Pełne zwrotów akcji spotkanieKKF-u Konin i KS-u Dynamik Toruń było dopiero pierwszym z trzech pojedynków,które zdecydują o tym, która ekipa uzyska awans do I ligi futsalu. Niestetyprzy dużej nieskuteczności i sporej dawce pecha zawodnicy KKF-u nie utrzymalido końcowej syreny zwycięstwa, tracąc gola na 4:4 w ostatnich sekundach.
W stawce barażowej oawans do I ligi futsalu znaleźli się mistrzowie województwa wielkopolskiego(KKF Konin), kujawsko-pomorskiego (KS Dynamik Toruń) oraz pomorskiego (KSKorona Cedry Małe). W pierwszym starciu w Hali Rondo koninianie podejmowali zespółz Torunia i był to bój pełen emocji i zwrotów akcji.
Już pierwsza połowa pokazała,że ciężko będzie przewidzieć, kto będzie w stanie przechylić szalę zwycięstwa naswoją korzyść. Co prawda to KKF dwukrotnie wychodził na prowadzenie za sprawą Łajdeckiegoi Mrozińskiego, jednak goście odpowiadali z zabójczą skutecznością i do przerwyna tablicy wyników widniał remis 2:2.
Po przerwie to torunianiezadali cios jaki pierwsi, choć przy golu pomogło im szczęście. Dwa metry przedswoją bramką niefortunnie interweniował Artur Brzuśkiewicz, który nie widząc,że za jego plecami nie ma żadnego rywala, przeciął uderzenie, pakując piłkę dowłasnej siatki.
Gospodarze nie załamalisię i za sprawą silnych strzałów Mrozińskiego i Brzuśkiewicza wyszli na prowadzenie4:3. Niestety końcówka przybrała niespodziewany obrót. Jeszcze na cztery minutyprzed końcem na dwubramkowe prowadzenie koninian powinien wyprowadzić Zaborski,który w kontrataku sprytnie przełożył piłkę przy ostatnim defensorze i uderzyłpodcinką w słupek. Ta akcja mogła zamknąć mecz, a tymczasem torunianiezaryzykowali, wycofując swojego bramkarza i próbując grać w ataku w przewadze.Ten manewr nie wychodził im najlepiej, co przełożyło się na kolejnąstuprocentową okazję dla KKF-u. Krystian Robak świetnie poradził sobie z obrońcąDynamika Toruń, jednak w pojedynku z zawodnikiem zastępującym bramkarza już sobienie poradził.
Kiedy pozostała minuta dozakończenia spotkania wydarzyło się coś zupełnie niezrozumiałego. Sędzia głównynie zareagował na wyraźny faul na Mrozińskim, który schodząc z parkietu nadużyłcierpliwości arbitra i został ukarany czerwoną kartką. Tym samym najlepszystrzelec konińskiej drużyny został wyeliminowany z gry w kolejnym meczubarażowym.
To jednak nie byłanajgorsza wiadomość. Na 18 sekund przed zakończeniem spotkania zwycięstwouciekło z rąk KKF-u. Na boku boiska uderzał Karol Kułacz, a sprytnie wbiegającyw światło bramki Błażej Wach wyrównał stan pojedynku.
Wynik 4:4 utrzymał się jużdo końca, a koninianie mogą pluć sobie w brodę, że nie wykorzystaliwcześniejszych okazji. Kolejny mecz barażowy pomiędzy KS-em Dynamik Toruń aKoroną Cedry Małe pokaże, czego można spodziewać się po mistrzach województwapomorskiego.
KKF Automobile TorinoKonin – KS Dynamik Toruń 4:4 (Łukasz Łajdecki, Mateusz Mroziński x2, Artur Brzuśkiewicz– Maciej Dudek, Sylwester Gęgotek, Artur Brzuśkiewicz sam., Błażej Wach)
fot. Piotr Tylman/KKFKonin
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz