W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YASUMI

Aktualności

Blisko punktu w debiucie trenera. Porażka Górnika w ostatnich minutach

2020-10-10 22:06:17
Blisko punktu w debiucie trenera. Porażka Górnika w ostatnich minutach

Z nowym trenerem i sporymi nadziejami na wyjazdowy mecz do Janikowa udała się ekipa Górnika Konin. Miejscowa Unia, choć ciesząca się dobrą serią w ostatnich spotkaniach, wydawała się być w zasięgu biało-niebieskich, którzy starają się wyjść z dołka. Szanse na zdobycz punktową przepadły jednak w samej końcówce meczu.

Niewiele czasu na poprawę gry Górnika Konin miał nowy trener, Marcin Muzykiewicz. Zajmujący przedostatnie miejsce w tabeli biało-niebiescy mieli naprzeciw siebie będącą na fali Unię Janikowo, która walczyła o miejsce w pierwszej dziesiątce.

Pierwsza połowa pokazało, że mecz będzie bardzo wyrównany i o wynik obie drużyny bić się będą do samego końca. Za sprawą swojego najlepszego strzelca, Przemysława Kędziory wynik otworzyli gospodarze. Tuż przed przerwą koninianie stanęli jednak przed szansą wyrównania, kiedy arbiter główny spotkania podyktował rzut karny. Jedenastkę wykorzystał Mikołaj Karbowy i do szatni zawodnicy z Konina schodzili z nadziejami na dobry wynik.

Przebieg spotkania w drugiej połowie niewiele się zmienił, ale świetną okazją dla gości na zdobycz punktową miała być gra w przewadze. Na 20 minut przed końcem spotkania jeden z zawodników Unii Janikowo ukarany został czerwoną kartką. Niestety tuż przed końcem spotkania to gospodarze zdołali oddać skuteczny strzał na bramkę, a Maksyma Wadacha pokonał Maciej Mysiak.

Przebieg meczu podsumował dla nas trener Górnika Konin, Marcin Muzykiewicz. – Graliśmy na trudnym terenie. Unia Janikowo w ostatnich 5 kolejkach trzy mecze wygrała i dwa zremisowała. Jest to zespół dobrze zorganizowany, który pnie się w górę tabeli. Z przebiegu meczu to Unia miała więcej sytuacji bramkowych, natomiast my też mieliśmy swoje szanse. Chciałem podziękować zespołowi za walkę, bo widać że bardzo chcieli zapunktować. Być może za szybko uwierzyliśmy, że ten punkt już zdobyliśmy. Wielka szkoda, bo było blisko, ale nie poddajemy się, pracujemy i walczymy dalej – mówił szkoleniowiec biało-niebieskich. Muzykiewicz wypowiedział się także o końcowych fragmentach meczu, które mogły dać Górnikowi nawet komplet punktów. – Mieliśmy 100-procentową sytuację, w której wyszliśmy z kontrą 3 na 2, którą powinniśmy wykończyć. Prowadzilibyśmy 2:1, ale obrońcy w ostatniej chwili zblokowali strzał. Gospodarze na dwie minuty przed końcem meczu wykorzystali stały fragment gry i niestety wracamy bez punktów – trener, który w imieniu całego zespołu gorąco podziękował za wsparcie kibiców, którzy dopingowali swoich ulubieńców na trybunach janikowskiego stadionu.


fot. Artur Kijewski / Sokół Kleczew

Patryk Barański

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




reporter
Kibice napisali na stronie Koninskich kibiców, obszerny,ciekawy artykuł o mieście. WARTO PRZECZYTAĆ.
Q
A przecież Unia od 68 minuty grała w 10 tke ! za czerwoną kartkę. Górnik przeważnie strzela bramkę z karnego.


Jesteśmy na: