W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 20.07.2021

Artykuły

Rak nie poczeka!

2021-09-09 08:42:14
Rak nie poczeka!

Z jakimi objawami ze strony układu pokarmowego powinniśmy udać się do lekarza? Jak zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka przełyku i żołądka? Z jakich metod leczenia raka korzysta współczesna gastroenterologia? Na te i inne pytania odpowiada lek. Ewa Kasińska, która swoje doświadczenie w gastroenterologii zdobywała w wiodących klinikach w Warszawie oraz w Wojskowym Instytucie Medycznym. Specjalizuje się między innymi w stanach przednowotworowych górnego i dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Obecnie prowadzi praktykę w Warszawie i w Koninie.

– Jakie są objawy raka przełyku, a jakie raka żołądka?

– Wczesne objawy raka przełyku są najczęściej mało specyficzne i mogą przypominać chorobę refluksową. Dominującym objawem w przypadku zaawansowanego raka przełyku jest dysfagia, czyli utrudnienie połykania pokarmów na początku stałych, później płynnych. Niestety, ten objaw świadczy już o dużym zaawansowaniu choroby nowotworowej i szybko prowadzi do niedożywienia. Dodatkowo mogą wystąpić nudności oraz wymioty, obniżenie masy ciała, utrata apetytu, bóle w klatce piersiowej i objawy krwawienia z przewodu pokarmowego.

W przypadku raka żołądka objawy mogą być też początkowo niespecyficzne: pobolewania i bóle w nadbrzuszu, uczucie pełności po jedzeniu, nudności, osłabienie, chudnięcie, i tak jak w przypadku raka przełyku – objawy krwawienia z przewodu pokarmowego.

– Jakie są czynniki ryzyka zachorowania na raka przełyku, a jakie na raka żołądka?

– W pierwszej kolejności należy wspomnieć, że w obrębie samego przełyku możemy mieć do czynienia z dwoma rodzajami raka przełyku: rakiem płaskonabłonkowym oraz rakiem gruczołowym. W przypadku raka płaskonabłonkowego przełyku najlepiej udowodniony i najbardziej istotny jest związek z przewlekłym paleniem tytoniu oraz spożywaniem alkoholu. Zarówno alkohol oraz tytoń wpływają na ścieżkę karcynogenezy – czyli powstawania raka, a działając synergistycznie zwiększają ponad stukrotnie ryzyko wystąpienia raka płaskonabłonkowego przełyku. Dodatkowymi czynnikami ryzyka będą: niedobory witaminowe, oparzenia termiczne tj. spożywanie gorących płynów powyżej 70 st. C, rak głowy i szyi w wywiadzie czy zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV).

W przypadku raka gruczołowego przełyku mamy dwa najistotniejsze czynniki ryzyka, a mianowicie przewlekłą chorobę refluksową przełyku tzw. GERD z powikłaniami pod postacią przełyku Barretta oraz otyłość. Należy wspomnieć, że częstość występowania raka gruczołowego przełyku szybko wzrosła w ciągu ostatnich trzech dekad, co jest związane ze wzrostem otyłości na świecie. U osób z nasilonymi, długotrwałymi objawami GERD ryzyko raka wzrasta aż czterdziestokrotnie.

Jeżeli chodzi o raka żołądka, to obecnie najważniejszym czynnikiem ryzyka jest zakażenie Helicobacter pylori – bakterii, która w 1994 roku została uznana przez WHO za karcynogen I typu. Przewlekłe zakażenie prowadzi do przewlekłego zapalenia, a następnie do zaniku błony śluzowej żołądka wreszcie metaplazji, dysplazji i raka żołądka. Oszacowano, że w przypadku występowania dodatniego wywiadu rodzinnego oraz rozległej metaplazji jelitowej w żołądku chorzy są 84-krotnie częściej narażeni na rozwój raka żołądka w porównaniu do populacji ogólnej. Eradykacja Helicobacter pylori może zmniejszyć ryzyko raka żołądka aż o 35 procent. Dodatkowymi czynnikami ryzyka raka żołądka są: palenie tytoniu, alkohol, dieta bogata w związki nitrozowe i duże ilości soli kuchennej. Co ciekawe, ryzyko rozwoju raka żołądka jest większe u osób z grupą krwi A niż w populacji ogólnej.

– Czym jest przełyk Barretta oraz metaplazja jelitowa w żołądku?

– W największym skrócie, to stany przednowotworowe, które wymagają nadzoru endoskopowego, czyli wykonania regularnych gastroskopii w odpowiednich interwałach czasowych. Ale co ciekawe, nie każda metaplazja jelitowa w żołądku jest groźna. Ta, która wymaga szczególnej atencji gastroenterologa to metaplazja niekompletna. Pomocnym i ważnym elementem jest obecnie wykonywanie gastroskopii z wykorzystaniem chromoendoskopii, czyli barwień wirtualnych – to nic innego jak wykorzystanie odpowiednich świateł o różnych długościach fal w trakcie samego badania endoskopowego. Moim głównym punktem zainteresowania w życiu lekarskim są właśnie stany przednowotworowe w przewodzie pokarmowym – ich wykrywanie, nadzór oraz leczenie, ze szczególnym uwzględnieniem metaplazji jelitowej w żołądku. Na wczesnym etapie wykrycia zmian nasze możliwości leczenia są największe.

– Jak ważne jest to, że nasi najbliżsi chorowali na nowotwór w górnym odcinku przewodu pokarmowego?

– W przypadku nowotworów przewodu pokarmowego bardzo ważny jest wywiad rodziny. Jeżeli u krewnych I stopnia, do których należą: matka, ojciec, rodzeństwo, występował rak żołądka, to ryzyko wystąpienia tego nowotworu u nas wzrasta, więc należy o tym pamiętać. W przypadku raka gruczołowego przełyku wywiad rodzinny jest mniej istotny.

– Jakie są inne metody leczenia raka oprócz standardowego zabiegu operacyjnego?

– Obecnie do leczenia wczesnych zmian nowotworowych, zarówno w przypadku wczesnego raka przełyku, jak i raka żołądka, wykorzystujemy metody endoskopowe. Dlatego tak ważne jest wczesne wykrycie zmian. Okazuje się, że rak żołądka „rośnie” około trzech lat, a rak przełyku około pięciu lat, co oznacza, że ze zmiany wczesnej do zmiany zaawansowanej upływa dość długi czas.

– Czy jest sposób na to, by uniknąć zachorowania na nowotwór?

– Możemy w pewien sposób wpłynąć na wystąpienie nowotworów. Ważne jest byśmy unikali czynników ryzyka, na które możemy wpłynąć, a mianowicie palenie tytoniu i spożywanie alkoholu. Dbajmy o swoje zdrowie poprzez zdrowe odżywianie oraz aktywność fizyczną.

Właściwe leczenie, w tym również leczenie żywieniowe, to klucz do zmniejszenia ryzyka wystąpienia nowotworu. W przypadku występowania już stanów przednowotworowych wskazany jest uważny, właściwy nadzór endoskopowy z wykorzystaniem dodatkowych źródeł światła, by ułatwić biopsję celowaną. Wyzwaniem dla gastroenterologów pozostaje wczesne wykrycie zmian o charakterze dysplazji, zarówno w przypadku występowania przełyku Barretta, jak i zmian w błonie śluzowej żołądka.

Należy pamiętać, że rak nie poczeka na koniec pandemii. Nie wiemy kiedy ona się zakończy. Opublikowane ostatnio badania naukowe przeprowadzone w Wielkiej Brytanii są bardzo niepokojące i wykazały zmniejszenie wykonywania gastroskopii o 86 procent w okresie występowania pandemii COVID-19, co wiąże się z brakiem rozpoznania nowotworów w tym czasie, odpowiednio żołądka – 52 procent i przełyku – 37 procent. Należy pamiętać, że pandemia COVID-19 spowodowała „zaburzenia” w nadzorze endoskopowym między innymi również przez strach pacjentów przed zakażeniem się koronawirusem. Ja osobiście obawiam się nowej epidemii nowotworów związanych z odkładaniem „na później” badań endoskopowych. Obecnie większość pracowników służby zdrowia jest zaszczepionych, w związku z czym zmniejszyło się ryzyko zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Jednocześnie większość placówek medycznych opracowała własne standardy postępowania m.in. umawianie pacjentów na konkretną godzinę, dostępność produktów do dezynfekcji dłoni, mierzenie temperatury ciała, dezynfekcja pomieszczeń etc.

Badajmy się i szczepmy dla naszego zdrowia, by w niedługiej przyszłości znów w pełni korzystać z uroków życia.


Śledź nas na


Jesteśmy na: