W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YOCHI

Aktualności

Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”

2022-07-17 14:55:14

Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”

Wczoraj od rana w Licheniu, na placu obok kościoła św. Doroty na drugiej edycji Festiwalu Radości zgromadziło się wielu młodych ludzi. To był czas przygotowań poprzez różnorodne warsztaty do centralnego wydarzenia, jakim była uroczystość zaślubin, czyli Eucharystia. Po mszy św. na ołtarzu polowym kontynuowano wspólną zabawę, modlitwę oraz uwielbianie Boga na różne sposoby.

– To, co się tutaj stało to była jedna wielka radość, którą dało się odczuwać. Widać ją u nas wolontariuszy, chociaż jesteśmy przemęczeni, bo spaliśmy po 3-4 godziny. Ale radość jest w nas i energia, naprawdę! I widać tutaj działanie Pana Boga, Ducha Świętego – mówili wczoraj pod koniec festiwalu Arek i Igor, wolontariusze ELO. – Przez muzykę i przez tańce, co też dużo radości sprawiło ludziom czy przez różne atrakcje, jakie mamy wokół ludzie mieli uśmiech na twarzy. A to wszystko na chwałę Pana! Poprzez zabawę chcemy też pokazać ludziom jaki Pan Bóg jest wielki.
Organizatorzy, czyli Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej oraz Ewangelizacyjny Licheński Ośrodek „Kecharitomene” zaproponowali w tym roku wiele ciekawych wydarzeń, warsztatów, występów, konferencji, świadectw oraz koncerty. Była możliwość spowiedzi, adoracji oraz skorzystania z modlitwy wstawienniczej. Centralnym punktem była Eucharystia. – Staraliśmy się też wprowadzić w jej atmosferę, czegoś co się dzieje na Eucharystii, a o czym często zapominamy, ponieważ się przyzwyczajamy. Utworzyliśmy orszak. Było flagowanie i uroczyste przejście z Panem Jezusem na czele z placu do ołtarza – dodawali.
Przyznawali, że wybierając zespoły, myśleli o różnych gustach muzycznych, by każdy mógł się odnaleźć, zarówno ktoś, kto lubi rap, stąd wybór TAU czy spokojnego uwielbienia w stylu zespołu EXODUS 15. Ponadto zaprosili TALITHA KUM czy zespół Siewcy Lednicy, który zachęcał do tańca i energicznej zabawy, ale także zaproponował refleksyjne utwory. Oprawą muzyczną mszy zajął się zespół MAKSYMALNI. Chodziło głównie o spotkanie z Jezusem-Oblubieńcem i wzięcie z Nim ślubu oraz upicie się Jego miłością. – Dlaczego jesteśmy na weselu? Bo Pan Młody jest z nami. I mamy się radować – wyjaśniał w homilii ks. Rafał Krauze MIC, proboszcz parafii w Licheniu, jednocześnie opiekun ELO. Dodawał, że nie chodzi tylko o radość, którą widać na zewnątrz. – Zamysł festiwalu jest taki, żebyśmy pamiętali o tym, że Jezus przyszedł po to, abyśmy mieli pełnię radości. Na pewno nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę. Eucharystia niesie i daje nam radość, ale czasem zapominamy o tym, że Jezus jest z nami.
Festiwal był zejściem do doświadczenia chrztu, które jak podkreślał ksiądz, jest wielkim darem, ponieważ wszczepia w kościół, zanurza w miłości i imieniu Boga. Przypomniał, że ochrzczeni są Jego umiłowanymi dziećmi i dziedzicami królestwa oraz, że to grzech sprawia, że poczucie dziecięctwa się traci, dlatego zachęcano do przypomnienia i odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych. Potem wierni symbolicznie przyjmowali szarfę, a na niej pierścień, które były znakiem tego, co otrzymali na chrzcie, czyli godności dziecka, któremu jest przeznaczone niebo.
Ogólnie organizatorzy są zadowoleni, podobnie jak uczestnicy. – Jestem zachwycona – mówiła Weronika. – Nie było opcji, żeby się nudzić choćby przez chwilę. Same pozytywne określenia mogę rzucać: dobrze zorganizowane, zadowalająca atmosfera, zajęcia i tańce. – Fajni wolontariusze – dodawała Zosia. Zgodnie stwierdzają, że nie żałują, że brały udział w festiwalu.
Choć pogoda tego dnia była różna i – niestety – padał deszcz, uczestnicy wytrwali mimo przemoczenia i po Eucharystii powróciło słońce. Stół zastawiło Koło Gospodyń Wiejskich z Lichenia. Zabawę rozpoczęto modlitwą o pokój, szczególnie z myślą o Ukrainie, ale też ogólnie na świecie. To była modlitwa w inny sposób, tańcząc. Następnie zatańczono poloneza i inne tańce, nie tylko weselne. Festiwal zakończyło świadectwo Tau oraz jego koncert do późnych godzin wieczornych.

Natalia Gospodarek

Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”
Było wesele i bardzo dużo radości. „Nie chodzi o to, żeby z Eucharystii robić dyskotekę”