W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
book&coffee

Aktualności


Oderwał się kawałek sufitu w galerii handlowej. W środku byli klienci

2018-01-05 21:39:47
Oderwał się kawałek sufitu w galerii handlowej. W środku byli klienci

W jednym ze sklepów w Galerii nad Jeziorem w Koninie spadł fragment podwieszanego sufitu. W tym czasie w środku znajdowali się klienci, którzy byli przerażeni. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Mamy komentarz centrum handlowego.

Do tego zdarzenia doszło po godzinie 16.00, a więc w tym czasie sklep marki Reserved był otwarty. Znajdowali się w nim pracownicy i klienci. Nasza czytelniczka, która znajdowała się w środku, była przerażona. Tym bardziej, że towarzyszył jej mały synek. – Bardzo się przestraszył – opowiada nam. – Po tym wypadku ludzie zaczęli uciekać na korytarz ze sklepu z tymi wszystkimi ubraniami, które trzymali. Szybko zabrała je obsługa i wrzuciła do środka. Pojawili się ochroniarze. W sklepie zgaszono światło i opuszczono roletę.

Galeria nad Jeziorem nie została zamknięta. W wejściu do Reserved postawiono ochroniarza. Przez witrynę widać zniszczenia, a te nie są małe, a w środku pracuje ekipa techniczna.

Jak ten incydent komentują przedstawiciele Galerii nad Jeziorem? Potwierdzono nam, że dzisiaj w godzinach popołudniowych w centrum handlowym osunęła się część podwieszanego sufitu. – Nikt nie doznał obrażeń, niezwłocznie podjęliśmy decyzję o zabezpieczeniu terenu i wyjaśnieniu przyczyn zdarzenia. Wszyscy klienci oraz obsługa bezpiecznie opuścili lokal. Lokal został zamknięty, a na miejsce został wezwany rzeczoznawca budowlany celem wyjaśnienia przyczyn zdarzenia. Chcemy uspokoić wszystkich klientów, sprawa dotyczy tylko tego jednego lokalu. Obiekt jest bezpieczny, co zostało potwierdzone przez rzeczoznawcę. Przyczyną osunięcia części sufitu były błędy montażowe. Reszta lokali znajdujących się w budynku pracuje normalnie. Sklep, w którym wystąpiło uszkodzenie zostanie ponownie otwarty po naprawieniu usterek – komentuje Anna Frydrysiak, dyrektor centrum handlowego.

Oderwał się kawałek sufitu w galerii handlowej. W środku byli klienci
Oderwał się kawałek sufitu w galerii handlowej. W środku byli klienci
Marcin Szafrański

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




lll
widzę, że wypowiadają sie osoby, których na miejscu w ogóle nie było...
Bartek
Dziewczyny robiły co w ich mocy. Szkoda ze nie piszecie ze byli tez tacy klienci, którzy nie chcieli opuścić lokalu i robili zdjecia... to dopiero żenada.
Xyz
Panie ekspedientki były w takim samym szoku jak klienci, nigdy nie towarzyszyła im taka sytuacja, Wiec same nie wiedziały jak zareagować.. bardzo irytują mnie komentarze osób wypowiadających się nie mając pojęcia jak to jest byc po drugiej stronie. Dokładnie poniesione straty, musiałyby pokryć ekspedientki, dlatego to dla nich tak ważne. Co do sufitu, każdy sklep ma onny, montaż jest zależy od sklepu. :)
Klient
Ciekawe jakie błędy montażowe przyczyniły się do tego wypadku,skoro w jednym sklepie tak się stało to pewnie reszta sufitów jest wykonana tak samo :) Nie sądzę żeby każdy sklep miał inna ekipę montażowa. Także uważajcie na głowy! Chciałbym wiedzieć jak wyglądały działania rzeczoznawcy które określiły ze obiekt jest bezpieczny.
Fajnie
Zdjecia jakosci gowna. Po za tym do tej galerii juz tylko dziadki chodza, konin to wioska. Tych moxherow tam od naje i ciut ciut. Niech sie cala zawali.
klient
Ludzie w panice wychodzi z ubraniami a ekspedientki w panice zabierały te rzeczy.. Działania w takim stresie często są mało racjonalne. A zapewniam,że kasjerki upewniły się,że wszyscy opuścili pomieszczenie, powiadomiły potrzebne służby. One też były przerażone i zdezorientowane.
Ja
Bo ludzie mimo paniki, czesto wykorzystuja takie sytuacje.... a kto musial by pokryc braki, oczywiscie one z wlasnych kieszeni bo klientow nikt by nie szukal....
Też tam byłem
Panie ekspedientki nawet nie spytały czy wszyscy są cali i zdrowi, czy wszyscy opuścili sklep-pierwsze co zrobiły to kazały tym przerażonym ludziom oddawać towar, który trzymali w ręku- wszyscy wybiegali że sklepu jak stali a więc także z tym co aktualnie mieli w reku. ZENADA....


Jesteśmy na: