Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Niespodziewany zwrot w procesie o zabójstwo Ewy Tylman. Czy Adam Z. odpowie za nieudzielenie pomocy?

18:48, 17.02.2017 Aktualizacja: 17:31, 20.10.2025
Skomentuj Niespodziewany zwrot w procesie o zabójstwo Ewy Tylman. Czy Adam Z....

Niespodziewanyzwrot w procesie o zabójstwo Ewy Tylman. Pod koniec dzisiejszejrozprawy Sąd Okręgowy w Poznaniu poinformował, że istniejemożliwość zmiany kwalifikacji prawnej czynu i oskarżony Adam Z.nie będzie odpowiadał za zabójstwo, a za nieudzielenie pomocy(grozi za to do 3 lat więzienia). Decyzja jest zaskakująca, azostała ogłoszona po wyłączonej dla dziennikarzy jawności zeznańpartnera Adama Z. Warto zaznaczyć, że w czwartek kończy siękolejny termin 3-miesięcznego aresztu tymczasowego zastosowanegowobec oskarżonego. Czy kolejne 3 miesiące spędzi w areszcie? Amoże wyjdzie na wolność? Sąd musi podjąć decyzję w ciągunajbliższych dni. Jeśli zmieni kwalifikację, Adam Z. może czekaćna wyrok na wolności.

Chłopak EwyTylman zeznawał w kominiarce

Zeznania składałAdam O., czyli chłopak Ewy Tylman. Parą byli od 2012 roku. Poznalisię w Koninie, skąd także pochodzi świadek. Na początku 2015zamieszkali razem w Poznaniu. Mężczyzna jest funkcjonariuszemAgencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z uwagi na wykonywany zawód,podczas rozprawy miał założoną kominiarkę.

Adam O. powiedział,że nigdy nie widział swojej dziewczyny zataczającej się, gdy byłapod wpływem alkoholu, tak jak zarejestrowały to nagraniamonitoringu, które były publicznie pokazywane. Przyznał, że jegodziewczyna nie była agresywna po wypiciu alkoholu. - Wobec mniebyła wesoła. Można powiedzieć, że kleiła się do mnie. Nieodbierałem tego, jako coś negatywnego, nie przeszkadzało mi to– powiedział Adam O.

Jej telefonmilczał

Mężczyznaopowiedział o próbach kontaktu z nią feralnej nocy, kiedy EwaTylman zaginęła. Kilka razy rozmawiali przez telefon, świadekproponował, że po nią przyjedzie, ale ona nie chciała. Miałapowiedzieć, że nie chce go fatygować, bo musiałby wtedy odwieźćwszystkich jej znajomych, tak jak to miało miejsce wcześniej.Później próby nawiązania kontaktu telefonicznego z kobietą byłynieskuteczne. Jej telefon milczał.

Rano wstał iposzedł do pracy

Świadek przyznał,że około 2.00 w nocy zasnął, myśląc, że Ewa nocuje ukoleżanki, jak to czasami zdarzało się w Koninie (w Poznaniu nigdytego nie robiła). Rano wstał, poszedł do pracy, ale kiedy wróciłi zobaczył, że jego dziewczyny nadal nie ma, postanowił pojechaćdo jej pracy. Gdy okazało się, że Ewa Tylman się tam też niepojawiła, szukał jej w szpitalach, a potem zgłosił sprawę wkomisariacie policji.

Mówił, że niepamięta, bo uderzył się w głowę

Adam O. opowiadałtakże o swoich kontaktach z oskarżonym. Gdy pierwszy raz zadzwoniłdo niego, Adam Z. był zdziwiony, że Ewa Tylman nie wróciła dodomu, później spotkał się z nim w okolicach mostu św. Rocha.Chłopak zapewniał wtedy, że przewrócił się na bruk, uderzył wgłowę i nic nie pamięta (wcześniej jednak w rozmowietelefonicznej tłumaczył, że kobieta wsiadła do autobusu).

Przyznał, żejest gejem

Z zeznań Adama O.wynika, że Adam Z., już podczas pierwszego ich spotkania, zdradził,że jest gejem i ma chłopaka, z którym rozmawiał tej feralnejnocy. Świadek pytany przez sąd o relacje między Ewą Tylman aAdamem Z., przyznał, że często się kontaktowali, ale w sprawachsłużbowych. Kobieta była do niego pozytywnie nastawiona, aleczasem irytowało ją, że tak często do niej dzwoni.

Ojciec pytałchłopaka Ewy

- Dlaczego w nocy23 listopada 2015 roku nie przyjechał pan po moją córkę –zapytał Adama O. ojciec dziewczyny. - Gdyby nie siedział panprzy komputerze, tej sprawy by nie było!

AndrzejTylman zareagował na słowa chłopaka Ewy Tylman, że tej feralnejnocy siedział przy komputerze do 2.00 godzinyi grał. - Ewabyła dorosłą osobą, gdy powiedziała, że wróci taksówką, topo prostu miała nią wrócić. Chciałem też dodać, że w tę noc,gdy siedziałem do godziny 2.00 przy komputerze, nie siedziałem dlaprzyjemności, tylko, żeby nie zasnąć czekając na telefon od Ewy– odpowiedział Adam O.

Dzisiaj zeznania składał również parter Adama Z., z którym byłw związku homoseksualnym. Świadek wcześniej złożył wniosek owyłączenie jawności rozprawy na czas składania przez niegozeznań, ponieważ dotyczy to bardzo prywatnej, wręcz intymnej,sfery życia. - Upublicznienie pewnych okoliczności mogłobynarazić mnie na hańbę – uzasadniał we wniosku.

- Obecność mediów mogłaby krępująco działać na świadka– przyznała Magdalena Grzybek, przewodnicząca składusędziowskiego i poprosiła dziennikarzy o opuszczenie sali.

Po zeznaniach świadka doszło do zaskakującego obrotu sprawy. Sąd Okręgowy w Poznaniu poinformował, że istniejemożliwość zmiany kwalifikacji prawnej czynu i oskarżony Adam Z.może nie odpowiadać za zabójstwo, a za nieudzielenie pomocy(grozi za to do 3 lat więzienia).

Sąd nie uzasadnił decyzji. Został ustalony terminposiedzenia aresztowego na poniedziałek, 20 lutego, na godzinę 12.00, ponieważw najbliższy czwartek (23 lutego) Adamowi Z. kończy się kolejny trzymiesięczny areszttymczasowy. – To jest ten moment, kiedysędzia doszedł do wniosku, że dana kwalifikacja nie pasuje do zebranegomateriału dowodowego – mówią obrońcy Adama Z. – Oczekujemy, że sąd przyjmie tę lżejszą kwalifikację i Adamowi Z.zostanie uchylony areszt.

Kolejna rozprawa 21 marca.

Anna Chadaj,Marcin Szafrański

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%