W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Yassumi

Aktualności

Górnik kontynuuje serię. Słabsza druga połowa zdecydowała o podziale punktów

2021-06-13 13:41:48
Górnik kontynuuje serię. Słabsza druga połowa zdecydowała o podziale punktów

Po raz siódmy z rzędu biało-niebiescy zeszli z boiska ze zdobyczą punktową. Remis 2:2 w starciu z Chemikiem Police można odbierać jednak ambiwalentnie. Górnik wyjątkowo był faworytem meczu, a w znacznie słabszej drugiej połowie musiał ratować remis.

W bieżącym sezonie nieczęstą sytuacją był występ Górnika Konin w roli faworyta. Nie można było jednak inaczej oceniać podziału sił przed starciem z przedostatnim w tabeli Chemikiem Police, w sytuacji kiedy Górnik nie przegrał w sześciu ostatnich meczach, tracąc bardzo mało bramek z silniejszymi rywalami.

Pierwsza połowa wydawała się potwierdzać to twierdzenie. Choć to przyjezdni jako pierwsi stworzyli sobie dobrą sytuację bramkową, z której obronną rękę wyszedł Ksawery Szymczak, to już w kolejnych akcjach piłkarze Górnika byli bliscy objęcia prowadzenia. Swoich sił próbowali Marcin Pigiel, Sebastian Milanowski czy Miłosz Nowak i brakowało jedynie wykończenia.

Wreszcie w 39. minucie Górnik objął prowadzenie. Po odbiorze na własnej połowie boiska biało-niebiescy wykonali kilka podań, a zagranie Miłosza Nowaka otworzyło drogę do bramki Sebastianowi Milanowskiemu, który pewnie pokonał bramkarza Chemika Police.

Prowadzenia wymknęło się z rąk koninian w drugiej połowie meczu. Wtedy inicjatywę przejęli goście, którzy dopięli swego w 66. minucie spotkania. Po rzucie rożnym nie najlepiej zachowała się defensywa Górnika i po wypuszczeniu piłki z rąk przez Szymczaka, piłkę do bramki wpakował Sebastian Rudnik.

Na 10 minut przed zakończeniem meczu Chemik skutecznie skontrował dobrze zapowiadającą się akcję Robaczyńskiego i wyszedł na prowadzenie. Pomocnik Chemika przebiegł z piłką w pełnym sprincie niemal całe boisko i odegrał ją do Dominika Dąbrowskiego, który bez problemów pokonał bramkarza Górnika.

Na szczęście biało-niebiescy nie poddali się i od razu spróbowali wyrównać. Bliski celu był Milanowski, ale dopiero przy kolejnej próbie z rzutu różnego ta sztuka się udała. Po wycofaniu piłki, zza pola karnego pięknym strzałem popisał się Marcin Rajch. Napastnik Górnika nie dał szans golkiperowi z Polic i ustalił rezultat meczu na 2:2.

W dwóch ostatnich meczach koninianie będą mieli jeszcze okazję na zdobycie co najmniej jednego kompletu punktów. Mecz z Mieszkiem Gniezno zamknie bieżący sezon, wcześniej jednak Górnik czeka poważne wyzwanie, jakim będzie wyjazdowy pojedynek z Kotwicą Kołobrzeg.

Górnik Konin - Chemik Police 2:2 (39’ Sebastian Milanowski, 82’ Marcin Rajch – 65’ Sebastian Rudnik, 78’ Dominik Dąbrowski)

Skład Górnika: Ksawery Szymczak – Marcin Pigiel, Miłosz Nowak, Adrian Górecki (78’ Wojciech Mucha), Iwo Nowierski (78’ Tomasz Słowiński), Piotr Mielczarek (32’ Kacper Robaczyński), Wiktor Walczak (82’ Kacper Babacz), Dawid Wierzba, Marcin Rajch, Sebastian Milanowski (87’ Marcel Bilski), Jakub Pluciński

fot. Górnik Konin

Patryk Barański

Sledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:






Jesteśmy na: