W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Stary Browar

Sport


Nieudane wybicie bramkarza zadecydowało o losach meczu. Górnik przegrał u siebie z KKS-em Kalisz 0:1 (0:1)

2019-09-15 20:50:05
Nieudane wybicie bramkarza zadecydowało o losach meczu. Górnik przegrał u siebie z KKS-em Kalisz 0:1 (0:1)

Piłkarskie derby wschodniej Wielkopolski dla KKS-u Kalisz. Piłkarze Górnika Konin umiejętnie bronili się przed atakami wyżej notowanego rywala. Nie udało im się jednak ustrzec błędu, po którym piłka została posłana do pustej siatki.

Już w drugiej minucie refleks konińskiego brakarza sprawdził Adrian Łuszkiewicz. W 20. minucie piłka po uderzeniu Mateusza Żebrowskiego odbiła się od zewnętrznej części słupka bramki Górnika. Osiem minut później długą piłkę w stronę konińskiej bramki zagrał z własnej połowy Łuszkiewicz. Z własnej bramki wybiegł do niej Klaudiusz Kurek. Wybicie konińskiego golkipera nie było skuteczne i piłka ostatecznie znalazła się pod nogami Andrzeja Trebuhy, któremu pozostało tylko posłać futbolówkę do niestrzeżonej bramki konińskiej drużyny. W 37. minucie po raz kolejny z prawej strony boiska zagrywał w konińską „szesnastkę” Żebrowski. Tuż przed linią bramkową z piłką minimalnie minął się Damian Poliński. W 40. minucie koniński bramkarz mógł mówić o sporym szczęściu. Michał Borecki przelobował go strzałem z dystansu, a piłką odbiwszy się od dalszego słupka, poleciała wprost w ręce Kurka. Po zmianie stron cały czas przeważali przyjezdni. Przez większość drugiej połowy brakowało jednak klarownych akcji i zagrożenia którejkolwiek z bramek. Najlepsza okazja dla Górnika była w 78. minucie, gdy na sytuację „sam na sam” wychodził Mateusz Majer. Koniński piłkarz przewrócił się po starciu z defensorami KKS-u. Sędzia nie dopatrzył się jednak w tej sytuacji faulu. W końcówce rywalizacji Górnik próbował zagrozić kaliskiej bramce. Koninianie wykonywali kilka stałych fragmentów, z których jednak nic nie wyniknęło. – Wiedzieliśmy jaki zespół do nas przyjechał, w jakiej jest dyspozycji. Analizowaliśmy przeciwnika. Staraliśmy się przeciwstawić mu w możliwy dla nas sposób, tak abyśmy skończyli z korzystnym rezultatem. Pierwsza połowa przebiegła nie tak jak zaplanowaliśmy. Brakło sfery mentalnej. Chłopacy byli bardziej wycofani. Zagraliśmy za głęboko w defensywie, co dawało drużynie z Kalisza dużo miejsca w ataku pozycyjnym i to im wychodziło bardzo dobrze. Liczyliśmy na kontrataki, ale w pierwszej połowie one się urywały. Po przerwie wychodziło nam to zdecydowanie lepiej. Po sytuacji „sam na sam” Mateusza Majera postanowiliśmy iść troszeczkę wyżej. Zespół uwierzył w to, że możemy stworzyć sytuację, po której można zdobyć bramkę. Nie udało się. Podnosimy się, przeanalizujemy wszystko w sztabie. Wyciągniemy wnioski. Pracujemy dalej, bo za tydzień czeka nas kolejne ważne spotkanie. Będziemy robić wszystko żeby nasza gra wyglądała lepiej i żeby wykorzystywać te sytuacje strzeleckie, które mamy – powiedział po spotkaniu Piotr Krzyżanowski, drugi trener Górnika Konin, który zastępował dziś pierwszego szkoleniowca, Damiana Augustyniaka (pauza za dwie żółte kartki w meczu z Jarotą Jarocin). Po dzisiejszej porażce Górnik, mając na swoim koncie siedem punktów, spadł z dwunastej na czternastą pozycję w tabeli drugiej grupy trzeciej ligi. W kolejnej serii spotkań „biało-niebiescy” zmierzą się na wyjeździe z KP Starogard Gdański (sobota, 21 września, godz. 16.00).


Górnik Konin: Klaudiusz Kurek – Jakub Staszak, Bartosz Zakrzewski (‘51 Robert Jędras), Maciej Adamczewski, Szymon Bartosik, Marcel Koziorowski (‘84 Patryk Olczyk), Taras Jaworski, Mateusz Majer, Dawid Przybyszewski, Krystian Sobieraj (‘60 Dawid Kalinowski), Maciej Gaszka (‘66 Tomasz Kowalski)

Nieudane wybicie bramkarza zadecydowało o losach meczu. Górnik przegrał u siebie z KKS-em Kalisz 0:1 (0:1)
Nieudane wybicie bramkarza zadecydowało o losach meczu. Górnik przegrał u siebie z KKS-em Kalisz 0:1 (0:1)
Nieudane wybicie bramkarza zadecydowało o losach meczu. Górnik przegrał u siebie z KKS-em Kalisz 0:1 (0:1)
Mateusz Krzesiński

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: