W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar Black

Aktualności

Połączenie MZK i PKS-u jest możliwe? „W ścisłym kierownictwie są różne zdania w tym zakresie”

2021-10-25 18:42:11
Połączenie MZK i PKS-u jest możliwe? „W ścisłym kierownictwie są różne zdania w tym zakresie”

– Musimy zrobić krok wstecz, dać trochę odpocząć finansom, zebrać siły, bo jesteśmy w naprawdę trudnej sytuacji finansowej i to nie jest nasze widzimisię tylko to są realne kwoty – mówił Paweł Adamów, zastępca prezydenta Konina podczas dyskusji w sprawie planowanej podwyżki cen biletów MZK i rezygnacji z bezpłatnych przejazdów dla uczniów szkół ponadpodstawowych komunikacją miejską od 1 stycznia 2022. Jeden z wątków poruszony w trakcie rozmowy to połączenie MZK i PKS-u. Czy to w ogóle możliwe?

Zgodnie z założeniami od 1 stycznia 2022 roku mają wzrosnąć ceny biletów MZK, zarówno jednorazowych i okresowych. Normalny jednorazowy ma kosztować 3,80 zł (teraz jest 2,80 zł), a ulgowy 1,90 zł (teraz jest 1,40 zł), natomiast dla przykładu na bilet normalny imienny sieciowy wydamy 90 zł (teraz to 70 zł), a na ulgowy 45 zł.

Szykuje się jeszcze jedna zmiana, bo od nowego roku mają zostać wycofane bezpłatne przejazdy dla uczniów szkół ponadpodstawowych, które zostały wprowadzone w 2019 roku. – Generalnie polityka, którą chcieliśmy realizować od początku kadencji szła w tym kierunku, żeby zmierzało to do darmowej komunikacji dla jak największej grupy. Zresztą tak to było ogłaszane w kampanii wyborczej prezydenta Korytkowskiego – mówił wiceprezydent Paweł Adamów. Przypominając też, że w 2019 roku zostały obniżone ceny biletów okresowych. Te zmiany nie spowodowały jednak dużego zwiększenia liczby młodzieży podróżującej komunikacją miejską. – O tym, czy uczeń jeździ do szkoły autobusem, decyduje nie to, ile kosztuje bilet. Nie sądzę, że wprowadzenie ponownie opłaty za bilet sieciowy spowoduje, że ci, którzy dzisiaj dojeżdżają komunikacją miejską nie będą tego robili. Z posiadanych przez nas badań wynika, że to nie czynnik ekonomiczny decyduje, czy ktoś korzysta z komunikacji miejskiej – dodał wiceprezydent Konina.

Wskazał też, że podejmując decyzję o wprowadzeniu nieodpłatnej komunikacji dla jak największej liczby mieszkańców, miasto było w zupełnie innej sytuacji makroekonomicznej. – Proszę popatrzeć, jak wzrosły koszty funkcjonowania życia i świadczenia usług komunalnych przez ostatnie 2-3 lata. Ile ustaw zostało wprowadzonych umniejszających dochody samorządu terytorialnego i nie uprawiam w tym momencie polityki, tylko taki jest fakt. I wreszcie przyszła pandemia, która dokonała destrukcji w budżetach samorządów – dodał Paweł Adamów. – Musimy zrobić krok wstecz, dać trochę odpocząć finansom, zebrać siły, bo jesteśmy w naprawdę trudnej sytuacji finansowej i to jest nie jest nasze widzimisię tylko to są realne kwoty.

Obecnie system transportu publicznego kosztuje miasto 27 milionów złotych rocznie. – Dzisiaj z biletów zbierany 3,5 miliona. To jest 13 procent. To nie jest tak, że my chcemy w całości przerzucić to na mieszkańców. Chcemy trochę załatać dziurę z 3,5 do 5-5,5 mln zł. I tak zdecydowaną większość musimy dołożyć – dodał Paweł Adamów.

– Gdybyśmy połączyli dwie spółki transportowe we władaniu miasta, wtedy miasto mogłoby się ubiegać o dotacje rządowe, różne dziwne, wspierające transport międzygminny. A wiemy, że jest duży nacisk na rozwój tej komunikacji autobusowej – włączył się do dyskusji radny Jakub Eltman. Po raz kolejny, jak przyznał, postulował, o rozważenie połączenia dwóch miejskich spółek, czyli MZK i PKS-u. – Miasto łącząc dwie spółki transportowe prawdopodobnie mogłoby coś przyoszczędzić a jednocześnie coś zyskać – dodał radny Eltman.

Paweł Adamów powiedział, że w tej sprawie zawsze był sceptyczny. – Chociaż są różne zdania u nas w ścisłym kierownictwie w tym zakresie – odpowiedział. Dodając, że można by poświęcić oddzielną komisję, bo „to jest temat na co najmniej 3 godziny gadania”. – Są to spółki funkcjonujące w oparciu o zupełnie inne przepisy, to inny system finansowania, więc dla mnie bezpośrednie połączenie tych dwóch spółek skończyłoby się katastrofą, ale są pewne formy pośrednie, które można byłoby według mnie zastosować. Możemy kiedyś taki temat na komisję przygotować, pokazać wyliczenia, co by to dało – dodał Paweł Adamów.

Na to jednak trzeba będzie poczekać. Już pojutrze natomiast radni zagłosują w sprawie podwyżek cen biletów MZK od nowego roku i rezygnacji z bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską dla uczniów szkół ponadpodstawowych.

Padło nawet stwierdzenie, że może lepiej używać w tej ostatniej kwestii słowa „zawieszenie”, które mogłoby potrwać do momentu poprawy sytuacji samorządów w Polsce.

Marcin Szafrański



Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Aga
Dobrze byłoby gdyby linia 56 jeździła do Ślesin i z powrotem ludzie mogliby jeździć do szkół i pracy
Zbyszko z Malińca
Zzz i Jak za komuny zanim coś spłodzicie to najpierw pomyślcie. Chcecie żeby miasto stworzyło własne zakłady i zarabiały pieniądze? Miasto takie zakłady ma. Są nimi PGKiM, MZGOK, MZK, PWiK i inne. Dają pracę setkom ludzi. I jak warunki ekonomiczne zmuszają je do podnoszenia cen świadczonych usług bo przez sytuację w kraju rosną ich koszty, to drzecie mordy, że drogo. I Korytkowski won. Gdzie tu logika?
społeczeństwo
Korytoski i kolesie won z konina
Jak za komuny
Zgadzam się z tobą!Miasto powinno budować własne zakłady Stolarnie, własną masarnie,powinno wskrzesić konwart i brykietowanie.Ludzie mieli by pracę
Zzz
Wydają na prawo i lewo jakieś niczego warte malutkie inwestycje a powinni robic własne zakłady i miasto zbierałoby pieniadze dla siebie


Jesteśmy na: