W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od  09.09

Aktualności

Reżyser w Koninie zdradził, że co planuje w kontynuacji „Furiozy”

2021-11-19 00:02:07

Reżyser w Koninie zdradził, że co planuje w kontynuacji „Furiozy”

Trwa w Konińskim Domu Kultury 30. jubileuszowa edycja Przeglądu Polskich Filmów Fabularnych DEBIUTY. Dzisiaj wieczorem w ramach pokazu specjalnego publiczność obejrzała „Furiozę” Cypriana T. Olenckiego. Po seansie można było porozmawiać z reżyserem, jak i grającymi w filmie aktorami Szymonem Bobrowskim, pochodzącym z Konina, oraz Mateuszem Banasiukiem.

– Sfilmowaliśmy czternastą wersję scenariusza, który powstawał przez dwa lata – zdradził reżyser „Furiozy”. – Ten film na każdym etapie został zrobiony bardzo starannie.

Mówił, że starał się w jakimś sensie zrobić film o polskim osiedlu, na którym praktycznie większość z nas się wychowała. – Jak Cyprian zadzwonił do mnie, że jest pół godziny wcześniej i mówi: pokaż mi Konin – włączył się do rozmowy Szymon Bobrowski. – Przewiozłem go – I, II, III, IV, V osiedle, Zakole, Zatorze! On mówi: „Boże to wszystko jest tak samo zbudowane!

„Furioza” trwa około 2 godz. 20 minut, cały czas trzyma w napięciu. Jak mówił reżyser, w tym filmie miał okazję opowiedzieć o współczesnej zorganizowanej przestępczości. Poznajemy tutaj takich aktorów jak Mateusz Banasiuk czy Mateusz Damięcki w zupełnie innych odsłonach. – Ja w tym filmie miałem sześć dużych walk! W ogóle chyba nigdy nie miałem ich tyle naraz. To wiązało się z tym, że musiałem przez pół roku trenować, uczyć się choreografii, wyprowadzania ciosów. Bardzo mi pomógł jeden z kaskaderów Paweł Jusiński. To facet jeszcze większy od Szymona Bobrowskiego. Wyglądał jak niedźwiedź – mówił Mateusz Banasiuk.

Reżyser zdradził, że szykowana jest kontynuacja „Furiozy” i co w niej będzie. Oczywiście mały fragment. – Jest taki moment, że w mieście pojawia się jeszcze groźniejszy przestępca, który będzie chciał pozbyć się Mrówki (postać, w którą wcielił się Szymon Bobrowski – przyp. red.), cokolwiek to znaczy i Bauer, czyli Łukasz Simlat, zaproponuje mu, żeby na trochę schować go w więzieniu – mówił Cyprian T. Olencki. Andrzej Moś, czyli szef artystyczny festiwalu, który prowadził spotkanie, pytał, czy to oznacza ciąg dalszy. – Na razie na papierze! – odpowiedział reżyser.

Szymon Bobrowski zaapelował do publiczności, by chodziła do kina. – Po tej pandemii jakoś łatwiej wróciliście państwo do teatru. Wiem, bo gramy z Mateuszem po 30 spektakli miesięcznie – powiedział. Jak jednak przyznał, „Furiozę” zobaczyło już pół miliona osób. – To jest naprawdę fajny wynik, jak na czas pandemii – dodał aktor pochodzący z Konina, absolwent I LO. Przedstawicieli szkoły nie mogło zabraknąć na pokazie. Gościom wręczyli kwiaty.

Jubileuszowe „Debiuty” potrwają do niedzieli, 21 listopada.

Reżyser w Koninie zdradził, że co planuje w kontynuacji „Furiozy”
Reżyser w Koninie zdradził, że co planuje w kontynuacji „Furiozy”
Reżyser w Koninie zdradził, że co planuje w kontynuacji „Furiozy”
Reżyser w Koninie zdradził, że co planuje w kontynuacji „Furiozy”
Reżyser w Koninie zdradził, że co planuje w kontynuacji „Furiozy”