Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

„Mężczyźni z pasją” zadebiutowali podczas Miasta Kobiet w Koninie

23:39, 11.03.2022 Aktualizacja: 16:07, 26.10.2025
Skomentuj „Mężczyźni z pasją” zadebiutowali podczas Miasta Kobiet w Koninie

To była pierwszaodsłona „Mężczyzn z pasją” w ramach odbywającego się już po raz czternastyprzedsięwzięcia Konin Miasto Kobiet. A gośćmi byli Przemysław Fałek, MarekJaśniewicz, Albert Michalak, Andrzej Dragan oraz Piotr Niwald.

Konin Miasto Kobiet to wydarzenie przygotowane dla kobiet iz myślą o kobietach. Okazuje się jednak, że i mężczyźni zaczęli się dopominać oswoje miejsce, bo skoro odbywa się cykl „Kobiety z pasją”, to dlaczego miałoby niebyć „Mężczyzn z pasją”. – Po wielu próbach męskiej strony, kobiety się zgodziły– mówił Bartosz Nowakowski z Centrum Kultury i Sztuki w Koninie, który razem zPrzemysławem Fałkiem, frontmanem znanego konińskiego zespołu Father’s Friends,poprowadził spotkanie w Klubokawiarni NOT.

Wręcz wypluwamy z siebiepiosenki

Nim jednak Przemysław Fałek zasiadł po stronie prowadzącego,najpierw zaśpiewał z częścią składu zespołu i opowiedział o swojej pasji, którąjest oczywiście muzyka. Wykonali utwór „Hejt” w zupełnie nowej odsłonie. –Pasja to chyba taki jedyny element, który jest bezstresowy. Wręcz przeciwnie,działa jak antidotum – mówił Przemysław Fałek o założeniu zespołu Father’sFriends. Początkowo skład był inny i to miało być takie granie dla siebie. –Panowie, którzy ze mną zaczęli, odeszli, nie znaleźli czasu na pasję, chociażteraz jednak próbują wrócić – mówił frontman zespołu. Na początku tworzyły go trzyosoby, a teraz jest ich dziewięć. – Śmieję się, że jesteśmy taką orkiestrąrockową. Jest sześciu panów z pasją i trzy panie z pasją – mówił PrzemysławFałek. Grupa wydała płytę „Niewidzialny”. Czy powstanie kolejna i jakie sądalsze plany Father’s Friends? – Jeśli chodzi o płodność naszego zespołu, tonic nie można nam zarzucić. Wręcz wypluwamy z siebie piosenki. Myślimy okolejnej płycie. Mamy około 20-25 nowych numerów, z których będziemy wybierać –mówił Przemysław Fałek. Jak przyznał, przy pierwszej płycie zespół popełniłsporo błędów, jak tacy typowi nowicjusze. – Nie mówię o jej nagraniu i tym cona niej jest, choć oczywiście pewne rzeczy bym poprawił – mówił. – Chcemyzacząć od kilku singli, niedługo będziemy realizować teledyski. Jeżeli wszystkopójdzie tak jak planujemy, to jesienią wejdziemy do studia.

Jedna sala Mikroskaliz Harrym Potterem

Kolejnym „mężczyzną z pasją” był Marek Jaśniewicz, przedsiębiorca,restaurator i twórca Mikroskali, czyli świata miniatur i makiet. Jeszcze doniedawna to ostatnie wymienione miejsce funkcjonowało przy ulicyŚwiętojańskiej. Teraz zmieni swoją lokalizację. Podczas spotkania poznaliśmywięcej szczegółów tej nowej odsłony. – Przenieśliśmy się do starego budynku szkołypodstawowej w Gosławicach. W tej chwili zaczynamy go przystosowywać i będziewięcej eksponatów, na przykład jedna cała klasa będzie poświęcona Harry’emuPotterowi – mówił Marek Jaśniewicz. W tym samym budynku będzie też minicentrum Kopernikz około 15 eksponatami w ramach projektu SOWA realizowanego przez miasto.

Ludzie śmiali się,wręcz płakali ze śmiechu

Konińska publiczność bliżej poznała też Alberta Michalaka,który pracuje jako kelner, studiuje geologię a w wolnym czasie zajmuje sięstand-upem. Jest na początku swojej scenicznej drogi – ma za sobą pierwszypubliczny występ i już planuje kolejne. Próbkę swoich możliwości zaprezentowałna scenie Klubokawiarni NOT. – Wielokrotnie, gdy coś powiedziałem, wykonałemjakiś gest, ludzie śmiali się, wręcz płakali ze śmiechu. Stwierdziłem, że być możejest to coś, co mógłbym robić i rozwijać się w tym kierunku – mówił AlbertMichalak, który w styczniu tego roku miał pierwszy występ przed publicznością.Swój 20-minutowy program napisał w około miesiąc.

Kończy scenariusz serialuscience fiction

Jednym z gości „Mężczyzn z pasją” był też Andrzej Dragan – fizyk teoretyk i artysta:fotograf czy twórca filmowy, a także popularyzator nauki. Jest profesoremWydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i profesorem wizytującym w NarodowymUniwersytecie Singapuru. Patrząc stereotypowo, na pewno z wyglądu nieprzypomina takiego typowego naukowca. Bluza z kapturem, adidasy, tatuaże. Czyjego wizerunek zaskakuje studentów czy innych wykładowców? – Studentów to ten przedmiotszokuje na każdym kroku, że w zasadzie nie zwracają uwagi na takie detale –mówił Andrzej Dragan. – U nas co drugi profesor ma zespół Aspergera, delikatniemówiąc, więc albo rozmawiają z kserokopiarkami, albo robią inne dziwne rzeczy,więc ja się naprawdę jakoś specjalnie nie wyróżniam – mówił Andrzej Dragan. Potych słowach otrzymał głośne brawa. A z kim rozmawia on sam? – Większość czasugadam sam ze sobą. Jak mi przyjdzie coś sensownego do głowy, to jeszcze kimś innym.Zazwyczaj jednak większość rzeczy, które mi przychodzi do głowy, jest kompletniebez sensu. W związku z tym praca jest frustrująca – mówił. Wskazując, że naukafizyki to jest ciężki ból, wręcz „zatwardzenie myślowe”, które nigdy się niekończy, i jest to jedna wielka frustracja. – Tak jak studenci medycyny czyprawa wkuwają po 300 stron na jutro, to my często musimy zrozumieć jedną czydwie strony i to na koniec semestru. To jest naprawdę bardzo trudne – mówiłAndrzej Dragan. W Koninie zdradził między innymi, że obecnie kończy pracę nad scenariuszemdużego serialu science fiction. – Nie wiem, czy to się uda doprowadzić dokońca, ale jeśli tak, to znaczyłoby, że będę miał moce przerobowe zagospodarowanena najbliższe siedem lat. Po godzinach uczelnianych. Nie mogę więc narzekać, żenie mam co robić – przyznał naukowiec.

Jestem człowiekiem postrzegającymwszystko bardzo optymistycznie

Na koniec pierwszej odsłony „Mężczyzn z pasją” prowadzącyprzepytali Piotra Niwalda – jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskichdj’ów. Można usłyszeć go na falach RMF MAXXX. Jako pierwszy Polak stał sięradiowym rezydentem Ibizy. Do tej pory neeVald zagrał na wszystkichnajwiększych i najważniejszych eventach z muzyką klubową w Polsce. – Jestemczłowiekiem postrzegającym wszystko bardzo optymistycznie, tak jak muzyka,którą staram się grać na co dzień. Jeśli ona jest bardziej chillout’owa,spokojna czy bardziej taneczna i porywająca na parkiet, to za każdym razemchciałbym, żeby była bardzo uśmiechnięta, słoneczna i dawała dużo radości –mówił Piotr Niwald. Jego pasja zaczęła się już w podstawówce, dokładnie w SP nr7 w Koninie. – Zaczęło się od pasji patrzenia na apelu szkolnym na chłopców,którzy kręcą gałkami przy stole z mikserem. Mnie to fascynowało. Myślałemwtedy: „ja chcę tam być”. Udało się, bo zająłem się imprezową stroną SP nr 7.Grałem dyskoteki, zajmowałem się nagłośnieniem. Potem przyszedł czas „Koperasa”i zaczęła się przygodowa rockowa, miałem przerwę jeżeli chodzi o muzykę taneczną– mówił.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%