W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YOCHI

Sport

Korytkowski – nie drogą Dudy

2024-04-22 00:49:49

Korytkowski – nie drogą Dudy

Kolejny wybór na prezydenta, burmistrza, wójta jest jak odnowienie przysięgi małżeńskiej ze społeczeństwem. I nie powinien to być kurtuazyjny zwyczaj.

Posługując się dalej tą semantyką, można też powiedzieć, że przed klepnięciem kolejnej piątki, nastąpiło podsumowanie tej poprzedniej. W kampanii wyborczej. Pomogli sąsiedzi, czyli konkurenci do urzędu. Ale tutaj na szukaniu podobieństw chcę zakończyć, aby nie wchodzić do alkowy.

Prezydent, burmistrzowie i wójtowie obiecali pięć kolejnych lat. Tak postanowił ustawodawca. Czyli po tej kadencji trzeba będzie odejść. Jeśli nic się nie zmieni. Może na posła lub senatora, ale tych posad dla wszystkich nie wystarczy.

W drugiej kadencji (w niektórych miejscowościach kolejnej, nie tak łatwo policzyć której) można powiedzieć: a co mi tam, jestem wielki i nie muszę się z nikim liczyć. Albo z pokorą przyjąć wyliczanie grzechów przez wyborców i starać się już ich nie popełniać. Aby zapisać się w historii jednej czy drugiej miejscowości złotymi zgłoskami.

Którą drogą pójdą prezydent, burmistrzowie i wójtowie? Mam nadzieję, że tą drugą. Pierwsza przypomina trochę marsz Andrzeja Dudy. Wielu miało nadzieję, że w drugiej kadencji, prezydent będzie uważniej słuchał głosu społeczeństwa, ale na razie tak nie jest.

W Koninie kandydaci na prezydenta grali do jednej bramki, prezydenta Piotra Korytkowskiego. W pierwszej turze najbardziej krytykowany był przez lewicę. Tę oficjalną spod znaku Sebastiana Łukaszewskiego i Kazimierza Pałasza. Swoje dokładała też ta stworzona przez Macieja Nowickiego, syna byłego prezydenta Józefa Nowickiego. Iskrzyło pomiędzy odnogami lewicy. Chociaż, gdy Maciej Nowicki uzyskał bardzo dobry wynik, Kazimierz Pałasz mu pogratulował.

Konkurenci Korytkowskiego nie atakowali Roberta Popkowskiego, wielkopolskiego lidera Suwerennej Polski, kandydata PiS-u na prezydenta. Jakby nie widzieli, że niektórych spraw w mieście nie udało się zrobić, bo rząd był przeciwny. PiS z czekami jeździło do gmin, a Konin omijało.

Po wyborczej burzy teraz czas na układanie życia. Prezydent Korytkowski chyba nie popełni błędu z pierwszej kadencji. Nie mając większości w radzie, tak samo jest teraz, liczył, że dobrymi pomysłami przekona wszystkich radnych. A tak się nie stało. I od razu dostał czerwoną kartkę. Czas więc ulepić koalicję. Pierwsze głosowania już w maju.