W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
browar po świętach od 25 grudnia

Turek

Z siatkarskich parkietów do pracy w sanepidzie i samorządzie. ,,To była dla mnie wspaniała przygoda"

2022-10-25 22:36:50
Z siatkarskich parkietów do pracy w sanepidzie i samorządzie. ,,To była dla mnie wspaniała przygoda"

Kiedyś siatkarka klubów polskich i włoskich. Występowała w kadrze narodowej. Zdobyła tytuł mistrza Polski. Teraz spełnia się zawodowo w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Turku. Jest także radną powiatową. Spotkaliśmy się z Kamilą Frątczak, aby porozmawiać o jej początkach na parkiecie, przygodzie we Włoszech i z reprezentacją narodową, a także o jej obecnej pracy w sanepidzie i lokalnym samorządzie.

Jest rodowitą mieszkanką Turku. To tutaj stawiała swoje pierwsze kroki w siatkarskiej karierze. - Byłam wysoką i sprawną dziewczyną. Zawsze, gdzieś tam brano mnie na różne szkolne zawody. Trenowałam z chłopcami. Spróbowałam wielu dyscyplin: biegałam, skakałam w dal, wzwyż. Zawsze jednak najbardziej lubiła siatkówkę. Moje początki wyglądały tragicznie (tutaj śmiech – przyp. autora). Jednak miałam dużo motywacji w sobie i z czasem grałam coraz lepiej. Trenowała mnie pani Bożena Baranowska, teraz Jankowska. Ćwiczyłam także pod okiem pana Dymkowskiego – wspomina swoje początki Kamila Frątczak.

Po ukończeniu szkoły podstawowej zapisała się do liceum w Kaliszu. Tam dołączyła do klubu Augusto Kalisz, który potem zmienił nazwę na Calisia, a następnie na Winiary. - Grałam w tej młodzieżowej, rezerwowej kadrze. Udało mi się na chwilę wejść do pierwszego składu i na boisko co formalnie dało mi tytuł mistrzyni Polski w sezonie 1997/1998. Jednak ja byłam tylko zapleczem tego sukcesu – stwierdziła była siatkarka.

Całą rozmowę przeczytacie w najnowszym wydaniu Przeglądu Konińskiego.
Hubert Graczyk

Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom: