W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 20.04

Aktualności

„Państwo próbujecie mi kneblować usta”. Czego burmistrz nie mógł powiedzieć?

2022-01-25 16:24:39
„Państwo próbujecie mi kneblować usta”. Czego burmistrz nie mógł powiedzieć?

Radni Kleczewa wycofali dzisiaj z programu sesji punkt dotyczący ustalenia diet dla sołtysów. I okazuje się, że nie chodziło wcale o kolejne podwyżki, a o błąd, który popełnił urzędnik w ubiegłym roku, kiedy radni w listopadzie je przegłosowali. Wycofanie punktu z obrad motywowano potrzebą omówienia sprawy podczas posiedzenia komisji.

Podczas procedowania tego punktu głos chciał zabrać burmistrz Mariusz Musiałowski. – Na razie nie – odpowiedział mu przewodniczący rady Maciej Trzewiczyński. – Jak na razie nie, to później może być trochę za późno – odpowiedział burmistrz.

Radni stwierdzili na początku sesji, że brakuje im informacji odnośnie tego punktu i żeby usunąć go z porządku obrad. Tak też się stało. O co chodziło, wiadome było dopiero pod koniec sesji, bo wtedy głos mógł zabrać burmistrz Mariusz Musiałowski. – Nie podoba mi się to, że państwo próbujecie mi kneblować usta. Ta sytuacja powoduje ogromne emocje. Do mnie mnóstwo głosów dociera, że burmistrz nie wiadomo co sobie wymyślił, może skok na kasę sołtysów, może nie chce ich na sesjach, które są po prostu bzdurą. Nie wiem kto tego typu narracje sieje po gminie, ale mnie się to nie podoba. A tym bardziej mi się nie podoba, że państwo nie dajecie mi się do tego odnieść – rozpoczął.

– Właśnie się pan odnosi i to na zasadzie takiej, że jedziemy z programem sesji tak jak to powinno być. Są wolne wnioski i może się pan odnosić – mówił przewodniczący rady.

– Tak. Odnoszę się, oczywiście. W jedynym punkcie, w którym nie może pan mnie zakneblować i zamknąć mi ust. Szkoda, że państwo nie daliście mi możliwości uargumentować tego, co się zadziało w sprawie tej uchwały i jej normalnie nie procedowaliśmy. Bo z tego co ja sobie tutaj w waszych tabletach obserwuję, to macie trzy przyciski. Możecie głosować albo za przyjęciem uchwały, albo możecie ją odrzucić, ewentualnie się wstrzymać. Szkoda że państwo się na to nie zdecydowaliśmy, tylko mówicie o jakichś dodatkowych informacjach. Nie dostaniecie drodzy państwo żadnych dodatkowych informacji poza tym, co dzisiaj chciałem wam przekazać i za chwilę to powiem. Możecie jeszcze 30 komisji zwoływać i 15 sesji i nic więcej nie usłyszycie. Po to są sesje, żeby argumentami się dzielić. Ja za sekundkę opowiem sołtysom, którzy siedzą na dole i wszystkim mieszkańcom, co się zadziało. Ta uchwała nie powinna żadnych emocji wzbudzać, a wzbudza i stawia mnie w niekorzystnym świetle, dlatego zależy mi, żeby się do tego tematu odnieść – stwierdził burmistrz Musiałowski.

Jak mówił od kwietnia 2019 roku sołtysi otrzymywali diety w wysokości 300 złotych za miesiąc, a do tego 50 zł za każdą obecność na sesjach. – W zeszłym roku było zwoływanych 15 sesji, w tym aż 5 nadzwyczajnych. Spotykamy się zazwyczaj na 5-10 minut, przegłosowujemy jedną czy dwie uchwały i wszyscy państwo wracają do domu. Warto zwrócić uwagę, że w roku 2021 sto procent sesji było zwoływanych w trybie zdalnym. Dzisiaj pan przewodniczący również zarządził obradowanie w trybie zdalnym z wykorzystaniem systemów informatycznych. Dzisiaj wszyscy radni zdecydowali się, na to by uczestniczyć stacjonarnie i pojawili się na sali. Sołtysi nie mają możliwości udziału zdalnego w sesji. Nie mają możliwości pojawienia się na sesji w sposób wirtualny. To doprowadzało do takiej sytuacji, że jeśli jakiś sołtys w obawie przed zachorowaniem, utratą zdrowia, nie chciałby się pojawić na sesji, zostałoby mu potrącone 50 złotych. Uważam to za wysoko niesprawiedliwe. Sołtysów dzisiaj na sali nie ma. Oni znajdują się w sali pod nami. Siedzą tam razem tak jak my, a mamy szczyt piątej fali. Siedzą pod nami, bo tutaj byłoby za ciasno. Mają rzutnik i ekran, i oglądają nas na telewizorze. To pytam dlaczego nie mogą zrobić tego u siebie w domu? W mojej ocenie sołtysi powinni mieć możliwość zdalnego uczestnictwa w sesji. Sołtys powinien być na bieżąco. Nie trzeba go tutaj ściągać, żeby obejrzał sobie sesję na monitorze – wyjaśniał.

Już w ubiegłym roku biorąc to pod uwagę podjęto decyzję, by sołtysom podnieść pensję. – Państwo proponowaliście, by dietę podnieść o sto złotych. W urzędzie przedyskutowaliśmy temat i zdecydowaliśmy, by podnieść ją o 200 zł. Widzimy, co się dzieje z cenami, z inflacją, kosztami energii, paliwa, gazu. Podnieśliśmy dietę o 200 zł. Jednocześnie założenie w urzędzie było takie, że usuwamy zapis mówiący o tym, że sołtys za przyjazd na każdą sesję będzie otrzymywał 50 zł. Stwierdziliśmy, że nie będziemy w ten sposób zmuszać sołtysów do tego, żeby brali udział w sesji i mieli za to płacone. Daliśmy wiec tę podwyżkę wyższą niż była proponowana przez radnych z 300 na 500 i w zamian usuwamy te 50 zł – mówił Mariusz Musiałowski.

Na sesji 23 listopada 2021 roku radni zagłosowali za taką podwyżką. – Z powodu błędu pracownika nie został wykreślony z tej uchwały punkt mówiący o tym, że sołtysi otrzymują 50 złotych za przyjazd na sesję. W tej chwili mamy taką sytuację, że ta podwyżka została przyznana, a nie został wykreślony punkt o 50 zł za przyjazd na sesję. Teraz sołtysi mają i to, i to. Ta uchwała nie jest zgodna z tym, co zostało przez urząd wypracowane, czyli z intencją. Dzisiaj mieliśmy to naprawić. Dlatego żałuję, że nie było okazji powiedzieć w punkcie do tego przeznaczonym i wypowiadam się w punkcie wolne wnioski, kiedy tak naprawdę jest już musztarda po obiedzie – mówił burmistrz. I podkreślał, że nikt sołtysom nie zabrania przychodzenia na sesje. – Ta sala zawsze będzie otwarta dla sołtysów – podkreślał.

– Urząd może mieć swoje intencje w przygotowywaniu uchwał, ale te intencje rada przyjmuje albo nie. Poza tym twierdzę, że pandemia nie będzie trwała wiecznie – stwierdził przewodniczący Trzewiczyński.

„Państwo próbujecie mi kneblować usta”. Czego burmistrz nie mógł powiedzieć?
„Państwo próbujecie mi kneblować usta”. Czego burmistrz nie mógł powiedzieć?
Milena Fabisiak



Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom: