W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar wyprzedaże

Aktualności

Komin Elektrowni Adamów zamienił się w kupę gruzu. Wystarczyło 40 kg dynamitu

2020-12-17 13:39:44

W samo południe, 17 grudnia miało miejsce wyburzenie komina Elektrowni Adamów, co dla społeczności Turku i powiatu tureckiego ma wymiar symbolu kończącego na tym terenie epokę branży paliwowo-energetycznej.

Kiedy 1 stycznia 2018 r. wygaszona została Elektrownia Adamów przez pierwsze miesiące społeczność Turku karmiona była rozmaitymi iluzjami jak choćby tą, że siłownię czekać ma rychła modernizacja, po której wznowi działalność na paliwie gazowym. Jednak szybko okazało się, że były to jedynie bezpodstawne mrzonki. W rzeczywistości powstałą ponad 40 lat temu elektrownię czekała jedynie rozbiórka. Wyłonionym w przetargu wykonawcą całej operacji została warszawska spółka MK Explosion. Koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na ponad 55 mln złotych, która to kwota ma zostać uzyskana ze sprzedaży materiałów rozbiórkowych.

Na początku grudnia przedstawiciele MK Explosion poinformowali, że na czwartek,17 grudnia br. zaplanowane zostało wyburzenie komina adamowskiej elektrowni oraz pobliskiej wieży kruszarek.

Liczący 152 metry wysokości komin elektrowni przez niemal 50 lat swojego istnienia wpisał się na stałe w pejzaż Turku i okolicy. Dlatego wieść o wyburzeniu takiego obiektu dla turkowian nabrała rangi wręcz symbolicznej.

Do wyburzenia użyto około 40 kg dynamitu. O ile operacja wysadzenia samego komina zakończyła się pełnym sukcesem, to nie powiodło się wyburzenie sąsiadującego z kominem budynku wieży kruszarek, który uległ jedynie znacznemu przechyleniu.

Kolejnym wyzwaniem, jakie czeka wykonawcę rozbiórki jest pięć wież chłodni kominowych. Ewentualne zastosowanie również i w tym przypadku materiałów wybuchowych wiąże się z problemem sporych ilości szkodliwego dla zdrowia azbestu użytego przy budowie wspomnianych chłodni.

Wyburzenie nie działających niemal od trzech lat instalacji energetycznych ma przygotować teren po adamowskiej elektrowni pod ewentualne inwestycje. Tak przynajmniej deklaruje właściciel obiektu, czyli ZE PAK. Tyle, że w najlepszym razie jest to pieśń przyszłości. Natomiast teraźniejszość jest taka, że wyburzenie obiektów po byłej elektrowni oznacza, że kasa miejska utraci prawie 2 mln złotych z tytułu podatku od nieruchomości. Co trudno uznać za wydarzenie godne fetowania. AJ

Komin Elektrowni Adamów zamienił się w kupę gruzu. Wystarczyło 40 kg dynamitu
Komin Elektrowni Adamów zamienił się w kupę gruzu. Wystarczyło 40 kg dynamitu
Komin Elektrowni Adamów zamienił się w kupę gruzu. Wystarczyło 40 kg dynamitu
Komin Elektrowni Adamów zamienił się w kupę gruzu. Wystarczyło 40 kg dynamitu




Śledź nas na


Jesteśmy na: