W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności

„Znakomitość” Urbanowskiej do dostania w bibliotece. Książka wydana po 145 latach

2019-05-09 17:51:38
„Znakomitość” Urbanowskiej do dostania w bibliotece. Książka wydana po 145 latach

– W trakcie przeglądania prasy Królestwa Polskiego z XIX wieku trafiłem w Gazecie Polskiej na tekst Zofii Urbanowskiej pod tytułem „Znakomitość”. Tekst wydawany w odcinkach, nie podpisany jej nazwiskiem – mówi Jacek Wiśniewski, współwłaściciel firmy Mawi. To dzięki niemu, dziś po 145 latach, można jej powieść przeczytać w wydaniu książkowym.

„Znakomitość” była powieścią w odcinkach, drukowaną w Gazecie Polskiej w 1874, pod pseudonimem J. Po latach, także w częściach, wydrukował ją Głos Koniński. Tym razem autorka była już podpisana swoim imieniem i nazwiskiem. Tu nadała też rozdziałom tytuły. – Pomyślałem, że 170 lat od urodzin, kilka dni przed jej imieninami, spróbuję tę książkę po raz pierwszy opublikować, ja jako miejscowy mały wydawca, firma Mawi. Zrobię prezent Zofii Urbanowskiej i wydam jej debiut literacki, który nigdy książką nie był – opowiada o pomyśle Jacek Wiśniewski. Zanim jednak zabrał się do pracy, coś go tknęło i postanowił poszukać informacji o „Znakomitości”. – I co się okazało? Niestety, i tu cały mój misterny plan upadł, ta książka była już wydana! Znalazłem egzemplarz z 1874 rok, w Bibliotece Narodowej. Okazało się jednak, że jest to jedyny taki w polskich zbiorach bibliotecznych. Do tego książka jest niekompletna, ostatnie 5 czy 6 stron jest dopisane w maszynopisie – mówi. Nie zraził się więc i książkę i tak postanowił wydać. – Jej wielką zaletą jest to, że cała opowieść dzieje się w Koninie. Dokładnie w domu Urbanowskich, a jej bohaterami są ludzie z otoczenia Urbanowskiej – ojciec, mama. Tajemniczym gościem, który się pojawia jest redaktor naczelny Gazet Porannej, którego archetypem był Józef Sikorski, redaktor naczelny Gazety Polskiej, człowiek, który odmienił życie Zofii Urbanowskiej – wspomina.

Kontrowersyjnym dość posunięciem wydawcy było… odmłodzenie języka. – Dla młodych ludzi okazało się, że ta książka jest absolutnie niezrozumiała i nieczytelna. Ortografia i interpunkcja też były problemem, choćby to, że przed każdym spójnikiem „i” pani Urbanowska stawiała przecinek. Postanowiłem więc, na swoje ryzyko, adaptować tę książkę do warunków współczesnej polszczyzny, ale nie robiąc jej krzywdy – przyznaje Jacek Wiśniewski.

„Znakomitość” Urbanowskiej do dostania w bibliotece. Książka wydana po 145 latach
„Znakomitość” Urbanowskiej do dostania w bibliotece. Książka wydana po 145 latach
„Znakomitość” Urbanowskiej do dostania w bibliotece. Książka wydana po 145 latach
„Znakomitość” Urbanowskiej do dostania w bibliotece. Książka wydana po 145 latach
Olga Boksa

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: