Rząd chce wspieraćbudowę polskich elektrowni, bazujących na węglu. Wiadomo, że na takieinwestycje potrzebne są niemałe pieniądze. W planach jest więc opodatkowaniegospodarstw domowych, które co miesiąc płaciłyby w związku z tym około 4 złwięcej. Wśród wymienianych nowych elektrowni nie ma mowy ani słowem o konińskimZespole-Elektrowni „Pątnów-Adamów-Konin”.
Ministerstwo Energii przygotowało specjalny projekt, takzwany rynek mocy. Zakłada on, że odbiorcy indywidualni sfinansują budowę nowychelektrowni węglowych. W 2020 roku miałyby powstać cztery elektrownie pracującena węglu kamiennym, jedna na brunatnym (w Turowie) oraz trzy gazowe. Przypomnijmy,że konińska elektrownia zamierzała wybudować blok gazowy. Kilka tygodni temu zarządZE PAK wydał komunikat, że przesuwa podjęcie decyzji w sprawie tej inwestycji.Jak podano, budowa byłaby zbyt ryzykowna dla spółki. Przypomnijmy też, że elektrowniaco prawda jest w prywatnych rękach, ale dostarcza państwu około 7 procentkrajowej energii. Czy w takim razie ZE PAK nie należy się pomoc rządu?
I jeszcze trzeba dodać, jeśli mowa o węglu brunatnym – naktórym pracuje elektrownia – że minister rolnictwa nadal wstrzymuje się z wydaniemdecyzji o odrolnieniu gruntów w trzech gminach powiatu konińskiego: Ślesinie,Skulsku i Wilczynie, gdzie miałaby powstać nowa odkrywka „Ościsłowo”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz