W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Żabka

Aktualności

Strażnik szuka właściciela 300 kilogramów śmieci wyrzuconych w lesie

2018-07-28 09:44:00
Strażnik szuka właściciela 300 kilogramów śmieci wyrzuconych w lesie

Nie udało się dotąd ustalić właściciela 300 kilogramów plastikowych odpadów znalezionych w ubiegłym tygodniu w lesie w Depauli (gmina Krzymów). Okazuje się, że bardzo dokładnie usunął on wszystkie numery, które mogłyby naprowadzić na jego ślad. Dodatkowo śmieci wylądowały w lesie należącym do rolnika i to on powinien zająć się ich usunięciem. Urząd pomógł mu w wywiezieniu plastiku. Marcin Michlicki, strażnik gminny, apeluje o pomoc w znalezieniu sprawcy tego wykroczenia.

Strażnik Marcin Michlicki sprawdził zgłoszenie dotyczące znalezienia w lesie ogromnej sterty odpadów. – Około 300 metrów w głąb lasu znajdowała się pryzma czarnych plastikowych śmieci. W stu procentach stanowiąca części od samochodów. Znajdowały się tam plastikowe boczki, podszybia, zderzaki, czołowe części wzmocnienia. To prawdopodobnie auta sprowadzane z Niemiec, produkowane w 2015 i 2016 roku. Znajdowały się tam typowe elementy aut, które miały wypadek. Przejrzałem wszystko dokładnie. Niestety, nie udało się znaleźć żadnego numeru seryjnego, dzięki któremu można by ustalić właściciela. Wszystko zostało bardzo dokładnie oczyszczone i nie ma żadnego śladu – powiedział nam.

Okazuje się, że las, w którym wyrzucono śmieci należy do osoby prywatnej i według prawa to ona powinna odpady uprzątnąć. – Właścicielem lasu jest rolnik z Depauli, który nie ma nic wspólnego z naprawą samochodów. Ta osoba była kompletnie zaskoczona, że w jej lesie znajdują się takie śmieci. Zwróciła się do gminy z prośbą o pomoc w usunięciu odpadów. W czwartek załadowaliśmy je na przyczepę i gminnym ciągnikiem zostały wywiezione – mówi Marcin Michlicki.

Okazało się, że ktoś wyrzucił do lasu 300 kilogramów plastików. Szokujące jest to, że gdyby właściciel wywiózł je na wysypisko zapłaciłby tylko 50 groszy za kilogram. – Wychodzi nieduża suma. Kilkaset złotych. To mało zakładając, że na pewno na sprzedaży tych samochodów sporo zarobił – mówi strażnik. – W związku z tym, że to jest wykroczenie mamy obowiązek dalej prowadzić czynności, przynajmniej przez rok od daty ujawnienia. Jeśli ktoś mógłby nam pomóc w znalezieniu sprawcy tego wykroczenia, bo jest ono wyjątkowo naganne, może przekazać informację policji w Starym Mieście bądź do Straży Gminnej w Krzymowie.

Milena Fabisiak

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




jkgjh
auto handel galor


Jesteśmy na: