W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Artykuły

Paluch koślawy to nie tylko genetyka, to także choroba cywilizacyjna

2022-07-28 08:28:54
Paluch koślawy to nie tylko genetyka, to także choroba cywilizacyjna

Halluksy to potoczna nazwa schorzenia, którą w medycynie określa się jako paluch koślawy. Zdecydowanie częściej dotyka kobiet i może być uwarunkowane genetycznie. – Nie bez znaczenia jest jednak dbanie o stopy, co może opóźnić proces postępującego zniekształcenia – podkreśla Grzegorz Schmidt, ortopeda.


– Panie doktorze, jakie są najczęstsze przyczyny palucha koślawego?

– Tak naprawdę nie są znane dokładne przyczyny halluksów. Znane są natomiast czynniki, które mogą ją wywoływać. Wiele wskazuje na to, że jest to schorzenie uwarunkowane genetycznie, co zresztą potwierdza się w mojej praktyce. Pacjentki, które do mnie przychodzą mówią, że „to samo” miała mama czy babcia. Na genetykę nie mamy wpływu, są osoby, które dbają o stopy, a mimo wszystko to zniekształcenie powstaje. Ale są także czynniki zewnętrzne, które sprzyjają powstawaniu halluksów.

– Jakie są to czynniki?

– Na pierwszym miejscu wymieniłbym nadwagę. Obciążona stopa zmuszona do przenoszenia dużej masy ciała ulega zniekształceniu. Drugim czynnikiem jest obuwie. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że w 90 procentach ta choroba dotyczy kobiet (9 na 10 osób). Żeby ładnie wyglądać często zakładają buty, które sprawiają, że sylwetka wygląda atrakcyjnie. Z wąskimi przodami, na szpilkach, które unosząc piętę powodują, że cały ciężar ciała ustawiony jest na przodostopiu. Czyli przednia część stopy dźwiga cały ciężar. Jeśli do tego dojdzie zwiększona masa ciała, to zdecydowanie możemy mówić o czynnikach ryzyka. Ale to nie wszystko. Są jeszcze choroby ogólnoustrojowe, np. reumatyczne, które doprowadzają do upośledzenia stawów i sprzyjają upośledzeniu całego narządu ruchu.

– A jak do halluksów ma się aktywność sportowa? Przyspiesza ich powstawanie czy zapobiega?

– Ruch sprzyja stawom. Jeżeli będziemy ćwiczyć, biegać, cała stopa będzie elastyczna, mięśnie dłużej utrzymają sprawność. Zachęcam do dbania o stopy. Trzeba sobie uświadomić, że anatomia stopy to bardzo skomplikowana struktura złożona z wielu kości i aparatu więzadłowego. Stopa przypomina sklepienie kościelne, bardzo misternie zbudowane. Jeśli wysunie się jedną cegłę, cała konstrukcja może runąć. Dlatego ingerowanie w tę architekturę musi być bardzo przemyślane i rozważne. Mówię oczywiście o leczeniu operacyjnym, do którego wskazania muszą być solidnie ocenione przez specjalistę. To nie jest prosty zabieg, i jak po każdym może dojść do powikłań. Oczywiście jest mnóstwo wkładek, aparatów korygujących, ale nie są one w stanie skorygować koślawości palucha skutecznie. Dopóki ortezy są na stopie, paluch będzie dobrze ustawiony, ale po zdjęciu wraca do swojego kształtu. Można też zastosować zastrzyki sterydowe podawane miejscowo oraz rehabilitację, ale wszystko to prowadzi wyłącznie do zmniejszenia dolegliwości bólowych.


– W jaki sposób powinniśmy dbać o stopy?

– Po pierwsze zredukować masę ciała, nosić wygodne obuwie i ruszać się. Jeśli pacjentkę coś niepokoi, zawsze może zwrócić się po poradę do ortopedy. Dowiedzieć się, co to za choroba, jakie są możliwości leczenia. Trzeba też wiedzieć, że paluch koślawy to jedna z chorób cywilizacyjnych, związanych z kultem młodości i dobrego wyglądu. Oczywiście genetyki nie da się oszukać, ale zawsze można starać się zrobić coś dobrego dla swojego zdrowia. Niestety, oczekiwania pacjentek nie zawsze idą w parze z wymaganiami od samych siebie.

– Dziękuję za rozmowę.


Śledź nas na