W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Krzymów

Pismo nie było petycją. Ale urzędnicy odpowiedzieli mieszkańcom

2022-02-13 07:30:00
Pismo nie było petycją. Ale urzędnicy odpowiedzieli mieszkańcom

Mieszkańcy Potażnik, w gminie Krzymów, zwrócili się do wójta i radnych o wyremontowanie drogi, z której korzystają oni, a także klienci miejscowej pracowni protetycznej. – Zobowiązujemy się do bieżącej naprawy, by droga była w miarę przejezdna – zadeklarował wicewójt Roman Gęziak.

Na ostatniej sesji Rady Gminy Krzymów radni odnieśli się do petycji złożonej przez mieszkańców gminy Krzymów oraz właścicieli pracowni protetycznej, która wpłynęła do rady 3 listopada ubiegłego roku, a dotyczyła drogi w Potażnikach. – Gmina ma obowiązek utrzymania w należytym stanie dróg gminnych, a ostatnie działania nie przyniosły należytego efektu – rozsypanie wywrotki grubego żwiru. Rozumiemy, że te działania były tylko doraźne i nie stanowiły faktycznego remontu drogi dojazdowej do strzelnicy myśliwskiej i do posesji Potażniki nr 3 i 4. (…) Klienci pracowni również zgłaszają utrudniony dojazd, szczególnie w okresie jesienno-zimowym – piszą.

Leszek Staszak, przewodniczący rady, przekazał pismo do komisji skarg, wniosków i petycji, by je rozpatrzyła. Komisja ustaliła, że dokument nie spełnia wymogów dotyczących petycji, czyli wskazania miejsca zamieszkania albo siedziby pomiotu występującego. – Ustalono, że w treści petycji jest podany jedynie adres jednego z podmiotów wnoszących petycję (pracowni protetycznej) bez wskazania czy jest to podmiot reprezentujący wnoszących petycję. Komisja zwróciła uwagę, że wskazanie miejsca zamieszkania albo siedziby podmiotu wnoszącego petycję jest wymogiem formalnym, do którego nie ma wezwania uzupełnienia. Komisja wniosła do rady o pozostawienie petycji bez rozpatrzenia – argumentował Józef Czerwiński, przewodniczący komisji.

Jak się jednak okazało, mimo niedopełnienia formalności, mieszkańcy i właściciele pracowni protetycznej otrzymali odpowiedź od urzędników. Na sesji do sprawy odniósł się też wicewójt Roman Gęziak. – Wniosek był zatytułowany jako petycja. Mimo wszystko zainteresowanym została udzielona odpowiedź, jak się potoczy sprawa tej drogi. Można wywnioskować, że chodzi im o drogę asfaltową, a w budżecie na ten rok nie jest ona przewidziana. Zobowiązujemy się do bieżącej naprawy, by była w miarę przejezdna – mówił Roman Gęziak.

Milena Fabisiak

Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





za czym kolejka ta stoi?
Klienci i klientki narzekają? Chcemy więcej troski o zwykłych mieszkańców, a klienci mogą poczekać w kolejce! "Za czym kolejka ta stoi? Po szarość, po szarośc, po szarośc Na co w kolejce tej czekasz? Na starość, na starośc, na starośc Co kupisz, gdy dojdziesz? Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie Co przyniesiesz do domu? Kamienne zwątpienie, zwątpienie"
erni kapeć
Lekarzyna traci klientów No straszne
Róża
Nie dziwi mnie, że mieszkańcy skarżą się na stan tej drogi. Jest po prostu fatalny. To samo dotyczy ulicy Kupieckiej w Paprotni. Zupełnie bez wysiłku można skrzywić felgę lub uszkodzić zawieszenie wpadając w te potworne dziury. I nic nie zmieni jazda z prędkością 30km/h. Na darmowy prysznic również można się wybrać na ulicę Kupiecką. Po deszczu przy chodniku są takie kałuże, że nie ma opcji,by nie ochlapać pieszego.