ZbiornikPrzykona o powierzchni 140 ha, to pierwszy taki zbiornik w zagłębiu turecko-konińskim, który powstał na terenie pogórniczym dla potrzeb wypoczynku ,rekreacji i turystyki. Gminie Przykona został on przekazany w 2004 roku przezKWB Adamów. Powstał on na zwałowisku wewnętrznym czynnej jeszcze odkrywki i tow imponująco krótkim czasie. Zbiornik został wypełniony zaledwie w 1,5 rokuwodą z odwodnienia odkrywki. Z uwagi na to, że już od samego początku wiadomobyło, iż pełnić będzie on przede wszystkim funkcję rekreacyjną, zadbano o to,aby nie był to zbiornik głęboki. Wypłycono więc wyrobisko materiałem nadkładowym.Ostatecznie głębokość ta kształtuje się na poziomie ok. 7-9 m.
Po niespełna 20 latach,jak mówi nam Mirosław Broniszewski, wójt gminy Przykona, przejęcie na własnośćzbiornika, to była dobra decyzja. Dzisiaj widać, że był to doskonały przykładnowego kierunku wykorzystania obszarów pogórniczych, które wpłynęły w tak dużymstopniu na poprawę atrakcyjności gminy. W obrębie zbiornika rozwinęła sięturystyka i to do rozmiarów przekraczających wcześniejsze oczekiwania. Z koleituryści, urlopowicze, wczasowicze mieli swoje potrzeby, które trzeba byłozaspokoić. Dla mieszkańców pojawiała się więc nowa możliwość zarobkowania. Rozwinęłasię mała gastronomia, noclegi, usługi turystyczne. W tak atrakcyjnymturystycznie miejscu nie dało się powstrzymać budownictwa zarówno letniskowegojak i mieszkaniowego. Obecnie wokół zbiornika przybyło wiele domów i których wciąż przybywa.
W powiecie tureckim zachwilę pojawią się nowe sztuczne zbiorniki, bowiem odkrywkowa eksploatacjawęgla brunatnego całkowicie już się tam zakończyła. Czy jednak powtórzą onesukces Zbiornika Przykona? Determinacja samorządów, spółki ZE PAK i WódPolskich jest ogromna. Jesteśmy już świadkami tworzenia nowego pojezierza, PojezierzaTureckiego, które nie tylko poprawi stan wód gruntowych, tak niezwykle niskich wtej części Wielkopolski, a zdecydowanie zmieni atrakcyjność nie tylkokrajobrazową, ale przede wszystkim inwestycyjną obszarów wokół tych zbiorników.
Stworzyliśmydobre warunki do odpoczynku, rekreacji i zamieszkania–
– Pomysł na stworzenie zbiornika rekreacyjnego w gminie Przykona, w miejscu zakończonej eksploatacji zrodził się w czasie, gdy wydobywano tam jeszcze węgiel.
– Historia tworzenia zbiornika o charakterze rekreacyjnym na obszarze pogórniczym sięga połowy lat 90. Wówczas z ówczesnym zarządem KWB Adamów szukaliśmywspólnie rozwiązania, by stworzyć, jak mówią marketingowcy produkt który będziedobrze słóżył naszym mieszkańcom. Wiedzieliśmy już wtedy, że nie tylko zamkniętebędą tureckie odkrywki, ale że kopalnia się skończy i to w czasach niezbytodległych. Chcieliśmy, by w naszejgminie po przemyśle wydobywczo-energetycznym nie tylko powstał tradycyjnyzbiornik w wyniku rekultywacji wodnej, jakich wiele już było w zagłębiukonińsko-tureckim, ale zbiornik, który z jednej strony wzbogaci waloryturystyczne gminy, a z drugiej będzie stymulował naszą lokalną gospodarkę.
– I nadszedł wreszcie rok 2004, w którymnie tylko oddano zbiornik do użytku, ale przekazano go gminie Przykona.
– Już wtedy wiedzieliśmy, że to rozsądna decyzja.Zbiornik przedstawiał wysoką wartość majątkową i wiedzieliśmy jaki mapotencjał. Nie ukrywam, że było to dla nas naprawdę duże wyzwanie. Przybyło namobowiązków, a dodam, że nie mieliśmy doświadczenia w zakresie zarządzania iużytkowania tego typy akwenem, ocharakterze rekreacyjnym, ale także retencyjnym.
– Od członków kół wędkarskich wiemy, że priorytetowym zadaniem już napoczątku użytkowania zbiornika było jego zarybianie.
– Zbiornik bez ryb? Szybko, bo jeszcze zanimoficjalnie przejęliśmy zbiornik,nawiązaliśmy kontakt z Polskim Związkiem Wędkarskim, okręgiem w Koninie,który w porozumieniu z nami zarybia zbiornik od samego początku do chwiliobecnej. Wiedzieliśmy, że bardzo aktywnie zarówno przy tutejszej ówczesnejkopalni, jak i elektrowni, działały koła wędkarskie. Samo Koło PZW przy KWBAdamów liczyło wówczas ponad 700 osób.
– W przyszłym roku minie już 20 lat od podpisaniaaktu notarialnego, na podstawie którego gmina przejęła na własność zbiornik itereny przyległe. Jak ważna była ta inwestycja dla gminy i jak zmieniła jej oblicze?
– Najpierw na przełomie 2003 i 2004 roku, gdy przygotowywaliśmy się do przejęcia akwenupowstała wizualizacja i koncepcja zagospodarowania Zbiornika Przykona i wokółniego nowego osiedla rekreacyjnego. To nic innego jak wizja planistyczna, którawyznaczyła nam kierunek, w jakim mamy zmierzać. Korzystaliśmy z tejwizualizacji i koncepcji także w celach promocyjnych. Dzisiaj nasze plany stałysię faktem. Wokół zbiornika na terenachnależących do gminy wydzielono 135 działekrekreacyjnych o pow. 630-1000 m2.Po zmianach wprowadzonych do planu zagospodarowania przestrzennego łącznie powstałoponad 400 takich działek. Większość już znalazła nowych właścicieli. Obszar ten jest wdzisiaj w dużej części skanalizowany,zwodociągowany. Są drogi dojazdowe i parkingi. Oczywiście to wszystko jeszczewymaga dodatkowych inwestycji. Ale jest ruch. Kwitnie budownictwo rekreacyjne.Wybudowane są domy letniskowe, które wielu właścicielom z czasem będą służyćpewnie do mieszkania całorocznego. Nadal budują się nowe. Najczęściej toinwestycje realizowane przez mieszkańców powiatu tureckiego, ale także województwa łódzkiego. Atrakcyjność gminyzwiązana z położeniem zbiornika zdecydowanie przybiera na sile, gdy dodamy do tego również nasze obfite wruno leśne kompleksy leśne, które zajmują26% powierzchni gminy. Staramy się tworzyć ludziom dobre warunki dozamieszkania, a to z kolei przekłada się na rozwój sektora usługowego. Sklepy,mała gastronomia, wypożyczalnie sprzętu wodnego, szkółki windsurfingowe –wszystko to służy rekreacji i wypoczynkowi .
– A ich amatorów jest ogromna rzesza.
– Jednego sierpniowego weekendu policzyliśmy liczbępojazdów na parkingu i terenach wokół zbiornika. Doliczyliśmy się ich około1000. Biorąc pod uwagę, że jednym autem przyjeżdżają 2, 3 osoby to widać tęimponującą liczbę. Przyjeżdżają na weekendy, urlopy, ale również odpocząć posezonie. Dla nich jest to naprawdę atrakcyjne miejsce. Plażowanie, ścieżkiwokół zbiornika, które zachęcają do spacerów, jazdy rowerem czy nordic walking.Ale także grzybobranie, wędkarstwo to atrakcje, które zatrzymują naszych gościna dłużej.
– Zbiornik to także miejsce wielu imprez iwydarzeń sportowych. Mają one dla gminy szczególnie ważne znaczenie promocyjne.
– W sezonieorganizowanych jest wiele imprez. Są to zabawy dla dzieci, zawodyżeglarskie, wędkarskie. Od dwóch lat zadomowili się paralotniarze. Przybrały one rangę międzynarodowychmistrzostw Polski. Uczestnicy, jaksłyszę, są bardzo zadowoleni z warunkówjakie u nas im zaoferowano. Dodam również, że takie wydarzenia często sprzyjająnawiązaniu nowych, ważnych relacji. Ostatnio gościliśmy przy okazji tychzawodów ambasadora Kataru. Nie ukrywam, nawiązaliśmy z nim kontakt, a każdyprzyzna, że Katar dobrze się kojarzy, choćby w kwestii inwestycji. Co z tegowyniknie? Nie wiem. Warto jednak próbować.
– Potencjał zbiornika został już w pełniwykorzystany?
– Jak mówiłem, turystów, letników, wczasowiczów mamyponad miarę. Ale nie rezygnujemy z kolejnych pomysłów związanych zwykorzystaniem warunków, jakie daje nam zbiornik. Teren wokół zbiornika jestjuż zagospodarowany. Z tym wiążą się jednak kolejne inwestycje, trzebaulepszać, poszerzać i utrzymywać w należytym stanie infrastrukturę techniczną.Mam tu na myśli rozbudowę sieci kanalizacyjnej, wodociągowej, piesze ścieżki,które wpłyną na bezpieczeństwo wypoczywających osob. Liczymy na wsparcie z Funduszu SprawiedliwejTransformacji, które nie tylko pozwoli wygasić przemysł paliwowo-energetyczny wcywilizowany sposób, ale przyczyni się do dalszego naszego rozwoju. Cieszymnie, że w oparciu o te środki ZE PAK wraz z Wodami Polskimi przy udziale samorządów przygotowujebardzo ambitny plan budowy Pojezierza Tureckiego. Powstaną nowe zbiorniki. Tobędzie niezwykle ważna inwestycja dla całego powiatu, przede wszystkimatrakcyjna inwestycyjnie, jeśli będziemy tylko wszyscy wystarczającozdeterminowani. Kierując się choćby naszym doświadczeniem widzę jużdzisiaj, jaka to jest szansa dla nas,dla naszych mieszkańców.
– Nie można jednak zapomnieć, że ZbiornikPrzykona to również ważny zbiornik retencyjny. Podobnie jak w innych rejonachWielkopolski Wschodniej powiat turecki należy do obszarów wyjątkowo ubogich wwodę. Wynika to z oddziaływania wielu czynników, w tym także działalności odkrywkowej. Czy Pana zdaniem, istnienie zbiornika wpłynęło na poprawęwarunków hydrologicznych w gminie?
– Zdecydowanie poziom wody na terenie naszej gminy siępodniósł. Zakończyła się eksploatacja węgla. W jej wyniku poprawiła sięsytuacja hydrologiczna na całym obszarze. Jak mówią nasi mieszkańcy:kilkanaście lat temu trzeba było kopać studnie na głębokości kilkunastu metrów,a dzisiaj, mówiąc trochę na wyrost,wystarczy jeden sztych szpadla i już pojawia się woda.
– Panie wójcie, udała się gminieinwestycja związana z przejęciem zbiornika?
– Jak najbardziej. Ale jeszcze dużo przed nami prac byzaspokoić oczekiwania wszystkich, którzy szukają u nas wytchnienia. To dlasamorządu ogromne wyzwanie, ale i szansa, która chcemy wykorzystać.
Raj dlawędkarzy
Zdaniem wędkarzy, Zbiornik Przykona, to wyjątkowoatrakcyjne łowisko. Jak mówią, do pełnego szczęścia, przydałaby się tu strefaciszy. Ale wyjątkowo dobrze zarybiony akwen, rekompensuje szumy silnikówmotorówek i skuterów wodnych. Zbiornik Przykona od 2003 roku zarządzany jestprzez Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Koninie. Jak opowiada nam jegoprezes Waldemar Brzeziński, po raz pierwszy wprowadzono do zbiornikaponad 1,7 tony materiału zarybieniowego. – Ryby, to bardzo ważny i potrzebnyelement każdego zbiornika wodnego. Od początku istnienia zbiornika były tamszczupaki, sumy, liny, karpie, leszcze i karasie. Od tego czasu, co roku naszokręg nieprzerwanie przeprowadza proces zarybienia – mówi prezes Brzeziński. –Warunki określone w umowie, którą podpisaliśmy z gminą Przykona zobowiązują nasdo wprowadzania 1,5 tony materiału. Staramy się przy każdej okazji przekroczyćokreślony w umowie limit o 100-300 kg.
Zróżnicowana, ale jednocześnie regulowana strukturarybostanu z przewagą ryb drapieżnych, utrzymanie wysokiej bioróżnorodności, alejednocześnie dbałość o otoczenie wód sprawiają, że zbiornik cieszy sięwyjątkową popularnością wśród wędkarzy i to nie tylko tych lokalnych. Z uwagina bogactwo masy ryb drapieżnych niezwykle popularne stało się w tym rejoniewędkarstwo spinningowe. Znani jesteśmy w województwie łódzkim, ale też i wmazowieckim. Przyjeżdżają tu całe rodziny i to nie tylko na jeden dzień.Sprzyja temu m.in. tutejsza baza noclegowa, w tym pola namiotowe. Nie wiem czyzaskoczę jak powiem, że co roku spotykamy tu osoby spod i samej Częstochowy,które upodobały sobie turystykę wędkarską – mówi Waldemar Brzeziński.
O łowisku tymopowiada nam również Łukasz Adamiak – doświadczony wędkarz. – W Przykonie łowięod kilku lat, od czasu, kiedy się przyprowadziłem do Konina z rodziną. Otym zbiorniku słyszałem wcześniej,bowiem miejsce to słynęło już dawno z bardzo dużych okoni, szczupaków, alewówczas zbiornik nie był tak jeszcze bardzo popularny turystycznie jak dzisiaj.Łowię tu przede wszystkim w okresie późnojesiennym. Wówczas ryby drapieżnebardzo się uaktywniają. Mają one tu dobre miejsce. Ciekawie ukształtowane dno, z nierównościami i bogatą podwodną roślinnością. Takie warunki służą wielu gatunkom ryb, aleszczególnie sprzyjają szczupakom – mówi Adamiak.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz