W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
LIS - VOLVO 4 tydzień LIPIEC

Aktualności

Za kilogram czereśni nawet 30 złotych. Dlaczego owoce są takie drogie?

2021-06-17 10:00:00
Za kilogram czereśni nawet 30 złotych. Dlaczego owoce są takie drogie?

Amatorzy czereśni muszą jeszcze trochę poczekać, by w pełni nacieszyć się ulubionym owocem. Kilka dni temu za kilogram musieli zapłacić w niektórych miejscach nawet ponad 30 złotych. – W ubiegłym roku w tym czasie czereśnie były droższe, bo kosztowały wtedy 50 złotych za kilogram. Teraz to są pierwsze owoce, a opóźnienie w czereśniach mamy około dwutygodniowe. Późno się zawiązały, bo było za zimno – wyjaśnia Bożena Frankowska, główny specjalista Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Starostwa Powiatowego w Koninie.

W tym roku sezon dla czereśni i truskawek rozpocznie się po 20 czerwca. – Pamiętam, że trzy lata temu truskawka z pola była 30 maja. Teraz truskawki mają ci, którzy przykrywali je włókniną. Cała duża produkcja, czyli taka na kilku hektarach pola, dopiero się zaczyna. Właściciele nawet ich jeszcze nie zbierają. Podobnie w sadach w powiecie konińskim czereśnie zaczną się dopiero po 20 czerwca. Za jakiś czas ceny czereśni i truskawek mogą być więc niższe. Dobrze by było, żeby jeszcze popadało to wszystko się unormuje. Jeśli teraz coś drożeje, to nie ze względu na urodzaje, a przez inflację mówi Bożena Frankowska.

Jak mówi Bożena Frankowska, w owocach nie ma żadnych strat i nie powinno być. – Kiedy kwitły to miały dobrą pogodę, nie było mrozów, pięknie się pozawiązywały. Wiadomo, że duzi sadownicy nie czekają na deszcz z nieba tylko nawadniają swoje uprawy. Cały maj był tak zimny, że wszystko jest opóźnione. Ryzykiem jest jedynie jakiś żywioł – grad czy ulewny deszcz. Zresztą deszcz jest konieczny, bo niby tyle padało, a jest sucho. Wiatr też obsusza ziemię. Ten rok nie powinien być zły dla owoców. Mrozów nie było, uprawy są nawadniane i jak przygrzeje słońce, to wszystko będzie dobrze – tłumaczy.

I dodaje, że w ubiegłym roku w Poznaniu o tej porze czereśnia była po 50 zł. – To i tak teraz jest tańsza jak po 30 zł, mimo że to jest ta wcześniejsza odmiana. Dawniej na koniec czerwca było już po czereśniach. Teraz dopiero rozpocznie się sezon – mówi Bożena Frankowska.

Milena Fabisiak

Sledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:






Jesteśmy na: