W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
praca_Przeglad

Aktualności

Jak zapewnić sobie pieniądze i szczęście? O tradycjach i przesądach w wigilijny dzień

2018-12-23 09:05:00
Jak zapewnić sobie pieniądze i szczęście? O tradycjach i przesądach w wigilijny dzień

Tradycje, zwyczaje, przesądy, czy pogańskie zabobony? Mowa o pewnych czynnościach, jakie od lat wykonujemy, bądź się od nich powstrzymujemy, a które mają ścisły związek z wigilią Bożego Narodzenia. Niektóre są bardzo popularne, jak choćby wkładanie łuski od karpia do portfela, inne kultywowane przez wszystkich, jak dzielenie się opłatkiem czy sianko pod obrusem, a jeszcze inne traktujemy z przymrużeniem oka. Wszystkie jednak mają nam zapewnić pomyślność i szczęście. Jakie zatem przetrwały do dzisiaj, a jakich już nie znamy?

Doskonale wszyscy wiemy, że podczas wigilijnej kolacji dzielimy się opłatkiem, choć niewielu z nas pamięta, że zwyczaj ten pojawił się w Polsce w drugiej połowie XVIII wieku. Znany jednak jest już od pierwszych wieków chrześcijaństwa, kiedy dzielono się chlebem. Jest to symbol chęci pojednania i pogodzenia się z wrogiem czy osobą z nami skonfliktowaną. Poza tym, na wsi jest także zwyczaj dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami. Dla nich przeznaczone są opłatki kolorowe, z którymi gospodarze po kolacji wigilijnej udają się do pomieszczeń inwentarskich.

Znamy także tradycję stawiania na wigilijnym stole dwunastu potraw, co ma symbolizować dwunastu apostołów uczestniczących w ostatniej wieczerzy, plus trzynasty opłatek. Są to dania postne, których, według staropolskich zwyczajów u chłopów zazwyczaj było dziewięć. W Wielkopolsce dawniej jadano siną zupę konopną, kaszę jaglaną, kapustę z grzybami, polewkę z maku, makówkę, grzyby w oleju smażone i kluski z makiem. A wieczerzę wigilijną rozpoczynano po pojawieniu się na niebie pierwszej gwiazdy. Dawniej wigilijnego stołu nie sprzątano do wypełnienia wszystkich wigilijnych obrzędów, czyli dopiero po powrocie z pasterki.

Każdy z nas, szykując wigilijny stół, ustawia jedno dodatkowe nakrycie. Jak tradycja mówi, jest ono uszykowane dla zbłąkanego wędrowca, bo tego dnia nikt nie powinien być samotny. Poza tym, każdej wigilijnej potrawy należy choćby spróbować, żeby nie omijały nas żadne przyjemności. Nieodzowne jest także sianko pod obrusem, które nawiązuje do żłóbka w stajence, w którym złożono małego Jezusa. Kolejna tradycja mówi o tym, że do końca kolacji nie wolno wstawać od stołu, aby uniknąć nieszczęścia w rodzinie.

Tradycja przynoszenia dzieciom prezentów znana jest od XIII wieku i nawiązuje do darów, jakie nowonarodzonemu Jezusowi przynieśli Trzej Królowie. W Wielkopolsce podarunki pod choinkę, albo rózgi dla niegrzecznych przynosił Gwiazdor, a Mikołaj odwiedzał je 6 grudnia, czyli w swoje imieniny. Dzisiaj, pod wpływem zachodniej kultury, również wielkopolskie dzieci wierzą, że przynosi je Święty Mikołaj. Gwiazdor natomiast jest nadal popularny na terenach wiejskich, ale bardziej jako jeden z kolędników odwiedzających domy w wigilijny wieczór.

Znane powiedzenie mówi, że „jaka wigilia, taki cały rok”, dlatego tego dnia należy przestrzegać pewnych zasad. Jedni mówią: zabobony, inni, że to na wszelki wypadek, a kolejni, że tradycja. A mówią one o tym, że nie wolno się sprzeczać i kłócić, a także płakać, bo niezgoda i smutek często będą obecne w naszym życiu przez cały najbliższy rok. Nie powinniśmy także robić jakichkolwiek przeróbek krawieckich i szyć, abyśmy przez cały rok nie musieli wszystkiego naprawiać. Dawniej wierzono także, że umycie się w wigilijny poranek zimną wodą przyniesie nam 365 radosnych dni.

Wielu z nas nosi w portfelach łuski od wigilijnego karpia, aby zapewnić sobie pieniądze przez cały rok. Aby ich nie zabrakło, nie powinniśmy także niczego pożyczać w wigilijny dzień. Warto natomiast tego dnia dyskretnie sąsiadowi zabrać coś niezbyt kosztownego, co zapewni nam powodzenie w interesach. Niestety, przesąd nie mówi nic o tym, co zrobić, gdy sąsiad zgłosi to na policję… Dlatego najlepiej następnego dnia oddać to, co zabraliśmy.

W wigilijny poranek, jako pierwszy, powinien do domu wejść mężczyzna, bo to ma być wróżba na szczęśliwy rok. Takich, i podobnych wierzeń lub przesądów, jest wiele. Ale to tylko nasza sprawa, czy będziemy je stosować, czy nie. Co innego tradycje, które w naszych domach obecne są od lat.

Jak zapewnić sobie pieniądze i szczęście? O tradycjach i przesądach w wigilijny dzień
Jak zapewnić sobie pieniądze i szczęście? O tradycjach i przesądach w wigilijny dzień
Jak zapewnić sobie pieniądze i szczęście? O tradycjach i przesądach w wigilijny dzień

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: