Wczoraj Ryszard Nawrocki, radnypowiatowy i członek zarządu, wraz z przedstawicielem Generalnej DyrekcjiDróg Krajowych i Autostrad, spotkał się z wiceministrem środowiska SławomiremMazurkiem. Chodziło o destrukt i niemożność wykorzystania go na lokalne drogi wgminach, bo nie wiadomo było czy jest odpadem czy też produktem ubocznym powstającympodczas remontów autostrady. – Wiceminister Mazurek podjął decyzję, by w trybieprzyspieszonym przygotować rozporządzenie,które da możliwość nieodpłatnego otrzymaniatego materiału przez samorządy gmin – mówił Ryszard Nawrocki podczaskonferencji prasowej. Wszystko wskazuje jednak na to, że gminy wykorzystająmateriał dopiero na wiosnę.
O problemie z destruktem pisaliśmy już wielokrotnie. Gminynie mogły w tym roku z niego skorzystać, bo nie wiadomo było czy jest odpademczy też produktem ubocznym. Taką wątpliwość zasiał Wojewódzki InspektoratOchrony Środowiska w Poznaniu nie odpowiadając jednoznacznie na zapytanieGeneralnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wiele czasu poświęcono tematowipodczas ostatniego Konwentu Wójtów i Burmistrzów Aglomeracji Konińskiej, któryupoważnił Ryszarda Nawrockiego do rozmów o destrukcie w Warszawie. – Wczorajspotkałem się jako radny i członek zarządu powiatu konińskiego, aby jeszcze raznaświetlić w Warszawie wiceministrowiśrodowiska nasze problemy z niemożnością pozyskania tego surowca na drogi. 2października podczas spotkania ze Sławomirem Mazurkiem, który odpowiada wministerstwie za gospodarkę odpadami, podjęliśmy bardzo ważne ustalenia i myślę, żeprzełamaliśmy dotychczasową niemoc w tym zakresie. Uważano, że destrukt niemoże być używany przez gminy na lokalne drogi. Pan minister Mazurek podjąłdecyzję, by w trybie przyspieszonym przygotowaćrozporządzenie, które da możliwość nieodpłatnego otrzymania tego materiału przez samorządy gmin. Tensurowiec, co udowodniliśmy Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska, nie zawiera żadnych szkodliwychsubstancji. Pan minister zadeklarował podjęcie prac. W październiku tematpowinien być zamknięty. Wszystkie gminy wWielkopolsce będą miały pełnoprawną możliwość skorzystania z tego materiału. Dotychczas gminy poskładałyzamówienia do GDDKiA. Jak tylko rozporządzenie zostanie wydane, to samorządy będąmogły ten materiał odbierać – mówił Ryszard Nawrocki.
W Żdżarach niedaleko autostrady znajdująsię ogromne hałdy frezowiny. – Tutaj wŻdżarach jest ponad 35 tysięcy ton destruktu, w Poznaniu ponad 40 tysięcy ton.Gdyby miało to być potraktowane jakoodpad, to my jako podatnicy za to zapłacimy. Utylizacja kosztowałaby około 30milionów zł – tłumaczył Ryszard Nawrocki. – Jest światełko. Ono w tunelu siępojawiło. Ja osobiście jestem zadowolony. Destrukt nie zawiera żadnychszkodliwych substancji.
Paweł Szczepankiewicz, wójtWierzbinka i jednocześnie przewodniczący Konwentu Wójtów i Burmistrzów AglomeracjiKonińskiej podkreślał wielką determinację samorządów regionu konińskiego w kwestiipozyskania destruktu. – Bo zapotrzebowanie w gminach na ten bardzo dobry materiałna drogi jest wielkie. Już w zeszłym roku udało się nam pozyskać destrukt.Mieszkańcy byli z tego bardzo zadowoleni.Ucieszyliśmy się, że jest zielone światło, by tę sprawę rozwiązać.Zależy nam na czasie, bo zbliża się zima, a ten materiał najlepiej rozprowadzićw okresie, kiedy temperatura jest na plusie. Niektóre gminy pewnie będą chciałyten materiał wykorzystać na wiosnę. Ważna jest dla nas ta decyzja i byśmy wprzyszłym roku jak najbardziej wykorzystali destrukt na drogach. Jesteśmy dobrejmyśli, że ta sprawa będzie rozwiązana i wszystkie gminy, które złożyły swojewnioski będą mogły go stąd zabrać –mówił Paweł Szczepankiewicz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz