W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 15.06

Aktualności

Górnicy i energetycy z ZEPAK-u utworzyli komitet. Związkowcy powiadomili o tym dzisiaj marszałka sejmu

2022-05-18 12:56:26
Górnicy i energetycy z ZEPAK-u utworzyli komitet. Związkowcy powiadomili o tym dzisiaj marszałka sejmu

Przedstawiciele górniczych i energetycznych związków zawodowych działających przy ZEPAK złożyli dzisiaj u marszałka sejmu zawiadomienie o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej obywatelskiego projektu ustawy o restrukturyzacji zatrudnienia w przedsiębiorstwach górniczych oraz przedsiębiorstwach energetycznych produkujących energię elektryczną z węgla brunatnego. To efekt braku wsparcia w procesie transformacji energetycznej i wynikających z tego zwolnień tysięcy pracowników.

Przypomnijmy, że 10 kwietnia związkowcy zaczęli zbieranie podpisów w parafiach Diecezji Włocławskiej pod obywatelskim projektem dotyczącym emerytur pomostowych dla górników i energetyków. W ciągu miesiąca podpisało się pod nim ponad 5.000 osób. Związkowcy ZEPAK wnioskują o takie same prawa, jakie przyznano ponad 20 lat temu górnikom węgla kamiennego na Śląsku. Mają także nadzieję na przejęcie inicjatywy przez posłów na Sejm RP i uzyskanie poparcia ze strony rządu.

W niedzielę, 15 maja, związkowcy ZEPAK wystosowali apel do premiera Mateusza Morawieckiego o zajęcie się wsparciem dla górników i energetyków węgla brunatnego, których miejsca pracy są likwidowane w związku z przyspieszającą transformacją energetyczną. W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o wizycie przedstawicieli ZEPAK w sejmie, gdzie odczytali treść listu do premiera podczas posiedzenia Podkomisji ds. Sprawiedliwej Transformacji z udziałem Piotra Pyzika, podsekretarza stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, który zadeklarował, że do 13 czerwca br. zajmie się tą kwestią.

Już za kilka lat na terenie Konina i okolicznych gmin zakończy się wydobycie węgla brunatnego i produkcja energii elektrycznej z węgla. W połowie tego roku w Kopalni Węgla Brunatnego Konin zamknięta zostanie Odkrywka Drzewce, a na początku przyszłego roku przestanie działać Odkrywka Jóźwin. Kopalnia będzie pracować już tylko na swoim ostatnim złożu – Odkrywce Tomisławice. Jak pisaliśmy, górnicy i energetycy pracujący dzisiaj w ZEPAK i w Kopalni Węgla Brunatnego Konin potrzebują pomocy i wsparcia. Dotąd nie zostały uruchomione środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, który miał wspierać takie regiony jak Wielkopolska Wschodnia w przeprowadzeniu transformacji energetycznej. – Również Fundusz Modernizacyjny zasilany środkami ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2, których ceny wzrosły gwałtownie w ciągu ostatnich dwóch lat, i którego największym beneficjentem jest Polska, nie przewiduje jakiegokolwiek wsparcia dla pracowników sektora energetyczno-węglowego. Umowy społeczne podpisywane są jedynie z górnikami węgla kamiennego, a nikt nie pamięta o górnikach węgla brunatnego i energetykach pracujących w elektrowniach zasilanych węglem kamiennym i brunatnym, a to na ich barkach spoczywa dzisiaj bezpieczeństwo energetyczne Polski – informują związkowcy.

Dzisiaj Alicja Messerszmidt i Mirosław Reśkiewicz złożyli u marszałka sejmu zawiadomienie o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej obywatelskiego projektu ustawy o restrukturyzacji zatrudnienia w przedsiębiorstwach górniczych oraz przedsiębiorstwach energetycznych produkujących energię elektryczną z węgla brunatnego. – Inicjatywa jest konieczna, żeby zapewnić pracownikom sektora branży energetycznej i węgla brunatnego z Konina takie same ustawowe prawa, jakie przysługują pracownikom sektora węgla kamiennego na Śląsku, zwłaszcza w zakresie urlopów przedemerytalnych i odpraw. Ustawa jest szczególnie ważna z uwagi na średnią wieku naszych pracowników i troskę o godną egzystencję ich rodzin do czasu nabycia przez nich praw emerytalnych – komentuje Mirosław Reśkiewicz, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Grupy ZE PAK.

– Konińscy górnicy i energetycy wołają o pomoc i proszą o zrozumienie! Tu i teraz zamykane są dwie odkrywki Jóźwin i Drzewce. Chcemy, żeby górnictwo i energetyka węgla brunatnego miały ustawę gwarantującą pracownikom takie same prawa emerytalne dotyczące urlopów i odpraw, jakie mają górnicy węgla kamiennego – mówi Alicja Messerszmidt, przewodnicząca Międzyzakładowego Związku Zawodowego PIT KADRA przy KWB Konin.

Jak już pisaliśmy, związkowcy w ramach prac nad ustawą oszacowali koszty wprowadzenia jej w życie. Okazuje się, że jej wprowadzenie to łączne ok. 330 mln zł przez najbliższych 11 lat (średnio 30 milionów złotych rocznie). Jak podkreślają, koszt wprowadzenia dla pracowników ZEPAK na 11 lat rozwiązania ustawowego, funkcjonującego już od dawna dla górników węgla kamiennego, to ułamek tego, co budżet państwa zyskał w ostatnich latach z tytułu emisji CO2 od ZEPAK. Kwota wsparcia dla górników i energetyków ZEPAK przez najbliższych 11 lata to zaledwie 40% opłat za CO2 od ZEPAK w 2021 r. (792 mln zł) i niecałe 10% opłat poniesionych przez ZEPAK z tytułu emisji CO2 przez ostatnich 7 lat (3,43 mld zł).

Milena Fabisiak



Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





kasjerka
A na zdjęciu prawdziwa górniczka !!! 10 lat pracy pod ziemią !!! 6 tyś emerytury górniczej od 50 siątki.
Messerschmitt nie wstyd ci twoich idoli
Messerschmitt to powinna przeprosić za swoich idoli z unii wolności którzy roznieśli polską własność w tym kraju na aj waj wszystkie strony świata.Przez 30 lat po 89 roku unia wolności,po i SLD demontowali polską własność robiąc z narodu żebraków.
Zbychu ZERO
Gościu nie udawaj mądrali. Pisz swoje teksty a nie kogoś!!!@ JEBAC PIS I KACZORA I PANA ZERO
Bolszewika Goń
Lepsze państwowe czy prywatne. A ilu czarnkowskich maturzystów wie co to jest bolszewizm? Bolszewizm to komunizm, komunizm to marksizm, marksizm to społeczeństwo bezklasowe. Dlaczego bezklasowe? Bo klasowość społeczna to wyzysk czyli ucisk. Kto wyzyskuje i uciska? Klasa posiadająca środki produkcji. Kogo uciska wyzyskując? Klasę nieposiadającą środków produkcji (robotników i chłopów). Jak ją uciska i wyzyskuje? Owoc pracy klasy nieposiadającej nie trafia do kieszeni tej klasy, ale do kieszeni klasy posiadającej środki produkcji. Klasie nieposiadającej pozostają tylko ochłapy. W jaki sposób klasa posiadająca środki produkcji realizuje ucisk i wyzysk? Poprzez prawo, które gwarantuje jej własność środków produkcji i ochronę tej własności, co wyklucza klasy nieposiadające od posiadania środków produkcji, tym samym od sprawiedliwego udziału w podziale dochodów. Jak temu zaradzić? Zabrać bogatym i dać biednym? W żadnym razie. Biedni staną się bogatymi i prawo własności będzie chronić tym razem ucisk i wyzysk w ich wydaniu. Wszystko należy upaństwowić, tym samym skolektywizować. W państwie socjalistycznym (to chyba taki twór, który wyrasta z nieefektywności okresu krwawego terroru - jako niezbędnego historycznie etapu przejścia od rewolucji burżuazyjnej [kapitalistycznej, np. rewolucji lutowej w Rosji, czy rewolucji francuskiej - przynajmniej na którymś etapie] przez rewolucję socjalistyczną do państwa komunistycznego) prawo nie wyraża już woli klasy posiadającej (w tym woli ochrony własności prywatnej), ale wolę klasy robotniczo-chłopskiej, wolę proletariatu, ale nie lumpenploretariatu. W rzeczywistości jednak natura bierze górę i na drodze do społeczeństwa bezklasowego wyrasta tzw. nowa klasa (coś w stylu, "tak, ale świnie są równiejsze") i to ona dysponuje upaństwowionymi środkami produkcji. Ci którzy to widzą i o tym mówią lub piszą są nazywani dysydentami. Jeżeli dysydentów da się z góry przewidzieć i rozpoznać - dochodzi do zbrodni w Katyniu. Z wielu robi się Wyklętych (chociaż ci ostatni są już na tyle w opłakanym położeniu, że muszą otaczać się nie tylko, ale również zwykłymi bandytami - obiektywne trudności niewątpliwie osłabiają autorytet prawdziwych Wyklętych). Ci którzy widzą nową klasę, ale boli ich głównie to, że sami zbytnio w tej nowej klasie i dysponowaniu środkami produkcji nie biorą udziału, żyją sobie latami w tym bałaganie, a gdy nadarza się okazja (bezpieczna okazja to całkowity rozpad wewnętrzny) zaczynają domagać się zwolnienia stanowisk utrzymując, że sami zasiądą na nich lepiej. Jest ich sporo, więc najlepiej zwolnić wszystkie stanowiska, które dają dostęp do nowej klasy i środków produkcji (bo i tak dla wszystkich chętnych nie będzie - ale wśród nie-dysydentów też są takie świnie, które z jakiegoś powodu [może nie mają pokus] są równiejsze, więc mają pierwszeństwo). Brak takich masowych zwolnień - można np. nazywać zdradą okrągłostołową. Potem pozostaje "odzyskiwać instytucje ", tj. stanowiska (np. "panie prezesie melduję wykonanie zadania") albo je "oczyszczać" (np. "reforma sądownictwa"). Ostatecznie - gdy już wszystko zostaje "odzyskane" (już nie w imię "demokracji", bo ta jest już zbyt dobrze wyjaśniona i widać, że tu zbyt wiele się z "demokracją" nie klei i kleić nie będzie - w imię "niepodległości" [czy ZSRR był państwem niepodległym? a III Rzesza? - pytanie co rozumieć przez "niepodległość", de facto na ile "niepodległość" = "demokracja"]) można sobie zostać kim się chce, np. Sędzią Trybunału Konstytucyjnego i na pytanie o np. ujawnienie oświadczenia majątkowego (w imię transparentności) krzyczeć "o ty chamie, o ty dziadu kalwaryjski, a co ja, łapówki biorę?" Bo w fasadowej demokracji nawet jawne oświadczenia majątkowe mają nie przeszkadzać korupcji. Więc jak się nie bierze - nie trzeba ujawniać. W końcu to pod latarnią (oświadczenie majątkowe) ma być najciemniej (korupcja).
I można świat doganiać.
Ta para górników (na zdjęciu) to widziała kiedyś robotę czy to fachowcy od pyszczenia i podsuwania sobie pełnego żłobu?