W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
yasumi 01.12.2019-31.12.2019

Aktualności

Ubrania, leki i telewizor trafiły do noclegowni. Zbiórkę przeprowadzili pracownicy spółdzielni mieszkaniowej

2017-11-18 07:06:00
Ubrania, leki i telewizor trafiły do noclegowni. Zbiórkę przeprowadzili pracownicy spółdzielni mieszkaniowej

Konińska noclegownia przy ul. Ametystowej dysponuje 63 miejscami, jest tam jednak też ogrzewalnia, w której czas spędzają kolejni potrzebujący. – Im więcej osób, tym więcej potrzeb – mówi kierownik Maria Kobielska. Niektórym problemom zaradzili wczoraj pracownicy KSM…

Jak mówi kierownik placówki przy ul. Ametystowej, Maria Kobielska, w noclegowni nie ma zastoju, panuje tam ciągły ruch. Jeszcze niedawno wszystkie łóżka były zajęte, teraz dysponuje pojedynczymi miejscami. A jak wiadomo im więcej osób pod dachem, tym więcej potrzeb. Niektórym zaradzili wczoraj pracownicy Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dostarczając na ulicę Ametystową dziesiątki ubrań, leków i… telewizor. – Dzwonili niedawno, pytali, jakie mamy potrzeby. Mówiłam, że ubrania potrzebne są na okrągło, przydałyby się też leki, przynajmniej takie pierwszej potrzeby, przeciwbólowe, na grypę czy przeziębienie – przyznaje Maria Kobielska. Zorganizowali się więc i wczoraj przywieźli ciepłe kurtki, płaszcze, pościele, ręczniki, kołdry, koce, lekarstwa, a do ogrzewalni telewizor. – To rzeczy konieczne, by prowadzić takie miejsce i ludziom pomagać. Bardzo potrzebujemy choćby spodni, bo jest tu dużo mężczyzn, a gdy przychodzą do ogrzewalni od razu się przebierają, bo nocują gdzieś i zawsze wybrudzą się, przemokną, zmarzną. Jestem przeszczęśliwa, że ludzie tak reagują na nasze potrzeby. I to z własnej inicjatywy – przyznaje kierownik placówki i z całego serca dziękuje wszystkim, którzy ją wspierają. Bo pracownicy KSM to nie jedyni darczyńcy w ostatnim czasie. Pomoc napłynęła niedawno od uczniów szkoły salezjańskiej i „górniczej”, gdzie młodzież przeprowadziła zbiórkę żywności.

Olga Boksa

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: