Kilkunastu rolnikówinterweniuje u prezydenta w sprawie problemu ze sfinansowaniem remontu promu naChorzniu. – Brak bezpiecznego transportu przez rzekę spowoduje, że nie będziemymogli wykorzystać dla celów rolniczych około 80 hektarów łąk i pastwisk –napisali, a treść tego pisma zaprezentował podczas dzisiejszej sesji ZenonChojnacki, wiceprzewodniczący rady miasta, też mieszkaniec Chorznia. Do sprawyodniósł się publicznie prezydent, przyznając, że rzeczywiście jest problem zeznalezieniem pieniędzy na remont promu.
Jak wyjaśniał Zenon Chojnacki na pewno sprawa promu jestważna dla części mieszkańców Chorznia, dlatego podjęli interwencję. Dowiedzielisię od przedstawicieli Zarządu Dróg Miejskich, że planowany wcześniej remontjest poważnie zagrożony, bo nie ma na niego pieniędzy. – Wiadomość ta jest dlanas ogromnym zaskoczeniem, gdyż wcześniejsze deklaracje świadczyły o tym, żenie będzie problemu z remontem – napisali. – Zaniechanie remontu promu stawianas w bardzo trudnej sytuacji. Brak bezpiecznego transportu przez rzekę spowoduje,że nie będziemy mogli wykorzystać dla celów rolniczych około 80 hektarów łąk i pastwisk.Tereny te stanowią główne miejsce pozyskiwania paszy dla zwierząt na okreszimowy.
Z pisma wynika, że teren ten wykorzystywany jest przez osobyprowadzące od wielu pokoleń gospodarstwa rolne, które są ich jedynym miejscempracy i głównym źródłem utrzymania. Niesą w stanie wyobrazić sobie ich funkcjonowania bez sprawnie działającego promu.
Czy jest szansa, że prom będzie wyremontowany? Jak przyznałPiotr Korytkowski, tuż przed dzisiejszą sesją otrzymał pismo, które odczytałZenon Chojnacki. Prezydent przyznał, że jest problem z pieniędzmi w ZarządzieDróg Miejskich, który musiałby znaleźć w swoim budżecie 45 tysięcy złotych naremont promu, a samo jego roczne utrzymanie kosztuje miasto 12 tysięcy złotych.– Czyli w tym roku trzeba byłoby wydać 57 tysięcyzłotych na utrzymanie infrastruktury, z której korzystają praktycznie tylkorolnicy gospodarujący na łąkach po drugiej stronie Warty, czyli niejako wszyscymieszkańcy finansują działalność rolniczą tych osób – mówił prezydent Konina. –Dodam, że połączenie promowe po drugiej stronie rzeki nie łączy się z żadnądrogą publiczną, jak i dostępność dla innych osób, które chciałby skorzystać z tegopromu, jest ograniczona.
Jak przyznał Piotr Korytkowski,konieczna jest więc rozmowa dotycząca istnienia w ogóle tego promu na Chorzniu.– Natomiast tego tematu nie chciałbym rozwijać – powiedział. W spotkaniu w tej sprawie mieliby wziąć udział pracownicy magistratu, Zarządu Dróg Miejskich i oczywiściezainteresowane osoby.
Pod pismem, które odczytał Zenon Chojnacki (na zdjęciu – przyp. red.) podpisało się 15osób.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz