W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 22 czerwca 24 r.

Aktualności

Nie będziemy musieli płacić wstecz opłat za deszczówkę – deklarują władze miasta

2023-05-24 11:16:59
Marcin Szafrański
Napisz do autora
Nie będziemy musieli płacić wstecz opłat za deszczówkę – deklarują władze miasta

Pobieranie opłaty za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych do systemu kanalizacji deszczowej pozostającej w posiadaniu Zarządu Dróg Miejskich w Koninie jak zwykle budzi emocje. W tej chwili jest ona zawieszona, a sprawa toczy się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Radni chcieli wiedzieć, czy może dojść do podobnej sytuacji, jak w przypadku opłat wstecz za wodę i odbiór ścieków, z jaką mieliśmy ostatnio do czynienia. – Nie będzie absolutnie takiej sytuacji, że trzeba będzie wstecz pobierać opłaty. To jest zupełnie całkiem inna sytuacja niż w przypadku PWiK-u i Wód Polskich – mówił Paweł Adamów, wiceprezydent Konina.

Obecnie uchwała dotycząca pobierania opłaty za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych do systemu kanalizacji deszczowej pozostającej w posiadaniu Zarządu Dróg Miejskich w Koninie jest zawieszona. Została ona zaskarżona i wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie jest korzystny dla miasta. Sprawa toczy się obecnie w NSA. – Moim zdaniem powinniśmy ludziom zwrócić te pieniądze i nie wolno nam więcej takich rzeczy podejmować – mówił radny Jacek Kubiak z klubu PiS. – Poczekamy na wyrok NSA i wtedy podejmiemy właściwą uchwałę – mówił Tadeusz Wojdyński, przewodniczący rady miasta.

Radni chcieli usłyszeć od władz miasta jasną deklarację, że gdyby wyrok NSA był korzystny dla miasta, to czy wiązałoby się z pobieraniem opłat za odprowadzanie wód opadowych wstecz. Wiceprezydent Paweł Adamów zapowiedział, że nie będzie takiej sytuacji. – Nawet jeśli miasto wygra w sądzie i NSA stwierdzi, że miasto ma prawo pobierać opłaty i tak dopiero będziemy mogli je pobierać, jak państwo zmienią uchwałę i odwieszą to zawieszenie. Tak naprawdę to uchwała państwa decyduje o tym, czy opłata jest pobierana, czy nie. Państwo ją zawiesiliście na nasz wniosek w odpowiednim momencie, więc tutaj wyrok sądu absolutnie niczego nie zmieni – mówił Paweł Adamów do radnych.


– Jest wiele samorządów w Polsce, które pobierają takie opłaty i to funkcjonuje od wielu lat. Oczywiście w różnej formie – mówił Piotr Korytkowski, prezydent Konina. W Koninie ma to odbywać się na podstawie uchwały rady miasta. – Biorąc pod uwagę, że niestety nasze prawo w Polsce daje możliwości, aby interpretować w jedną albo w drugą stronę przepisy, które są stworzone po to, aby pobierać opłatę za odprowadzanie wód deszczowych – mówił prezydent Konina. Jak stwierdził, koszty dotyczące tej materii w naszym mieście są coraz większe. – W tej chwili jest wyrok WSA, ale nie jest wyczerpana droga odwoławcza. Jest sprawa w tej chwili w NSA i póki ona się nie skończy, nie będę komentował wyroku, który miał miejsce w międzyczasie. Dlatego prosiłbym, żeby podchodzić do tego ze spokojem. Jeśli będzie stosowny wyrok NSA, dopiero wtedy będziemy mogli się autorytatywnie wypowiadać, czy to co zaproponowaliśmy państwu było zgodne z prawem czy nie. Na pewno chcielibyśmy, aby mieszkańcy i firmy częściowo dzielili się kosztami rosnącymi lawinowo związanymi z odprowadzaniem wód deszczowych i też w nich bezpośrednio partycypowali – mówił Piotr Korytkowski.

Nim przepisy zostały zawieszone, opłaty za deszczówkę były pobierane przez niecały rok i opiewają na kwotę około miliona złotych.