W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YOCHI

Aktualności

Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście

2024-02-24 15:04:18
Marcin Szafrański
Napisz do autora

Oficjalnie w Muzeum Okręgowym w Koninie wystartowały obchody poświęcone 40. rocznicy odkrycia kości słonia leśnego na odkrywce Jóźwin. Na dobry początek przygotowano jubileuszowe „Ferie ze Słoniem”.

Szkielet słonia leśnego został znaleziony dokładnie 40 lat temu, czyli w piątek 24 lutego 1984 roku, na głębokości 13 metrów. To miejsce obecnej kleczewskiej Malty. – Koparka nadkładowa, mówiąc krótko i nieładnie, wjeżdża w te kości. Na początku było hasło, że to wielki mamut. Dopiero później okazało się, że mamy coś bardziej cennego, czyli słonia leśnego – mówiła podczas wykładu pt. „Czy w Koninie kiedyś żyły słonie?” Dagmara Frydrychowicz, kustosz Działu Geologiczno-Przyrodniczego konińskiego Muzeum Okręgowego.

Przypomniała, że nasz słoń leśny zginął tragicznie. – Teren był mocno bagnisty i podmokły, a takie zwierzę ważyło około 10 ton. Jeśli słoń zapuścił się w zbyt grząski teren, niestety, utonął. To jego nieszczęście, a nasze szczęście. A że on się utopił dosyć szybko, spowodowało, że mamy praktycznie kompletny szkielet – powiedziała Dagmara Frydrychowicz. Wiadomo też, że to był samiec, mający około 50-55 lat i mógł jeszcze pożyć, bo obecne samce słonia żyją około 70 lat. – W czwartek była u mnie pani profesor z UAM i oglądając jego kości, stwierdziła, że miał kilka zwyrodnień – dodała Dagmara Frydrychowicz.

Gdyby się więc nie utopił, niewykluczone, że mógłby nie przeżyć z powodu tych schorzeń. – Badania trwają i za kilka miesięcy dowiemy się na co tak naprawdę ten słoń chorował – mówiła Dagmara Frydrychowicz. Po jej wykładzie dzieci z opiekunami zostali zaproszeni na warsztaty, oczywiście w roli głównej był słoń leśny. Przygotowano malowanie gipsowych figurek, tworzenie własnych dioram czy szycie maskotek słonia leśnego.

– Dzisiejszy dzień inauguruje cały rok, podczas którego obchodzić będziemy ten piękny wspaniały i spektakularny dla nas jubileusz – mówiła Danuta Pydyńska, kierownik Działu Oświatowo-Naukowego Muzeum Okręgowego w Koninie.

Otwarcie 1,5 %
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście
Nasz słoń leśny zginął tragicznie. To jego nieszczęście, a nasze szczęście