W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Stary Browar od 06.05.2020

Kazimierz Biskupi

Przed urzędem stanęła długa kolejka. Mieszkańcy ustalali granice

2019-10-21 16:16:57
Przed urzędem stanęła długa kolejka. Mieszkańcy ustalali granice

Taka kolejka ustawiła się dzisiaj przed Urzędem Miejskim w Golinie. Mieszkańcy zostali zaproszeni na ustalenie granic swoich nieruchomości. W Golinie takie czynności mają trwać dwa dni. Pierwszego tak wyglądało wejście do urzędu. Czy to dlatego, że zaproszono zbyt wiele osób jednego dnia?

Przypomnijmy, że w marcu przyszłego roku ma zakończyć się projekt dotyczący cyfryzacji zasobów kartograficznych i geodezyjnych w powiecie konińskim. W ubiegłym roku starosta unieważnił umowę z jednym z wykonawców, dlatego termin zakończenia projektu przedłużył się. Niektóre prace są wykonywane jeszcze raz w gminach Rzgów, Grodziec, Kramsk, Krzymów, Golina, Rychwał i Stare Miasto. Jak założono, do końca roku w wymienionych gminach mają być ustalone granice niektórych nieruchomości. I mieszkańców gminy Golina zaproszono na spotkanie z firmami geodezyjnymi w dwa dni.

W poniedziałek przed urzędem w Golinie stało kilkadziesiąt osób. Jak mówili mieszkańcy, w kolejce trzeba było swoje odczekać. – To zostało chyba nie do końca przemyślane. Na jeden dzień zaproszono za dużo ludzi, dlatego stała taka kolejka. Jutro pewnie będzie tak samo – mówią golinianie.

Przed urzędem stanęła długa kolejka. Mieszkańcy ustalali granice
Przed urzędem stanęła długa kolejka. Mieszkańcy ustalali granice
Milena Fabisiak

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Aaa
Ludzie od zawsze sami ustalali granice. Tak to działa, zawsze tak było. Nie ma to, jak nie znać się na rzeczy i głośno krzyczeć głupoty
xxx
Wielka farsa,Od kiedy ludzie sami ustalają granice, Myślałem że od tego są geodeci,
Anonim
Panie Burmistrzu, Anonim powinno się pisać przez M a nie N na końcu.
anonin
Tak się składa, że wezwania były wysyłane nie przez urzędników z gminy tylko ze starostwa. Burmistrz udostępnił tylko miejsce, nie on był "organizatorem tej pracy"
Mariusz
Niektórzy to by pewnie chcieli połączyć ustalenia granic z odpustem. Wtedy by mieli co jeść i pić , a i muzyka by grała. Nie da się uniknąć tłumu ludzi , skoro tyle działek jest do ustalenia. Organizacja stała na dobrym poziomie , zostaliśmy zapisywani na listę i jakoś to szło. Trzeba było swoje odstać , ale wysokie kompetencje geodetów i ich spokój nastrajały pozytywnie .


Jesteśmy na: