W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Yassumi

Artykuły

Urazy kolan u otyłych dzieci to zmora!

2021-10-13 09:52:30
Urazy kolan u otyłych dzieci to zmora!

Mimo pandemii Oddział Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej w konińskim szpitalu ciągle się rozwija. Najnowocześniejszy sprzęt pozwala na rozszerzenie zakresu zabiegów. – Dzięki możliwości leczenia laparoskopowego staliśmy się oddziałem interdyscyplinarnym. Urządzenia wykorzystywane są również do operacji ortopedycznych czy urologicznych – mówi dr Wiesław Steinke, chirurg dziecięcy, podkreślając że liczba zabiegów przeprowadzanych w oddziale stale rośnie. – Z niepokojem obserwujemy wzrost takich schorzeń jak otyłość czy cukrzyca! – alarmuje specjalista.

Oddział Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej w konińskim szpitalu jest jedynym w naszym regionie. Obsługuje wszystkie ościenne powiaty, a po zamknięciu oddziału chirurgii dziecięcej we Włocławku, do Konina trafiają również pacjenci z województwa kujawsko-pomorskiego. Największą bolączką jest nieliczny zespół specjalistów. – Na miejscu jest nas pięciu, ale posiłkujemy się wsparciem kolegów z zewnątrz – mówi Wiesław Steinke. – Dyżury pełni specjalista chirurgii dziecięcej z Poznania, który dodatkowo robi specjalizację z ortopedii.

Ze względu na urozmaiconą pulę zabiegów liczy się każda fachowa pomoc. – W ostatnim czasie bardzo rozwinęła się laparoskopia – przyznaje Wiesław Steinke. – Dzięki skutecznym staraniom szpitala o dofinansowanie na zakup sprzętu (m.in. wygrane konkursy w ramach WRPO) znacząco wyposażony został blok operacyjny. We wszystkich salach jest możliwość przeprowadzenia zabiegów laparoskopowych, co jest znakiem czasu i postępu w medycynie. Nowa kolumna laparoskopowa pozwala wykonywać nie tylko operacje brzuszne (codziennie), ale także rozszerzyła spektrum zabiegów, głównie urologicznych i ortopedycznych. Kolumna wykorzystywana jest na przykład do zabiegów artroskopowych.

Jak się okazuje – zabiegi artroskopowe są niemal na porządku dziennym. – Coraz więcej młodych osób cierpi nie tylko na nadwagę, ale na otyłość, która znacząco zwiększa ryzyko uszkodzenia tkanek miękkich stawu kolanowego: więzadeł i łąkotki – mówi doktor Steinke. – Po potwierdzeniu uszkodzeń w rezonansie magnetycznym konieczna jest artroskopia. Nie ma tygodnia, żebyśmy nie przeprowadzali choć jednej takiej operacji u młodego człowieka. Urazy kolan spowodowane otyłością to zmora!

Otyłość to także… cukrzyca. – Po ostatniej fali pandemii i nauce zdalnej sami nauczyciele przyznają, że nie poznają niektórych uczniów – komentuje chirurg. – Obawiam się, że możemy już mówić o epidemii nadwagi i otyłości. To ogromny problem społeczny, a konsekwencje zdrowotne są bardzo niebezpieczne. Wszystkim naszym pacjentom podczas przyjęcia robimy rutynowe badania poziomu cukru i coraz częściej, niestety, wykrywamy cukrzycę. Narządy wewnętrzne nie są w stanie nadążyć metabolicznie za zbyt dużą masą ciała. Uważam, że obowiązkiem lekarzy jest mówić rodzicom, że to nie jest kwestia wyboru, że tak chcą wyglądać ich dzieci, i że to ich sprawa. Otyły pacjent to schorowany pacjent, za którego leczenie płacimy wszyscy. I płacić będziemy także w przyszłości, kiedy to pojawią się kolejne skutki zdrowotne. U otyłego pacjenta narządy wewnętrzne szybciej się eksploatują, wiek biologiczny jest zdecydowanie starszy niż wskazuje na to metryka. Taka osoba sama skraca sobie życie o 10, 20 lat.

Najbardziej pracowitym okresem na chirurgii dziecięcej jest wiosna, lato i początek jesieni. – Ponad połowa obłożenia oddziału to urazy, głównie złamania kończyn górnych, dolnych, ale także poważniejsze: głowy i brzucha – wymienia Wiesław Steinke. – Młodzież ma do dyspozycji wiele różnych sprzętów. Numerem jeden jest trampolina. Nudnym jest zwykłe skakanie, więc trzeba coś wykombinować. A kończy się na oddziale. Poza tym: hulajnogi, deski, quady i niestety coraz popularniejsze wśród młodzieży motocykle. Młody człowiek jest euforyczny, nie zdaje sobie sprawy z tego, że przy zderzeniu z dużą prędkością z samochodem czy drzewem, szanse na przeżycie są nieduże, a jeśli się uda, to obrażenia są bardzo poważne. Okres wakacyjny to kilkanaście przyjęć na dobę.

Wraz z nadchodzącą jesienią do oddziału trafiają pacjenci z infekcjami, którym często towarzyszy zapalenie wyrostka robaczkowego. – Przez cały rok pracy nam nie brakuje, a chętnych do specjalizacji nie widać, choć mamy miejsca rezydenckie – mówi Wiesław Steinke. – Czekamy, aby kolejni absolwenci medycyny bardziej przychylnym okiem spojrzeli na specjalizację, która jest trudna, ale i bardzo ciekawa. Idealna dla kogoś, kto lubi wyzwania.

Od lat pracę konińskim chirurgom dziecięcym ułatwiają dary od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – W ramach ostatniego finału WOŚP otrzymaliśmy najnowszej generacji aparat USG (który pozwala szybko diagnozować pacjentów, zwłaszcza pourazowych) oraz dermaton (do leczenia oparzeń i przeszczepów skóry), który pracuje na bloku operacyjnym. Mamy duże możliwości leczenia, cieszymy się że przez trzecią falę pandemii przeszliśmy „suchą nogą” i że nadal będziemy się rozwijać – podkreśla Wiesław Steinke.



Śledź nas na


Jesteśmy na: