W Urzędzie Gminy wWierzbinku został podpisany list intencyjny w zakresie odbudowy zasobów wodnychzlewni Noteci, jeziora Zakrzewek i Kanału Grójeckiego. W tym wydarzeniu miaławziąć udział Paulina Hennig-Kloska, nowa minister klimatu i środowiska, jednakostatecznie zatrzymały ją inne obowiązki.
Jak podkreśla Bogumił Nowak, dyrektor Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Regionalnego ZarząduGospodarki Wodnej w Poznaniu, to bardzo ważna uroczystość, bo podpisanie listuintencyjnego to ukoronowanie działań podejmowanych od lat na terenie gminyWierzbinek i okolicznych gmin, w tym Sompolno. – Ta inwestycja ma polegać natym, by wykorzystać w jak największym stopniu wody kopalniane z odwodnieniaodkrywki Tomisławice. Dotychczas większość z nich była kierowana rzeką Pichną doNoteci i spływały do Jeziora Gopło – mówi Bogumił Nowak. – Ostatnie kilka latrzeka Noteć przez większość roku hydrologicznego była sucha.
Dzięki tej inwestycji będzie można dokonać przerzutu wody. Wtaki sposób, by jej część przekierować bezpośrednio do Jeziora Zakrzewek zapomocą rurociągu. – Należy też wskazać, że ta inwestycja doprowadzi do tego,żeby w jak najszybszym tempie wypełnić wyrobisko po odkrywce Lubstów. To będzienajgłębszy zbiornik w Wielkopolsce, który osiągnie ponad 70 metrów głębokości –mówi Bogumił Nowak. Inwestycja ma zakończyć się do 2026 roku. Sama inwestycja mazostać zrealizowana w ciągu roku. Po roku eksploatowania powinniśmy mieć systemprzygotowany, by całość tych stosunków wodnych odbudować, do czasu kiedyodkrywka Tomisławice będzie funkcjonowała i prowadzone odwodnienie – dodajeBogumił Nowak.
Dyrektor przekazał też, że w tym wydarzeniu nie mogła uczestniczyćobecna minister klimatu i środowiska, a powodem są jej obecne obowiązki. –Natomiast jest bardzo mocno zaangażowana od wielu lat jako przewodnicząca ParlamentarnegoZespołu ds. Ochrony Pojezierzy Wielkopolskich. Wspiera tę inicjatywę i na pewnobędzie starała się w jak największym znaczeniu wspomóc wszelkiego rodzajuinwestycje i zadania realizowane we Wschodniej Wielkopolsce – mówi BogumiłNowak.
– Gmina Wierzbinek to dla ZE PAK-u niezwykle ważny samorząd lokalny,z którym mamy bardzo dobrą współpracę – mówi Piotr Woźny, prezes ZE PAK. To właśniena tym terenie znajduje się odkrywka Tomisławice, czyli ostatnia u nas, naterenie której wydobywany jest jeszcze węgiel. – Podpisujemy to porozumieniewłaśnie po to, by przygotować sobie front robót do tego, żeby nie byćzaskoczonym w momencie, kiedy eksploatacja tej odkrywki się zakończy – mówiPiotr Woźny. Chodzi o to, żeby były już przygotowane zgody środowiskowe,pozwolenia, uzgodnienia z Wodami Polskimi. – Takie, żeby przystąpić dozalewania ostatniej odkrywki, ale mieć też przygotowaną infrastrukturę do zakończeniazalewania odkrywki Lubstów i kierowania wody do Noteci – dodaje prezes ZE PAK-u.
Paweł Szczepankiewicz, wójt Wierzbinka, podkreślał, że odkilku lat prowadzone były rozmowy dotyczące odbudowy stosunków wodnych naterenie pogranicza kujawsko-wielkopolskiego, ze szczególnym uwzględnieniem samorząduWierzbinka. – Mieliśmy zgłoszenia od rolników, że jest niski poziom wody wNoteci i jeziorze Zakrzewek. Dlatego te rozmowy podjęliśmy, mając też wperspektywie działalność odkrywki Tomisławice, która pewnie jeszcze przez 2-3lata będzie funkcjonować – mówi Paweł Szczepankiewicz. – Na końcu będzie teżzbiornik. To niecałe 300 hektarów, więc gmina się wzbogaci o akwen, z czego siębardzo cieszymy. To będzie potencjał do rozwoju gminy we współpracy z ZEPAK-iem. Mamy nadzieję, że wsparcie od pana marszałka województwawielkopolskiego i obecnego tutaj prezesa ARR Macieja Sytka przyczynią się dotego, że transformacja przebiegnie w bardzo łagodny i jak najmniej odczuwalnysposób dla ludzi, z korzyścią dla wszystkich stron – mówi PawełSzczepankiewicz.
Ile będą kosztowały te prace, o których mówi listintencyjny? – To jest zależne, jakie materiały zostaną wykorzystane – mówiBogumił Nowak. Pierwotnie zadanie szacowano na około 3,5 miliona złotych, alebiorąc pod uwagę wzrost cen, będzie to 5,5 miliona. – Niewykluczone, że ta cenazostanie zbita ze względu na wtórne wykorzystanie rozebranego rurociągu, którydotychczas odwadniał odkrywkę Drzewce w kierunku dawnego Jeziora Lubstowskiego.Wykorzystując ten materiał będziemy w stanie o kilka milionów złotychewentualnie tę cenę zbić – mówi Bogumił Nowak.
Inwestycja ma być sfinansowana w 70 procentach z FunduszuSprawiedliwej Transformacji, 30 procent to wkład ZE PAK-u i Wód Polskich. –Oczekiwanie na decyzje to mniej więcej dwa lata i załatwienie spraw formalnych– dodaje Bogumił Nowak.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz