W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności

Prezydent Korytkowski poprosi nasze miasta partnerskie o finansową pomoc dla Ukrainy

2022-03-03 14:40:49
Marcin Szafrański
Napisz do autora
Prezydent Korytkowski poprosi nasze miasta partnerskie o finansową pomoc dla Ukrainy

Prezydent Konina zwróci się do naszych miast partnerskich o wsparcie finansowe, które zostanie przeznaczone na pomoc Ukrainie. Pierwszym, które zadeklarowało już taką pomoc jest Henin-Beaumont z Francji.

W Koninie w wielu miejscach trwają zbiórki darów dla Ukrainy. Trafiają one do magazynów zorganizowanych przez miasto. Stąd wszelkie potrzebne rzeczy będą przekazywane uchodźcom, który trafili i trafią do Konina, ale wyjedzie od nas konwój z darami do ogarniętego wojną naszego wschodniego sąsiada. Ich przekazanie odbędzie się jednak w inny sposób niż to dzieje się zazwyczaj, czyli nie dotrą do granicy polsko-ukraińskiej, tylko do Suczawy w Rumunii. To miasto partnerskie Czerniowców w Ukrainie (oba znajdują się blisko granicy tych państw), które jest również naszym miastem partnerskim. To właśnie ostatecznie tam trafią dary z Konina. – A potrzeby są ogromne, bo oprócz żywności z długim terminem przydatności do spożycia, są to artykuły chemiczne, higieniczne. Na liście przygotowanej przez burmistrza Czerniowców znalazły się również baterie, powerbanki, lekarstwa, ale także agregaty prądotwórcze. Myślimy, żeby takie mniejsze urządzenia zawieźć, niektóre firmy deklarują nawet potężne agregaty, które można byłoby kupić, jednak byłby problem logistyczny z ich dostarczeniem – mówi Piotr Korytkowski, prezydent Konina.

W Koninie trwa nie tylko zbiórka darów, ale i pieniędzy. Także nasze miasto partnerskie Henin-Beaumont z Francji chce u siebie takie środki zbierać i potem przekazać na pomoc Ukrainie, za pośrednictwem Konina. Fundusze trafiać będą na konto Stowarzyszenia Bezpieczny Konin. Niewykluczone, że i od innych naszych zagranicznych miejscowości. Prezydent Korytkowski wystosuje bowiem listy do miast partnerskich Konina prosząc o wsparcie Czerniowców. Jak czytamy w tej korespondencji, władze tego miasta na liście rzeczy szczególnie potrzebnych wskazały (oprócz wymienionych), także młoty pneumatyczne czy pojazdy do przewożenia rannych. – Miasto Konin pomoże swoim partnerom z Ukrainy, ale potrzebujemy wsparcia naszych przyjaciół z miast partnerskich. Dlatego też zwracam się do Was o wsparcie finansowe, które jest w tej chwili najbardziej potrzebne – napisał Piotr Korytkowski.

Jak się dowiedzieliśmy, prezydent zwróci się do wojewody, by wyznaczył w Koninie ośrodek pobytowy. Już wcześniej miasto wyznaczyło takie lokalizacje, gdzie mogliby u nas być przyjmowani uchodźcy. Są to hotel „Konin”, schronisko młodzieżowe, bursa szkolna, a także hale sportowe (przy ulicy Popiełuszki i hala „Rondo”). – Osoby z Ukrainy nie trafiają do tych określonych miejsc, gdzie mają być przyjmowani uchodźcy, tylko do domów prywatnych, firm, hoteli, ośrodków. To pokazuje ogromne serce Polaków, to samo jest w Koninie – mówi prezydent Korytkowski. – Boję się, że za chwilę będzie jakieś zniecierpliwienie. Obyśmy tego uniknęli. Ale działanie spontaniczne i z odruchu serca może w niektórych przypadkach skończyć się tym, że ten gość w domu nie do końca będzie mile widziany. Dlatego widząc takie sytuacje, które już się w tej chwili dzieją, zwrócę się do wojewody z listem, aby udostępnić hotel „Konin” lub schronisko młodzieżowe dla takich osób. Na razie są cztery takie ośrodki w naszym województwie, i są zlokalizowane pod Poznaniem. My czekamy, tak jak i inne miasta, żeby do nas trafiały te osoby. Co za tym idzie? Możliwość finansowania takich pobytów, bo wszystko jako samorząd musimy robić zgodnie z prawem. Dlatego liczę, że pan wojewoda przychyli się do naszej prośby i te miejsca będą uruchomione, żeby Konin mógł gościć osoby kierowane przez punkty recepcyjne. Taka powinna być kolej, że osoba przekraczając granicę dopełnia procedur z tym związanych. Ważny jest stempel w paszporcie lub innym dokumencie potwierdzającym tożsamość. I potem, jeśli nie mają gdzie się podziać, są kierowane do ośrodków zlokalizowanych na terenie kraju i wskazanych przez wojewodów. Chcemy, żeby Konin też takim był.

Jak podkreśla Piotr Korytkowski, jeśli takie osoby trafiają do prywatnych domów, trudniej dotrzeć z pomocą organizowaną przez miasto. A ilu jest obecnie u nas uchodźców z Ukrainy? – Nie jesteśmy w stanie tego policzyć, gdyż nie mamy takich informacji, że dana osoba prywatna pojechała na granicę i kogoś stamtąd przywiozła. Tych osób nie jest dużo, natomiast przebywają w domach prywatnych w Koninie i pod Koninem. W tym regionie są setki Ukraińców. Staramy się je zidentyfikować, abyśmy mieli możliwość nieść im pomoc. Apeluję, żeby te osoby, które przybyły na teren Konina zgłaszały swój pobyt w Wydziale Spraw Obywatelskich.

A jak na razie w naszym magistracie zameldowały się 4 rodziny (12 osób).