W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Stary Browar od 15.10.2020

Aktualności

Destrukt dopiero wiosną?

2020-09-22 07:21:00
Destrukt dopiero wiosną?

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nie uda się jednak konińskim samorządom budować dróg z destruktu, choć liczono na to, że we wrześniu sprawa będzie załatwiona. Mimo rocznych starań nadal nie jest on pozbawiony statusu odpadu. – Bazując na wcześniejszych informacjach jestem ostrożniejszy, bo słyszałem od ministrów, że w ciągu tygodnia czy miesiąca da się to załatwić i się nie udało. Ja uważam – i obym się mylił – że jeżeli uda się destrukt samorządom zagospodarować na wiosnę, to będzie to najbardziej optymalny termin – mówi Ryszard Nawrocki, członek zarządu powiatu konińskiego.

Przypomnijmy, że gminy powiatu konińskiego cały czas czekają na rozporządzenie ministra klimatu w sprawie zmiany statusu odpadu dla destruktu asfaltowego. W ich imieniu stara się o to Ryszard Nawrocki, radny powiatowy, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski. O jego rocznych działaniach pisaliśmy już wielokrotnie. Jak długo jeszcze samorządy będą czekać na wydanie rozporządzenia przez ministra klimatu? Ryszard Nawrocki kilka dni temu rozmawiał z przedstawicielką Departamentu Gospodarki Odpadami w resorcie. – Pytałem, na jakim etapie jest przygotowanie rozwiązania w sprawie destruktu. Dostałem odpowiedź, że projekt rozporządzenia, z którego wynika, że destrukt nie ma kodu odpadu, jest już przygotowany. Ma być jeszcze zaopiniowany od strony prawnej i ma to nastąpić w ciągu tygodnia. Po tym będzie przesłany do konsultacji do samorządów. My jako stowarzyszenie także otrzymamy projekt rozporządzenia. Jeśli podczas konsultacji nikt nie wniesie istotnych uwag, to rozporządzenie będzie wtedy jeszcze notyfikowane, czyli uzgodnione z Komisją Europejską. Potwierdzono mi, że to formalność, ale to też potrwa. Ja już bazując na wcześniejszych informacjach, jestem ostrożniejszy, bo już słyszałem od ministrów, że w ciągu tygodnia czy miesiąca da się coś załatwić i się nie udało. Ja uważam – i obym się mylił – jeżeli uda się destrukt samorządom zagospodarować na wiosnę, to będzie to najbardziej optymalny termin. Nie chcę już bazować na wcześniejszych wypowiedziach. A rozmów, maili, pism było przecież bez liku. Jedno jest pewne, my jako Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski spowodowaliśmy, że ten problem został ostatecznie podjęty i będzie rozwiązany po myśli samorządów – mówił Ryszard Nawrocki.

Dlaczego wydanie rozporządzenia trwa tak długo? – Ja tego nie wiem. Z naszej strony nie było chwili bezczynności. Jestem już teraz bardzo ostrożny. Jeśli dokumenty pójdą do Komisji Europejskiej, to nie wierzę, żeby w ciągu tygodnia czy dwóch do nas wróciły. Trzeba dać urzędnikom na to dwa czy trzy miesiące. Skoro u nas w kraju tak to długo trwa, to tym bardziej tam będzie też trwało. Nie mogę patrzeć na te ogromne hałdy, które zalegają i nikt nie może tego ruszyć mówił.

Okazuje się, że destrukt można jednak wykorzystać, ale tylko i wyłącznie przez firmy, które mają koncesję na zagospodarowanie odpadów. Ale – jak usłyszeliśmy – są to duże koszty, na które gmin raczej nie stać.

Destrukt dopiero wiosną?
Destrukt dopiero wiosną?

Podziel się


Jesteśmy na: