W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
poseł nowak

Aktualności

Walczy z urzędnikami już cztery lata. Czy będzie protest w sprawie Osady?

2019-01-30 10:06:16
Walczy z urzędnikami już cztery lata. Czy będzie protest w sprawie Osady?

Walczący od 4 lat o rozbudowę obiektu w Osadzie Jan Sucharski, w bardzo emocjonujących słowach wystąpił dzisiaj podczas sesji Rady Miasta w Koninie. Chodzi o to, że do tej pory nie uzyskał pozwolenia na rozbudowę domu. Urzędnicy cały czas tłumaczą, że jest to teren zalewowy, więc takiej zgody nie może uzyskać.

Sprawa Osady wraca jak bumerang. Ten teren uznawany jest jako zalewowy. Jan Sucharski, który ma tam swoją nieruchomość, od 4 lat stara się, by stojący na niej obiekt rozbudować. Urzędnicy konsekwentnie się na to nie zgadzają. Mieszkaniec, zarówno podczas komisji, jak i sesji rady, w bardzo emocjonujących słowach tłumaczył, że takie pozwolenia na rozbudowę i budowę są wydawane innym właścicielom działek. O tym mówił także podczas obrad radny Jarosław Sidor. – Widziałem wiele budynków nowo postawionych. Urząd miejski wydał decyzje pozytywne, chociaż patrząc na plan zagospodarowania przestrzennego, nie powinien. Dlaczego więc jeden może, a drugi nie? – pytał. Jak mówił Jan Sucharski, jest już bezsilny, ale cały czas się nie poddaje i jeśli trzeba będzie, to zorganizuje protest przed urzędem miejskim. – Panie prezydencie, radni, błagamy przyjedźcie na Osadę i pokażemy wam te nieprawidłowości – mówił podczas sesji. – Błagamy, bo jeśli nie, to pójdziemy do gminy Krzymów. Odłączymy się od Konina.

Radni mieli zająć się podczas dzisiejszej sesji wnioskiem Jana Sucharskiego, będącego częścią Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta, ale ostatecznie ten fragment został wyłączony z tego dokumentu. Wiesław Steinke, przewodniczący Rady Miasta Konina, zapowiedział, że radni pojadą na wizję lokalną do Osady i na pewno ten temat wróci pod obrady.

W tej sprawie wypowiedział się także prezydent Konina. Piotr Korytkowski, który przyznał, że wyłączenie tego wniosku z obrad to właśnie pierwszy krok do rozwiązania tej sprawy. – Natomiast wszelkie działania prezydenta będą w granicach prawa i nie będziemy działać pod wpływem szantażu, a tak odczytuję pana wystąpienie. Odczytuję je, jako próbę wywarcia presji na radzie miasta i prezydencie – stwierdził. Prezydent zwrócił się także do Jarosława Sidora, że jeśli została wydana przez wydział decyzja niezgodna z planem, by zgłosił to nadzorowi budowlanemu. – Ma pan takie same narzędzia, jak prezydent. Wiedząc o łamaniu prawa, trzeba zgłaszać to do odpowiednich organów, zachęcam do tego – mówił Piotr Korytkowski.

Wyjaśniano podczas sesji również, że plan zagospodarowania przestrzennego dla Osady nie jest jednorodny w zakresie lokalizowania domów jednorodzinnych i są wyjątki, które umożliwiają budowanie obiektów mieszkalnych. Jan Sucharski usłyszał w sali sesyjnej od radnych, że wszyscy chcą mu pomóc, ale w granicach prawa.

Czy mieszkańca przekonały słowa przedstawicieli konińskiego samorządu? – To jest karygodne, co robicie – powiedział wychodząc z obrad rady.

Marcin Szafrański


Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Justyna
Mili Państwo niezmiernie się cieszę, że znalazł się taki człowiek i walczy. Na Pomorzu 3/4 terenów jest zalewowe i to oficjalnie i nikt nie robi z tego powodu kłopotów poprostu koszt budowy jest wyższy oraz ubezpieczenie mam tę informacje od znajomego dewelopera. Proszę aby Koniniak nie wypisywał takich bzdur i zajął się swoim życiem. Bo może Panu coś się kiedyś stać i będzie Pan potrzebował pomocy innych to ktoś Panu powie trzeba było siedzieć na tyłku w domu.Oczywiście nie życzę Koniniakowi źle .
Anna
walczyć! działki są młodzi mogliby się budować a nie mogą i Osada wyludnia się
wydanie zgody
Ano, jak widać Polska nie jest jedna dla wszystkich. I ktoś mi powie, że komuna jest oki, de best. W majestacie prawa, które powinno być zmienione, aby do takich sytuacji nie dochodziło. Niech w końcu wszyscy będą traktowani jednakowo. Czy nie ma wyżej postawionych organów, aby zmusić do rozbiórki i unieważnić pozwolenie. Ktoś się pod tym podpisał. Czy ta osoba, jeszcze pracuje. Powinna wylecieć na zbity......Ano nad nią stał włodarz naszego miasta. Przecież trzeba słuchać rozkazów. Jacy ludzie pracują w Koninie? Wszystko jasne kto to był? Co za obłuda!
Jan Sucharski
Mieszkańcy Osady powinni mi podziękować, że w końcu wykryliśmy z informatykami że na mapach dostępnych na internecie kolorem niebieskim( czyli teren zalewowy )w wydziale architektury była pokazywana tylko Osada. Oznaczenie to było notorycznie pokazywane przez wiele lat mieszkańcom Osady oraz na sesjach i komisjach infrastruktury oraz sesjach rady miasta . Było to celowe wprowadzanie w błąd, ponieważ kolorem tym oznaczona jest również część Starego Konina i Pociejewo. Jest to teren od Poczty Polskiej mieszczący się na Ul. Z.Urbanowskiej do ul. Kolskiej i ul. Zagórowskiej . Teren ten jest w takim samym stopniu terenem zalewowym jak Osada. Kiedy w dniu 28 stycznia tego roku na posiedzeniu komisji infrastruktury zwróciłem uwagę dlaczego pracownicy uf pokazują tylko mapę Osady z oznaczenie "teren zalewowy", pomijają pozostałą część Starego Konina , odpowiedziano mi że nie mamy tego jeszcze w komputerze. Jest to odpowiedz ze strony urzędu wymijająca , ponieważ mapy te są dostępne od 2013 roku wydane przez polskie wody. W skrócie napiszę wyjaśnienie co do terenu zalewowego w obrębie Konina wyróżnia się 2 rodzaje map z terenami zalewowymi tj.: - teren Osady i Starego Konina , Pociejewa jest to teren zagrożony powodzą raz na 500 lat - prawdopodobieństwo wystąpienia powodzi 0,2 % - teren zalewowy który może wystąpić międzywalu - czyli między wałem a rzeką Wartą - zagrożenie powodzią 1% na 100 lat. Ponadto chciałem Państwa poinformować że taką mapę przedstawiłem w całości na komisji infrastruktury 28 stycznia 2019 oraz w dniu 30 stycznia 2019 na sesji Rady Miasta.
Eyes wide open
Prezydent mowi 'wiedzac o lamaniu prawa, ma pan takie same mozliwosci jak my'?!?! Czyli w urzedzie mozna potencjalnie lamac prawo a osoba sprawujaca najwyzsze stanowisko w Koninie ma zwiazane rece? Zenujace. I to na starcie kadencji...
Josio
Bez koperty nie załatwisz. Chyba to oczywiste. Inni se poradzili.
Piotr
Chodzi o to, że na terenie zalewowym osady jeden mieszkaniec dostanie pozwolenie, a drugi nie dostanie. Ciekawe KONINIAK Ty byś zrobił z nieruchomością, której nie możesz w żaden sposób wykorzystać? A i jeszcze jedno, to nie miasto wypłaca odszkodowania za powódź tylko państwo. Miasto na odszkodowania nie wyłożyło żadnej złotówki. A to od państwa na poziomie 6.000PLN na pewno wystarczy :) Niech wszyscy są równo traktowani. P.S. Gratuluję Panu Janowi wytrwałości, żeby w końcu "klika" z Panią Małgorzatą Sztubą na czele przestała robić w Konina swój prywatny folwark. Pozdrawiam
Koniniak
Chcą budować na terenie zalewowym, odgrażają się Krzymowem, a jak przyjdzie powódź i przerwie wał to będzie płacz i błagania o odszkodowania, pomoc finansową od miasta i retoryczne pytania "kto pozwolił tam budować?". We Wrocławiu już były takie osiedla zbudowane na terenach zalewowych i wiadomo jak to się skończyło w 1997 roku.


Jesteśmy na: