– Co takiego znajdujesię w szafach pana prezydenta, że na kilka dni przed zakończeniem swojegourzędowania, po przegranych wyborach, nagle spieszy do prokuratury? – zapytałapodczas konferencji Paulina Hennig-Kloska, posłanka Nowoczesnej. A chodzi ozłożone przez Józefa Nowickiego zawiadomienie w sprawie mostu.
Jak pisaliśmy, Józef Nowicki złożył niedawno zawiadomieniedo prokuratury w sprawie mostu, bo jak wyjaśniał, zachodzi podejrzenie, że w dokumentach powykonawczych zostałapoświadczona nieprawda. W marcu doniesienie złożyła Paulina Hennig-Kloska. – Gdy w marcu składałam zawiadomienie wsprawie Trasy Bursztynowej i mostu, który sprawiał nam coraz większe problemy,pan prezydent w zasadzie mnie skrytykował zarzucając mi, że moje działania mogąopóźnić naprawienie mostu, co więcej sugerując, że działam na szkodę miasta ijego mieszkańców. Wtedy w przeciwieństwie do pana prezydenta oczekiwałam z ustgospodarza miasta wsparcia merytorycznego, dostarczenia dokumentów, które umocniłybymoje zawiadomienie – mówiła.
W czerwcu natomiast prokuratorzy poinformowali posłankę, żeodmawiają wszczęcia śledztwa, co ją zaskoczyło, bo sprawa jest bardzo poważna. –Mam nadzieję, że jeśli pojawią się faktycznienowe okoliczności w sprawie, prokuratura teraz na zawiadomienie ze stronymagistratu podejdzie w sposób bardziej odpowiedzialny, jeszcze raz dogłębnie jązbada – powiedziała Paulina Hennig-Kloska.
– Zwracamy się do JózefaNowickiego, by ustępując z urzędu oszacował koszty, które miasto będzie musiałoponieść w związku z naprawą mostu. Będzie je musiał wziąć na barki przyszłyprezydent miasta – mówił Jacek Kosakowski, szef konińskiego kołaNowoczesnej. – Mieszkańcy Konina mają obraz pana prezydenta jako osoby statecznej, wyważonej,z duża kulturą osobistą. Zwracam się do pana prezydenta, aby jednak skierowałsłowa przeprosin do pani poseł Pauliny Hennig-Kloski za te słowa, którewypowiedział po doniesieniu do prokuratury.
Jak wyjaśniał Jacek Kosakowski, już od wielu miesięcy znanyjest raport profesora Arkadiusza Madaja wskazujący na błędy wykonawcze przybudowie mostu. – Od tego okresu nic sięnie zmieniło stąd to zgłoszenie do prokuratury przez pana prezydenta w tejchwili jest dla nas zaskoczeniem – powiedział szef koła Nowoczesnej. Wedługposłanki doniesienie Józefa Nowickiego opiera się na podobnych argumentach, cojej zawiadomienie. – Czyli naniedopełnieniu obowiązku przy odbiorze mostu bądź poświadczeniu nieprawdy w dokumentach.Czy wtedy był kontakt między prokuraturą a urzędem w celu zbadania dokumentacjii wydania ostatecznej decyzji na podstawie faktów a nie domniemań? – wyjaśniałaPaulina Hennig-Kloska. – Co się więczmieniło między marcem a listopadem? Przecież nowe dokumenty w tej sprawie niepowstały. Czy w ogóle prokuratura podjęła jakiekolwiek czynności sprawdzające wurzędzie miejskim i zbadała te dokumenty, do których dzisiaj prawdopodobnieodnosi się pan prezydent?
Dlaczego posłanka nie podjęła żadnych kroków w czerwcu, gdybyło wiadomo, że prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa? – Wydawało się, że w tamtym czasie sprawy idąw dobrym kierunku. Wtedy też rozpoczynała się kampania wyborcza. Ostatniąrzeczą, którą chciałam, to zostać posądzoną, że składam zażalenie naprokuraturę i walczę do upadłego tylko dlatego, że rozpoczyna się kampaniawyborcza. Nie chciałam, żeby to bezpośrednio na nią rzutowało – mówiłaposłanka.
– Z ust panaprezydenta i z urzędu miejskiego płynęły komunikaty uspokajające, że w zasadzieta naprawa rozwiąże problem i dalszych problemów z następnymi kablami nie będzie,w związku z czym czekaliśmy na rozwój sytuacji – dodał Jacek Kosakowski.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz