Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Służby zaniepokoił wpis ojca: „myślisz, że nie wiem, gdzie mieszkasz”

15:17, 07.12.2023 Aktualizacja: 03:50, 20.10.2025
Skomentuj Służby zaniepokoił wpis ojca: „myślisz, że nie wiem, gdzie mieszkasz”

Postawiona na nogi ochrona, uzbrojenipo zęby policjanci, konwój na sygnałach przewożący do Sądu Okręgowego w Kaliszufunkcjonariusza z Konina oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci Adama Cz. Jaki był powód zastosowania podczasdzisiejszej rozprawy aż takich środków ostrożności? Wszystko było wiadomo,kiedy przewodnicząca składu sędziowskiego poprosiła do stołu Artura Czerniejewskiego, ojca śmiertelniepostrzelonego chłopaka wraz z oskarżycielem posiłkowym i poprosiła owyjaśnienie niepokojącego, naszpikowanego groźbami i niecenzuralnymi słowamiwpisu: „(…)myślisz, że nie wiem gdzie mieszkasz, jesteś namierzony(…) Niestety,zgromadzona w sali publiczność nie usłyszała wyjaśnień Artura Czerniejewskiego.

Nie powiedziałam policjantom, bobyłam w szoku

Dziś przedsądem zeznania złożyło troje mieszkańców wieżowca, przy którym zmarł Adam. Dwajstarsi mężczyźni stwierdzili, że słyszeli huk. Myśleli, że to… fajerwerki, albozderzyły się samochody. Wszystko widzieć miała natomiast starsza kobieta, którajuż wcześniej na łamach „Przeglądu Konińskiego” opowiedziała w szczegółach ookolicznościach, w jakich doszło do tragedii. To samo powtórzyła podczasprzesłuchań w śledztwie, jak i podczas dzisiejszej wideokonferencji. - Codzienniegdy podchodzę do okna, mam to przed oczami – mówiła. – Robiłam sobie jedzenie wkuchni, najpierw usłyszałam straszny krzyk, taki jak krzyczą kibole: „je… ps…” –mówiła. – Zobaczyłam chłopaka, który biegł bardzo szybko. Za nim policjant.Furtka na plac zabaw była zamknięta, chłopak zrobił skręt i duży krok, żeby wbiecna chodnik. Policjant pierwszy skoczył na ten chodnik i stanął przodem. Chłopaklewą nogą zahaczył o krawędź chodnika, stracił równowagę i wpadł na policjantacałym ciałem. Rozpoczęła się szamotanina, oni się kręcili, wtedy padł strzał.Huk był przytłumiony. Policjant przytrzymywał chłopaka na jednej ręce: „patrzna mnie, nie zamykaj oczu” - krzyczał. Drugą ręką złapał za klamkę furtki, wciągnąłchłopaka na plac zabaw i położył go na chodniku. Cały czas wołał do niego,potem klęknął na kolana i zaczął go reanimować. Podniósł kurtkę chłopaka, na białejkozuli była duża czerwona plama.

Lokatorka,która tak szczegółowo opowiedziała o tym, co wydarzyło się 14 listopada 2019roku, przyznała, że nie od razu przyznała śledczym, że widziała moment strzału.Zaczęła o tym mówić dopiero 2 lata po zabójstwie. – Dlaczego? – dopytywał dzisiajw sądzie oskarżyciel posiłkowy. – Byłam w szoku! – wyjaśniła. – Nigdy wcześniejczegoś takiego nie widziałam. Dopiero, kiedy słuchałam wywiadówprzeprowadzanych przed wieżowcem, wyrzuty sumienia nie dały mi dłużej milczeć.

Oskarżycielposiłkowy dopytywał też, czy kobieta leczy się u neurologa.

W karetce wydawał dźwięki, jakby dopiero do niego dotarło co sięstało

Dzisiaj przed sądem zeznania złożyli m.in. ratownicymedyczni oraz lekarka z załogi konińskiego pogotowia ratunkowego, którzy jakopierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia. – To była chwila, widziałem, jak policjantuściska klatkę piersiową, klęcząc nad poszkodowanym – mówił jeden z ratowników.Przyznał, że widział leżące obok nożyczki z rączkami koloru czerwonego, a nakrzakach foliowy woreczek zawiązany z obu stron. – Nie wiem co w nim było –oświadczył. Podczas wcześniejszych przesłuchań, jak i przed sądem przyznał, żerozmawiał z policjantem. – On zapytał, czy może usiąść w karetce. W pewnymmomencie zaczął wydawać dźwięki, jakby krzyczał. Tak jakby dopiero do niegodotarło co się stało – zeznawał ratownik medyczny.

Nie miał tętna, nie oddychał

Lekarka,która pojawiła się wraz z załogą pogotowia, potwierdziła, że policjant wykonywałmasaż serca leżącego na plecach Adama Cz. Gdy odsłoniła klatkę piersiowązobaczyła ranę po lewej stronie. – Lokalizacja tych ran mogła świadczyć o tym, że doszło doprzestrzelenia prawej komory serca albo przegrody międzykomorowej. Wtedy uznałam,że reanimacja nic nie da. Leżący nie oddychał, nie miał tętna – mówiła.

Dziś zeznaniazłożył również kolega Adama Cz., który stwierdził, że nie wiedział aby ten miałjakieś konflikty z policją.

Kolejnarozprawa już jutro.

na

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%