W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od  27.11

Artykuły

Do sprawności ciała i umysłu małymi kroczkami

2022-03-22 08:30:00
Do sprawności ciała i umysłu małymi kroczkami

– Są osoby, które – przychodząc na pierwsze zajęcia – chcą, żeby od razu ciało wróciło do pełnej sprawności. Tak się nie da. Trzeba pamiętać, że największe postępy w jodze przychodzą powolutku, spokojnie i małymi kroczkami. Co najważniejsze – zyskuje nie tylko ciało, ale także umysł – mówi Marzena Łowińska, instruktorka jogi w Koninie.

– Wiosna w tym roku dość długo się „rozkręca”. Wprawdzie niebo coraz częściej bywa słoneczne, ale temperatury ciągle niskie. Nasze ciało też dłużej budzi się z zimowego snu. Czy joga jest dobrym sposobem na powitanie ciepłych dni w lepszej kondycji?

– Podstawą jest wyjście z domu. Spacery, rower… Ja sama, kiedy tylko zaczyna się robić ciepło, przemieszczam się uliczkami. Konin nie jest duży, a objechanie miasta rowerem to sama przyjemność. Chodzi o to, aby zacząć coś robić, żebyśmy przestali zamykać się w czterech ścianach godzinami oglądając napływające ze świata straszne wiadomości. Owszem, ważne jest wiedzieć, co się dzieje, ale nie wolno się zamartwiać na zapas i żyć w ciągłym lęku. To powoduje, że wpadamy w studnię czarnych myśli. Apatia przeszkadza nam dostrzec błękitne niebo, a jeżeli nie możemy zmienić tego co dzieje się na świecie, to może wprowadźmy zmiany w sobie.

– Czyli na początku powinna być aktywność fizyczna?

– Tak, zawsze zaczynamy od ciała. Jeśli jest na tyle ruchome, że można sobie pozwolić na zrobienie skłonu do przodu czy wygięcie do tyłu, to można przyjść na zajęcia jogi (jedynym przeciwskazaniem są dolegliwości zakwalifikowane do poważnego zabiegu). Taką pierwszą wizytę na jodze można potraktować jako „przegląd” własnego ciała, poznając jego możliwości i ograniczenia. Na zajęciach, zawsze ostrzegam: masz problemy z kolanami, masz problem z odcinkiem lędźwiowym, przy wygięciach w tył czujesz ból? Odpuść! Jedną z dróg, którą ciało może skomunikować się z umysłem jest właśnie ból, a jeśli go odczuwasz wykonując ćwiczenia, twarz robi się czerwona, oczy wychodzą na wierzch, to nie wchodź w pozycję tak gwałtownie. Ciało powinno usprawnić się stopniowo, powolutku, małymi kroczkami. Nie na siłę.

– Jak wiadomo, jogę postrzega się nie tylko poprzez pryzmat poprawienia kondycji fizycznej, ale także psychicznej…

– Zgodnie z powiedzeniem „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Jeśli ciało choruje, to trudno szukać ukojenia w umyśle. Po czasie poczucie, że ciało cudownie zaczyna zdrowieć, mieć coraz lepszą formę, przenosi się na stan umysłu. Kręgosłup nie boli, nie bolą kolana, to czego się czepiam? No tak, ale jeszcze tysiące myśli kłębiące się w głowie. Z tym też da się coś zrobić. Świetnie sprawdzają się ćwiczenia relaksacyjne. Osoby, które docierają na jogę i spróbują technik relaksacyjnych, szybko przekonują się jak cudownie i skutecznie można odprężyć umysł. Lęku w głowie jest mniej. Wędrówka od ciała w górę to naturalny schemat. To tak, jak z budową domu. Nie zaczyna się od piętra, tylko od fundamentu.

– Czy są jakieś ograniczenia wiekowe, jeśli chodzi o udział w zajęciach jogi?

– Najstarsza pani ponad 80-letnia wyginała się w pasach zawieszonych na ścianie, chwytała w skłonie za stopy, układała nogi w lotosie. Jedno z podstawowych praw w jodze brzmi: „możesz, ale niczego nie musisz”. Rób tylko to, na co pozwala ciało.

– Dziękuję za rozmowę.


Do sprawności ciała i umysłu małymi kroczkami
Do sprawności ciała i umysłu małymi kroczkami

Śledź nas na