Jestem z tego powodu bardzo dumna. To dla mnie nowe doświadczenie i jestem ciekawa jak to będzie wyglądać. Czuję lekki stres, ale również ogromne podekscytowanie – mówiła o swoich odczuciach po otrzymaniu powołania.

Sukces na mistrzostwach Polski to efekt systematycznych, codziennych treningów. Antosia musi je łączyć z edukacją, gdyż uczęszcza do II Liceum Ogólnokształcącego im. K. K. Baczyńskiego w Koninie. - Jest ciężko to wszystko połączyć, ale jakoś daję radę – mówiła o godzeniu nauki z jeździectwem.

Jednym z kluczowych elementów podczas treningów, jak wskazuje szesnastolatka, jest złapanie wspólnej więzi z koniem. - To nie jest takie łatwe. Trzeba z koniem dużo czasu spędzać, aby złapać z nim wspólny rytm. Nie z każdym to wyjdzie. Miałam już kilka koni w swojej karierze. Miałam w sumie dwa takie, z którymi się zżyłam – podkreśliła. Koń, z którym zdobyła mistrzostwo Polski nazywa się Chicha Mint.

Rodzice Antoniny są z niej bardzo dumni. - Jest pierwszą w rodzinie, która uprawia ten sport. Chociaż moja mama twierdzi, że to jest po jej dziadku kozaku, który przyjechał do Polski na koniu. Druga babcia mówi, że jej tata hodował konie we wschodniej Polsce, więc gdzieś może Antosia odziedziczyła tę pasję. Jest na pewno pierwszą osobą, która bierze udział w zawodach w jeździectwie. Maż rekreacyjnie czasem jeździ – mówiła mama Antoniny, Marta Kucharska.

Jak wyjaśniała nam Antosia, jeździectwo to jej pasja, ale raczej nie widzi siebie, aby zajmować się tym zawodowo. - Chcę dalej jeździć i być coraz lepsza, ale raczej nie będę zawodowo uprawiać jeździectwa. To jest ciężki kawałek chleba. Myślę, że bardziej to będzie moje hobby niż praca – powiedziała.