W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X

Aktualności


64-latek stracił przytomność. Pomógł mu policjant

2019-04-09 21:22:17
64-latek stracił przytomność. Pomógł mu policjant

Policjant wydziału prewencji kolskiej policji pomógł mężczyźnie, który upadł na schodach. Zaalarmował służby medyczne, a przed ich przybyciem opatrzył rany głowy które odniósł poszkodowany.

Wczoraj około południa, funkcjonariusz kolskiej jednostki, st. sierż. Konrad Perkowicz, podczas patrolowania ulic Koła, zauważył mężczyznę leżącego przed klatką schodową jednego z bloków przy ulicy Sienkiewicza. Mundurowy bezzwłocznie podbiegł do leżącego, aby ustalić co się stało. Mężczyzna miał zakrwawiona głowę. Jak się okazało, 64-letni mieszkaniec Koła chcąc wejść do mieszkania, stracił przytomność i upadł. - Dopiero, gdy policjant próbował nawiązać z nim kontakt słowny, ranny odzyskał świadomość. Mundurowy natychmiast wezwał pogotowie ratunkowe - informuje Weronika Czyżewska, rzecznik prasowa KPP w Kole. - Do czasu przybycia karetki, funkcjonariusz opatrzył poszkodowanemu ranę głowy i pozostał przy nim do chwili przyjazdu ratowników medycznych, którzy zbadali mężczyznę i sprawdzili jego stan zdrowia. Na szczęście okazało się, że odniósł on jedynie powierzchowne i niegroźne obrażenia. Pamiętajmy, iż zainteresowanie i wyczulenie na los innych osób jest niezwykle ważne, gdyż od naszej odpowiedniej reakcji może zależeć czyjeś życie. Jeżeli widzimy lub słyszymy, że ktoś jest w potrzebie, zasłabł – reagujmy! Może okazać się, że dzięki naszemu zainteresowaniu i wrażliwości, uratujemy czyjeś życie.
Anna Chadaj

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: