W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Shootersss

Aktualności

– Wiem, że przede mną bardzo ciężka praca – mówi Grzegorz Gibaszek, nowy szef kolskiego szpitala

2022-12-17 10:34:00

–  Wiem, że przede mną bardzo ciężka praca – mówi Grzegorz Gibaszek, nowy szef kolskiego szpitala

Obowiązki dyrektora SP ZOZ-u w Kole pełni od początku grudnia. W fotelu szefa lecznicy zasiadł w bardzo trudnym dla szpitali powiatowych czasie. I ma tego świadomość. – Decydując się objąć to stanowisko, zdawałem sobie sprawę z tego, co mnie czeka. Bardzo ciężka praca przede mną – mówi Grzegorz Gibaszek, który z energią i wiarą w sukces w pokonywaniu problemów wszedł w zakres swoich zawodowych powinności.


Kolski szpital ma nowego szefa. Z początkiem grudnia zakończyła się współpraca zarządu Powiatu Kolskiego z dotychczasową dyrektor SP ZOZ-u Iwoną Wiśniewską, która przeszła na emeryturę. Aktualnie obowiązki dyrektora lecznicy pełni Grzegorz Gibaszek, znany w lokalnym środowisku radny, przewodniczący Komisja Prawa i Porządku Publicznego Rady Miejskiej Koła, jak również członek komisji statutowej oraz skarg, wniosków i petycji. Doświadczenie zawodowe Grzegorza Gibaszka koncentruje się na 27-letniej pracy w policji, dwuletniej w Wydziale Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Zdrowia Starostwa Powiatowego w Turku oraz na zarządzaniu szpitalem w Turku, którego dyrektorem był w latach 2017-2019.


I właśnie doświadczenie oraz wiedzę zdobyte przede wszystkim w tureckiej placówce medycznej Grzegorz Gibaszek będzie chciał wykorzystać, kierując kolskim SP ZOZ-em. Ma jednak świadomość, że przed nim ogromne wyzwanie. – Bardzo ciężka praca przede mną, ale decydując się objąć to stanowisko, zdawałem sobie sprawę, co mnie czeka. Znam specyfikę funkcjonowania szpitala jeszcze z czasów pracy w szpitalu w Turku oraz starostwie, gdzie lecznicę miałem pod nadzorem. A teraz sytuacja szpitali powiatowych jest bardzo trudna – mówi Grzegorz Gibaszek. – Problemy mnie nie zaskoczyły. Są troszeczkę inne niż w tureckim szpitalu, ale gdy spotykam się z dyrektorami szpitali powiatowych województwa wielkopolskiego i nie tylko, i kiedy wymieniamy się poglądami oraz spostrzeżeniami, to generalnie ujmując, zauważamy, że problemy są zbieżne.

Obecnie kolski SP ZOZ przechodzi zmiany w zakresie organizacji oddziału internistycznego. – Połączyliśmy dwa oddziały wewnętrzne. Teraz jest jeden i już widzę, że wygląda to naprawdę świetnie. Zmienił się kierownik oddziału. Jest nim doktor Arkadiusz Ostrowski. Pacjenci nic nie stracili na obsłudze medycznej, a wręcz zyskali. Zmieniliśmy podejście do pacjenta. Chorzy są zaopatrywani na wyższym poziomie. Ich pobyt w szpitalu jest krótszy, co nie znaczy, że gorszy – kontynuuje szef lecznicy, zaznaczając też, że pacjenci, którzy trafiają do izby przyjęć po pomoc, zawsze znajdą w niej lekarza. A nie zawsze tak było. – To były problemy, o których jako mieszkaniec Koła, słyszałem. I to się zmieniło. W izbie przyjęć jest pełna obsada. Lekarze są całą dobę i mam nadzieję, a nawet przekonanie, że pacjent nie będzie musiał szukać lekarza w innym szpitalu. Podjąłem decyzję i to już się dzieje, że będziemy raz w tygodniu spotykać się z kierownikami oddziałów i wymieniać się uwagami, spostrzeżeniami oraz informacjami w celu przedyskutowania, co jest dobrze, a co możemy zrobić, aby sytuację poprawić.


Grzegorz Gibaszek stawia na empatię i porozumienie. – Zadowolony ma być pacjent, ale także pracownik, stąd na wyższy poziom chcę podnieść komunikatywność. Dobry kontakt ze związkami zawodowymi też jest bardzo ważny. Wypracowujemy kontakt na właściwym poziomie, bo związki zawodowe mają bronić pracowników, ale też pomagać dyrekcji. I na to liczę.


Po reorganizacji oddziału wewnętrznego Grzegorz Gibaszek ma koncepcję na wykorzystanie budynku po oddziale wewnętrznym drugim. – Na razie jednak szczegółów nie chcę zdradzić, ale niebawem państwo się o tym dowiecie. Mamy z panem starostą świetny pomysł. Podjęliśmy już pewne starania. Rozmawiałem z panią dyrektor NFZ-u, która też jest „za”. Ten projekt pomógłby szpitalowi, ale przede wszystkim byłby z korzyścią dla mieszkańcom naszego powiatu.


Grzegorz Gibaszek obowiązki dyrektora placówki medycznej pełnić będzie do czasu rozstrzygnięcia postępowania konkursowego na stanowisko szefa SP ZOZ-u. I deklaruje, że w konkursie wystartuje. Jest optymistą. Ma zapał, energię i wierzy w sukces w pokonywaniu problemów. – Inaczej nie przyszedłbym tu do pracy. Lubię pracować z ludźmi, a tu mam do czynienia z fajnym zespołem. Oczywiście problemy są, ale jestem przekonany, że razem wiele rzeczy uda się nam zrobić – mówi.


Deklaruje też współpracę z mediami w zakresie informowania za ich pośrednictwem mieszkańców o tym, jaka jest i jak zmienia się sytuacja szpitala. – Oczywiście trzeba mówić o wszystkich sprawach. I negatywnych, czyli problemach finansowych, z którymi większość szpitali powiatowych się boryka, jak również o pozytywnych. A jednym z takich już niebawem będzie oddanie do użytku trzech sal do porodów rodzinnych. Remont jest już na finale i myślę, że między świętami a Nowym Rokiem uda nam się je otworzyć. To będzie prezent noworoczny dla pań, które wraz ze swoimi partnerami będą w warunkach na miarę XXI wieku witać na świecie swoje dzieci – dodaje szef lecznicy, wspominając, że czeka na to, by kwiatami obdarować pierwszą pacjentkę, która urodzi dziecko w zmodernizowanej kolskiej porodówce.


Niebawem także zakończenie innej inwestycji, a mianowicie remontu prosektorium. – To zupełnie inne, ale także bardzo ważne miejsce, szczególnie dla najbliższych zmarłej osoby. Godne warunki w chwili pożegnania są niezwykle istotne, szczególnie w trudnym, często ocierającym się o głęboką traumę momencie.


abk

–  Wiem, że przede mną bardzo ciężka praca – mówi Grzegorz Gibaszek, nowy szef kolskiego szpitala
–  Wiem, że przede mną bardzo ciężka praca – mówi Grzegorz Gibaszek, nowy szef kolskiego szpitala