W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
YASUMI

Aktualności

Film z jej udziałem zobaczyło kilka milionów internautów

2017-02-15 09:54:00

Mimo że obecnie mieszka w Warszawie, jak sama mówi, będzie związana z naszym regionem na zawsze. Jest absolwentką I Liceum Ogólnokształcącego w Koninie. Chodziliśmy do jednej klasy o profilu humanistyczno-artystycznym. Wtedy jeszcze nie podchodziła do aktorstwa poważnie. Jednak dostała się do szkoły aktorskiej, występuje na deskach teatru, a teraz zagrała główną rolę w jednym z odcinków internetowej serii „Legend Polskich” Allegro w reżyserii nominowanego do Oscara Tomasza Bagińskiego. Kasia Pośpiech, czyli młoda, utalentowana aktorka pochodząca z naszego regionu, wcieliła się w postać Jagi, czyli bohaterki, której w polskiej kinematografii jeszcze nie było i… zbiera bardzo pozytywne recenzje.

– Mimo że mieszkasz obecnie w Warszawie, czujesz się nadal związana z naszym regionem?

– Mieszkam w Warszawie od sześciu lat – zdążyłam się już przyzwyczaić do tego miasta i nazywać je domem. W naszych stronach zostawiłam rodzinę, przyjaciół i masę wspomnień, więc pod tym względem będę związana z tym regionem na zawsze.

– Chodziliśmy do jednej klasy I Liceum Ogólnokształcącego w Koninie, o profilu humanistyczno-artystycznym. Czy już wtedy wiedziałaś, że chcesz zostać aktorką? Pamiętam, że już wtedy występowałaś na szkolnej scenie.

– Od dziecka rozwijałam swoje małe pasje. Nie bez powodu wybrałam ten profil, ale nigdy nie podchodziłam do tego poważnie – byłam pewna, że nie dostanę się do szkoły teatralnej. Po liceum miałam rok przerwy, żeby dojrzeć do tej decyzji. Na szczęście się udało i nie musiałam myśleć nad „planem b”.

– Co ostatecznie przesądziło o tym, że zostałaś aktorką?

– Nie wiem, który z czynników był decydujący. To dojrzewało we mnie od lat. Jeśli czujesz, że praca może być również twoją pasją, to trzeba o to zawalczyć.

– Twój profil na Facebooku wypełniony jest informacjami o udziale w różnych projektach. Jak znajdujesz na to wszystko czas?

– Jestem wyjęta z życia tylko wtedy, gdy pracuję nad spektaklem. Próby trwają całymi dniami przez trzy miesiące. Inne projekty to kwestia pojedynczych dni. Uwierz mi, mam za dużo wolnego czasu!

– Zdobyłaś główną rolę w jednym z odcinków „Legend Polskich” w reżyserii Tomasza Bagińskiego, nominowanego do Oscara. W jaki sposób doszło do tej współpracy?

– Wszystko zazwyczaj zaczyna się od castingu. Tak było i tym razem. Odbyły się dwa etapy i spotkanie z kaskaderami. O to, dlaczego akurat ja zostałam wybrana do tej roli, musiałbyś zapytać samego reżysera.

– W baśniach i mitach kobiety zazwyczaj są matkami, księżniczkami, jednym słowem kobietami, które trzeba ratować z opresji albo czarownicami. Jaga, w którą się wcieliłaś, jest kompletnym tego zaprzeczeniem – nie mieszka w chatce na kurzej łapie, nie je dzieci, ale jest silna, wojownicza, a przede wszystkim to bohaterka, która uciekła z piekła, by przywrócić ludziom utracony świat. Czy trudno było wcielić się w tę postać?

– Każda rola jest swego rodzaju wyzwaniem. Każda potrzebuje od nas innego zaangażowania i innych emocji, które towarzyszą tworzeniu danej kreacji. Pierwszy raz w życiu musiałam też zawalczyć z ograniczeniami własnego ciała, uruchomić nowe mięsnie, zdyscyplinować je. Starałam się pokazać dwa oblicza Jagi; kobiety niebywale silnej, zarówno fizycznie jak i psychicznie i to drugie, bardziej subtelne i delikatne. W dzisiejszym świecie kobiet już nie trzeba ratować – radzimy sobie świetnie na wielu płaszczyznach.

Twórcy często powtarzają, że starali się stworzyć postać, której nie ma w polskiej kinematografii. Postawili na kobietę – Babę Jagę. Być może ludzie, którzy nie byli w stanie zrozumieć potęgi bogini, wymyślili dla niej wizerunek, który znamy do dziś?

– Czy wzorowałaś się na jakiejś bohaterce?

– Nie, starałam się znaleźć w tym siebie, wypełniając jednocześnie wizje reżysera.

– „Takich scen z udziałem kobiety polski widz jeszcze nie widział” przeczytałem w jednej z wielu pozytywnych recenzji filmu z Twoim udziałem. Zdjęcia Twojej walki z komandosami oddziału sił specjalnych powstawały w prawdziwej stodole, w warunkach – delikatnie mówiąc – trudnych. Długo się do nich przygotowywałaś?

– W stodole spotkaliśmy się dopiero w dniu nagrywania – z gotową choreografią. Trenowaliśmy przez tydzień, po 2-3 godziny. Kaskaderzy pokazywali mi poszczególne elementy, później łączyliśmy wszystko w jedną długą sekwencję. Przez cały czas dbali o precyzję, dzięki czemu (mam nadzieję) walka wygląda realistycznie.

– Wielu znanych aktorów bierze udział w tym przedsięwzięciu, ale też wielu chciałoby w nim zagrać. Czy czujesz, że uczestniczyłaś w projekcie ważnym artystycznie?

– Oczywiście. Zarówno jeśli chodzi o wykonanie filmu jak i przesłanie, które ze sobą niesie. Jeśli chociaż 10 procent widzów skłoniliśmy do refleksji i zachęciliśmy do sięgnięcia po „Legendy”, możemy mówić o sukcesie.

– Postać Jagi, czyli silnej kobiety silnie związanej z naturą, jest Ci bliska?

– Absolutnie popieram ją w tej walce. Z przerażeniem patrzę, jak człowiek pod pretekstem rozwoju technologii zaczyna niszczyć świat, w którym żyje.

– Z tego, co obserwuję w mediach społecznościowych, na co dzień grasz w spektaklach. Jakiś czas temu, wystąpiłaś w Prawie Agaty, teraz dostałaś główną rolę w filmie silnego gracza na rynku medialnym, a odcinek z Jagą ma kilka milionów wyświetleń na YouTubie. Jakie są Twoje plany na przyszłość? Czy współpraca z Allegro była jednorazowa? (film o Jadze i teledysk do „Jaskółki”).

– Zrozumiałam, że w tym zawodzie nie można niczego planować, bo wiele rzeczy nie zależy ode mnie. Rynek jest okrutny i bywa bardzo ciężko. Życie samo zweryfikuje. Współpraca z Allegro miała być jednorazowa, później pojawiła się propozycja teledysku. Obecnie są pisane scenariusze do kolejnych odcinków, zaufajmy profesjonalistom. Myślę, że jeśli stwierdzą, że Jaga ma coś jeszcze do przekazania, na pewno się pojawi.

– Czy jest szansa, że wkrótce zobaczymy Cię na dużym ekranie?

– Szansa jest zawsze! Ja chwilowo nic o tym nie wiem.

–Dziękuję za rozmowę.

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: