W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YOCHI

Artykuły

Karmienie piersią to wielki cud

2022-02-02 09:08
Karmienie piersią to wielki cud

– Karmienie piersią to wielki cud! Mleko matki nie tylko odżywia, ale również chroni i pozwala dojrzewać. To wielki posag dla dziecka na całe jego życie! – mówi Dorota Tralewska, położna Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie, propagatorka karmienia piersią.


– Butelka czy pierś? Czy współczesne młode mamy chętnie karmią swoje dzieci własnym pokarmem? Czy świadomość tego, że tego mleka nie można zastąpić najlepszym nawet preparatem jest większa?

– W zasadzie wszystko zależy od tego, z jakiego punktu mamy startują, z jakiego wywodzą się środowiska i jakie mają swoje doświadczenia. Mało jest w tej chwili rodzin wielopokoleniowych, w których za najmądrzejszą przewodniczkę uznawano nestorkę rodu. Młodzi szybciej zamieszkują sami, co z jednej strony jest dobre, ale z drugiej – dochodzi do przerwania tzw. łańcucha pokoleniowego. Mimo to trzeba przyznać, że zmieniają się przekonania i, że wielu młodych rodziców ma świadomość, iż żadna, nawet najlepsza mieszanka mleczna nie jest równa mleku matki.

– Czyli wracamy do korzeni?

– Można tak powiedzieć, ale ma na to wpływ wiele czynników. Po pierwsze badania naukowe, po drugie warszawski ośrodek wiedzy o laktacji, który podpowiada pewne zachowania i rekomenduje karmienie piersią. Są mamy, które już od początku nastawiają do tego, że nie będą się przygotowywały do karmienia piersią. Ale w ich przypadku bardzo ważny jest kontakt z ich położną środowiskową. Istotne jest też po ukończeniu 21. tygodnia ciąży uczestniczenie w zajęciach szkoły rodzenia. Wszelkie wątpliwości i możliwość podejmowania decyzji powinny być podbudowane wiedzą. Taka szkoła rodzenia otwiera się teraz w naszym szpitalu. Przyszłe mamy mają naprawdę dobry start.

– Mówi się, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Zmuszanie kobiety do karmienia piersią nie zawsze jest dla niej komfortowe…

– Oczywiście, nic nie można robić na siłę. Karmienie piersią jest fantastyczne, ale niejednokrotnie przerasta kobiety, ponieważ nie spodziewały się, że może to nastręczyć trochę trudności. Szczególnie początki bywają trudne, to sprawa czysto techniczna. Anatomia gruczołu sutkowego niekoniecznie jest książkowa i wtedy ważna jest pomoc położnej. Już w sali porodowej jako położne staramy się pomagać. Bardzo ważnym aspektem jest kontakt „skóra ze skórą”. Bezpośrednio po porodzie kładziemy noworodka na skórę mamy, jeszcze na tętniącej pępowinie. Wtedy uruchamiają się mechanizmy, które powodują wyrzut oksytocyny. Dochodzi do kolonizacji kulturą bakteryjną matki. W przypadku porodów rodzinnych i cięcia cesarskiego tę rolę przejmuje ojciec dziecka. Jałowemu noworodkowi, który jest jak „tabula rasa” przekazywana jest flora bakteryjna domowa, a nie szpitalna. To co „nadrukujemy” na samym początku ma ogromne znaczenie.

– Ale jeśli już mama przejdzie ten trudny początek i zdecyduje się karmić piersią, jakie to ma to znaczenie dla dziecka?

– Mleko matki jest tkanką żywą, zmienia się w zależności od stanu dziecka, jego potrzeb, dnia i nocy. W zależności od tego, jak dziecko dotyka ustami brodawki wysyła sygnały do piersi matki, jakie ma zapotrzebowanie w tym momencie. Mleko matki zawiera enzymy, hormony, czynniki bioaktywne, wzrostu. Jest jeszcze wiele niezbadanych elementów mleka kobiecego, które wpływają na rozwój intelektualny dziecka, na jego funkcje poznawcze, rozwój fizyczny, psychiczny, emocjonalny. Dzieci karmione mlekiem matki rzadziej chorują, a jeśli zachorują to mniej spektakularnie przechodzą choroby. Rzadziej trafiają do szpitala. Wśród takich dzieci zdecydowanie mniej notuje się zapaleń ucha środkowego, infekcji, katarów, które u maleńkiego dziecka stanowią duży problem. Zdecydowanie mniej jest biegunek. Nie wolno też zapominać o walorach dla matek. Karmiące mamy szybciej wracają do kondycji sprzed ciąży. Są mniej narażone na raka jajnika, raka piersi. Każdy rok karmienia piersią zmniejsza to ryzyko o 4 procent.

– Jaki jest najlepszy czas na karmienie piersią?

– Są różne szkoły. Światowa Organizacja Zdrowia mówi o tym, że rekomendowanym żywieniem noworodka jest czas do skończonego 6. miesiąca. Ale zasada jest taka, karmienie piersią powinno trwać tak długo, dopóki wolę wyrażają matka i dziecko. Mówienie o tym, że dziecko powinno być odstawione po 1. roku życia nie jest właściwe. Wtedy następuje łagodne wchodzenie do jedzenia dorosłych, przyswajanie produktów nowych. Mleko matki także w tym czasie jest fantastycznym płaszczem ochronnym przed nietolerancjami pokarmowymi.

– Czy matka karmiąca powinna przestrzegać szczególnej diety?

– Nie ma diety matki karmiącej! Jeśli cały czas ktoś bombarduje ją informacją, że jeśli zje te sławetne truskawki, to dziecko będzie miało kolkę, owszem, będzie miało kolkę. Ale nie dlatego, że zjadła, ale że się zestresowała, że zrobiła coś niedozwolonego. Nie ma niedozwolonych pokarmów. Zawsze w szkołach rodzenia radzę, żeby już w ciąży jeść jak najwięcej urozmaiconych produktów. Smak i zapach mleka kobiecego jest zbliżony do smaku i zapachu wód płodowych. Gdy zostawia się dziecko na brzuchu mamy, gasimy światło, to za 20-40 minut dziecko zaczyna wąchać, lizać i mlaskać. Pełza w kierunku sutka, ponieważ ten zapach zna.

– Czyli karmienie piersią to jest coś naturalnego, coś, na co dziecko czeka i co jest dla niego najbezpieczniejszym wejściem w świat?

– Karmienie piersią to wielki cud. Nie wolno ani zmuszać, ani przeszkadzać mamie. Jako położne możemy jedynie pomagać, podpowiadać. Nie ma się co martwić, kiedy dziecko będzie chciało być przy piersi dłużej. Wbrew pozorom to ono, gdy czuje, że przychodzi kres tego cudownego zjawiska jak karmienie piersią, samo się pożegna. Dostało posag na całe życie, ochronę i bezpieczeństwo. Warto też wiedzieć, że dzieci karmione piersią absolutnie nie muszą być dopajane. Wszystko daje im mleko mamy!

– Dziękuję za rozmowę.

Karmienie piersią to wielki cud
Karmienie piersią to wielki cud

Śledź nas na